Proszowice. Drogami zawładnęły stare samochody i motocykle

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Kilkadziesiąt pojazdów - samochodów i motocykli - zjechało w niedzielę (21 lipca) do Proszowic na III Rajd Klasyków.

Na zaproszenie Rafała Adamskiego pojawili się m. in. właściciele przedwojennych mercedesów, bmw i amerykańskiego desoto. - Samochód kupiłem w Tomaszowie Mazowieckim. Jak na swój wiek był w bardzo dobrym stanie, ale mimo to jego odnowienie trwało trzy lata. Cały został rozebrany, odnowiliśmy każdy element: silnik, skrzynię biegów, zawieszenie, karoserię. Teraz jest w stanie zbliżonym do oryginału - opowiada o swoim bmw z 1938 roku Adam Czekaj, znany miejscowy miłośnik motoryzacji, który zabytkowego pojazdu często używa na co dzień. Jest wyposażony w białe tablice rejestracyjne i traktowany jak każdy inny samochód, poruszający się po publicznych drogach. - Nie boję się corocznego przeglądu technicznego - mówi pół żartem Adam Czekaj, który w garażu ma jeszcze warszawy, duże i małe fiaty, polonezy oraz ostatni nabytek fiata 126p bis.

Na zlocie pojawiła się też spora grupa „władców” dróg z okresu PRL, czyli maluchy, syreny i wołgi. Tadeusz Pruski z Igołomi z dumą prezentować świetnie utrzymanego mercedesa typu „beczka” z 1982 roku.

Nie brakowało zabytkowych motocykli. Władysław Sitko z Lusiny przyjechał 42-letnim motocyklem Dniepr MT 10 i z synem paradował w koszulce z napisem CCCP. - Jak mi się zepsuje samochód jeżdżę nim do pracy. Czasem nawet z pracownikiem. Jeszcze nigdy nie był holowany - mówi. Motocykl kupił na Ukrainie. Zapewnia, że pojazd niemal w 100 procentach składa się z oryginalnych części. - Tylko tłumik był wymieniony na ładniejszy - opowiada.

Marek Mazurek z Opat-kowic przyjechał na rajd motocyklem MZ typu „jaskółka” z 1963 roku. Do tego miał na sobie oryginalny kask z napisem ORMO. Był jedną z osób odpowiedzialnych za porządek na trasie, więc taki atrybut z milicyjnego lamusa był jak najbardziej na miejscu.

Uczestnicy rajdu dopisali znakomicie. Lista startowa zapełniła się w ciągu dwóch dni. - Około 60 procent uczestników to stali bywalcy naszej imprezy. Widocznie im się tutaj podoba. Ale mamy też grupę, która jeszcze nigdy nie jechała w naszym rajdzie - mówi Rafał Adamski.

Kierowcy mieli za zadanie nie tylko pokonać trasę wiodącą ciekawymi zakątkami powiatu (odwiedzili m. in. klasztor w Hebdowie, dworek w Majkowicach, pałac w Pławowicach, kościół w Książnicach Wielkich), ale też czekały na nich próby z zakresu wiedzy o ruchu drogowym (w cenie była znajomość starych znaków drogowych) i umiejętności prowadzenia pojazdów. Każdy posługiwał się przy tym specjalną mapą ze szczegółowym opisem trasy. Najlepsi uczestnicy w każdej z kilku kategorii zostali nagrodzeni.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A kogo obchodzą jakieś proszkowice zapadla dziura i wiocha

Dodaj ogłoszenie