Prosimy o dotykanie eksponatów. Kultura szczególnie wrażliwa

Aleksandra Suława
Aleksandra Suława
Opera z audiodeskrypcją, teatr w którym można poruszać się na wózku, muzeum z alfabetem Braille’a – takie rozwiązania wprowadziły instytucje kultury w ramach projektu Małopolska. Kultura Wrażliwa.

- Muzealny klasyk czyli tabliczka„Prosimy nie dotykać eksponatów” to dla niewidomych bariera nie do pokonania – mówi Kamila Szkodlarska, logopedka ze szkoły integracyjnej w Radwanowicach. - Bo jak, jeśli nie dotykiem maja poznawać ekspozycję? To tak, jakby kazać osobie na wózku wejść po schodach albo zaoferować głuchemu słuchanie muzealnego przewodnika.

Pokonywania tych właśnie barier przez rok uczyli się pracownicy kilkudziesięciu małopolskich instytucji kultury, które wzięły udział w programie Małopolska. Kultura Wrażliwa. W ramach zajęć m.in. nauczyli się jak zaprojektować dostępną dla niepełnosprawnych wystawę, tworzyli teksty audiodeskrypcji, słuchali oczekiwań zwiedzających i zgłębiali podstawy savoir-vivre’u obowiązującego w kontaktach z osobami niepełnosprawnymi. W efekcie 33 małopolskie obiekty kultury otrzymały certyfikaty dostępności, przyznawane w trzech kategoriach: dostępność dla osób z niepełnosprawnością słuchu, wzroku i ruchu. Spośród krakowskich instytucji otrzymały je m.in. Muzeum Etnograficzne, Muzeum Lotnictwa Polskiego, Cricoteca, Małopolski Ogród Sztuki, Muzeum Archeologiczne i Arteteka Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej.

Jak mówią uczestnicy zajęć, najłatwiej do potrzeb niepełnosprawnych dostosować muzea i skanseny. - Stworzyliśmy kopie zabytków, tak by można było dotykać eksponatów, a dla głuchych wprowadziliśmy możliwość oprowadzania w języku migowym – mówi Agnieszka Żero z Muzeum Archeologicznego, dodając że to nie wszystkie udogodnienia jakie można zastosować. - W oglądaniu obrazów pomaga audiodeskrypcja, najlepiej połączona z tyflografiką czyli wypukłą wersji dzieła sztuki, która można poznawać przez dotyk. Głuchym zaś pomagają filmiki z opisami dzieł w języku migowym.

Na drugim biegunie dostępności, zwłaszcza jeśli chodzi o niesłyszących, są teatry i kina. - Wizyta głuchego w teatrze wymaga obecności więcej niż jednego tłumacza języka migowego, czego instytucje zwykle nie są w stanie zapewnić. Kino zaś, dostępne jest dla niesłyszących tylko w zagranicznej wersji – z napisami – mówi Ewa Mazurek z fundacji Między Uszami. Tutaj jednak pomoc stanowić mogą np. pętle indukcyjne czyli urządzenia wzmacniające dźwięk w aparacie słuchowym.

Jednak nowa aranżacja ekspozycji i wyposażenie budynków w windy i podjazdy dla wózków to nie wszystko. Równie ważna jest zmiana, która dokonuje się w sposobie myślenia zarówno pracowników kultury jak i samych niepełnosprawnych. - Im więcej mówi się o głuchych, niewidzących czy niepełnosprawnych ruchowo, tym bardziej naturalna jest ich obecność w przestrzeni publicznej – mówi Mazurek. - Niepełnosprawni przez dziesiątki nie mieli nawyku uczestnictwa w kulturze, pracownicy kultury zaś, nie byli przyzwyczajeni do myślenia o ich potrzebach. Teraz obie grupy muszą nauczyć się ze sobą komunikować. To taka pozytywistyczna praca u podstaw, ale od czegoś trzeba zacząć.

WIDEO: Poważny program - odc. 5: kariera w Krakowie

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie