Promesa dla Sułkowic

TD
Udostępnij:
Do władz gminnych Sułkowic dotarła informacja o przyznaniu im unijnej dotacji z programu SAPARD. Dzięki niej, prace przy rozbudowie sułkowickiej infrastruktury chroniącej środowisko naturalne, nabiorą większego tempa.

Z programu SAPARD

   - W przeszłości występowaliśmy z wnioskiem o wsparcie finansowe, które moglibyśmy wykorzystać na rozbudowę oczyszczalni ścieków w Biertowicach. Teraz dysponując zapewnieniem, że środki takie rzeczywiście zasilą gminną kasę, możemy wreszcie rozpisywać przetargi na prace budowlane - mówi Józef Mardaus, burmistrz Sułkowic. Kosztorys zaplanowanych robót opiewa na kwotę 2,5 mln. zł. Unijna dotacja ma wynosić 1,7 mln zł. Brakujące 0,8 mln będzie wkładem własnym sułkowickiego Urzędu Gminy w planowaną inwestycję.
   Obecnie gmina Sułkowice dysponuje biologiczną oczyszczalnią ścieków o wydajności 200 m sześc. na dobę. - To już zbyt mało jak na nasze dzisiejsze potrzeby - _podkreśla burmistrz. Dysponując unijną pomocą sułkowiccy samorządowcy chcą więc wybudować drugi moduł oczyszczalni. Będzie miał wydajność dwukrotnie większą niż obecnie eksploatowany. W ciągu doby ma utylizować ok. 430 m. sześc. nieczystości.
   W ciągu kilku najbliższych lat połowa obszaru gminy Sułkowice będzie już wyposażona w sieć kanalizacyjną. I właśnie na taką jej wielkość jest obliczona łączna przepustowość obu modułów. Pomysłodawcy przedsięwzięcia zakładają, że rozbudowana oczyszczalnia sprosta potrzebom gminy przez okres od 4 do 6 lat. Potem znów trzeba będzie ją powiększyć.
- Takie szacunki są dość niepewne - zastrzega Józef Mardaus. O tym, jak długo wydajność oczyszczalni będzie adekwatna do potrzeb, w rzeczywistości zadecyduje bowiem tempo rozbudowy sieci kanalizacyjnej na terenie gminy. To zaś jest uzależnione od wysokości dotacji unijnych, które będzie można na teki cel wydatkować. Jeśli będą znikome, wówczas moc rozbudowanej oczyszczalni może być wystarczająca nawet przez 10 lat.
   Na terenie gminy Sułkowice instalację kanalizacyjną budowano w pierwszej kolejności na obszarach najbardziej zurbanizowanych. - _W ten sposób można było osiągnąć znaczący efekt proekologiczny i zminimalizować koszty takich poczynań
- dodaje burmistrz.
   Teraz władze gminne muszą się zastanowić, co zrobić z obszarami, które charakteryzują się rzadką zabudową, a jednocześnie nie dysponują kanalizacją. Przez wzgląd na skalę zjawiska kwestia ta ma duże znaczenie. - Już dziś przecież wiadomo, że w niektórych miejscach budowa kolektora może okazać się sporym wydatkiem, a skutek takiej inwestycji byłby raczej nikły - wyjaśnia burmistrz.
   Okazuje się, że w takiej sytuacji alternatywą dla instalacji zbiorczych mogą okazać się małe przydomowe oczyszczalnie. Mogłyby one obsługiwać pojedyncze domostwa lub kilka leżących w niedużej odległości. Oczyszczalnie takie dostępne są już na rynku, a co najważniejsze nie są zbyt drogie. - Koszt zakupu takiego urządzenia to wydatek rzędu 6 tys. zł - dodaje burmistrz. Teraz władze gminne Sułkowic się zastanowić, jak można byłoby sfinansować ich zakup. (TD)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie