MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Proszowice. Starosta i zarząd bez absolutorium. Zabrakło jednego głosu...

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Zarząd powiatu proszowickiego został wybrany na początku maja
Zarząd powiatu proszowickiego został wybrany na początku maja Aleksander Gąciarz
Po trwającej około siedmiu godzin prezentacji raportu na temat stanu powiatu proszowickiego w 2023 roku, zarząd powiatu kierowany przez starostę Wojciecha Rzadkowskiego nie otrzymał wotum zaufania od radnych. Kilkanaście minut później podobnie zakończyło się głosowanie nad absolutorium. Takie wyniki głosowań oznaczają, że na kolejnej sesji radni będą głosować nad wnioskiem o odwołanie zarządu.

Zanim doszło do kluczowych głosowań, radni i osoby obecne na sesji wysłuchali rekordowo długiego raportu na temat stanu powiatu. Wypowiadali się nie tylko członkowie zarządu i wszystkich powiatowych instytucji, ale też kierownicy poszczególnych działów Starostwa Powiatowego, nawet piastujących tzw. stanowiska jednoosobowe. Niby każdemu przysługiwał pięciominutowy limit czasu, ale niewielu mówców w nim się zmieściło.

- Mam nadzieję, że przekazane informacje były dla państwa ciekawe – powiedział na zakończenie starosta Wojciech Rzadkowski, ale obecni sprawiali wrażenie bardziej zmęczonych niż zainteresowanych… W każdym razie na debatę na temat raportu nikt nie miał już specjalnej ochoty.

- Ustawa nie mówi, w jaki sposób raport ma być przedstawiony. Jeżeli zarząd wybrał taką formę, to jest to w porządku – stwierdziła jedynie w imieniu opozycyjnych radnych Iwona Wójcik z klubu Trzecia Droga. Co do samej treści stwierdziła natomiast:
- Trochę żałuję, że przedstawiliście powiat jako jednostkę mało rzeczywistą. On nigdy nie był krainą mlekiem i miodem płynącą. Nie mówicie, że w Poradni [Psychologiczno-Pedagogicznej] są kolejki i trzeba czekać z dziećmi, że w Domu Pomocy Społecznej brakuje ludzi do pracy. Dobrze, że macie się czym chwalić, ale powiat to nie tylko sukcesy.

Wniosek o wotum zaufania poparło 8 radnych Prawa i Sprawiedliwości. Przeciwko było 7 radnych Trzeciej Drogi i KPR Razem.
W przypadku absolutorium z tytułu wykonania budżetu na 2023 rok głosowanie wyglądało nieco inaczej, ale skutek był identyczny. Wniosek o jego udzielenie poparło 8 radnych, a 7 wstrzymało się od głosu. Do udzielenia wotum zaufania i absolutorium potrzebna była bezwzględna większość ustawowego składu rady, czyli 9 głosów.

Takie wyniki głosowań nie są wielką niespodzianką. Wobec złożenia rezygnacji z mandatu przez Włodzimierza Dońca, zarząd powiatu może liczyć jedynie na poparcie 8 radnych z PiS. Aby uzyskał wotum zaufania i absolutorium, głosować „za” musiałby zatem ktoś z siedmioosobowej w czwartek opozycji (ósmy radny, Andrzej Król, był nieobecny na sesji). Tak się jednak nie stało.

- Opozycja niczym mnie nie zaskoczyła. Od początku widziałem, że takie jest nastawienie z ich strony. Uważam, że te decyzje są czysto polityczne, bo nie ma żadnych merytorycznych podstaw do tego, byśmy nie otrzymali absolutorium. Przecież zarówno opinia Komisji Rewizyjnej jak i badającej budżet Regionalnej Izby Obrachunkowej, były pozytywne – powiedział nam starosta Wojciech Rzadkowski.

Przedstawiciele klubów opozycyjnych widzą sprawę inaczej. Szef klubu Trzeciej Drogi Wojciech Janczyk uważa, że niektóre z przekazywanych radnym informacji, dotyczących choćby prawdziwego zadłużenia szpitala, są nierzetelne. Mówi też o przeciągających się i odkładanych roku na rok inwestycjach.

- W naszej cenie zarząd jest nieefektywny – przekonuje.

Z kolei liderujący radnym KPR Razem Mateusz Gajda tłumaczy, że wstrzymanie się od głosu nad wnioskiem o absolutorium to kontynuacja głosowania podczas posiedzenia komisji rewizyjnej, gdy wszyscy radni opozycyjni postąpili podobnie. W przypadku wotum zaufania zwraca uwagę na nierówny jego zdaniem podział środków pomiędzy gminy powiatu oraz trudności z uzyskaniem wiarygodnych informacji na temat zadłużenia szpitala.

- Dopiero po naszych usilnych naleganiach usłyszeliśmy, że całkowite zadłużenie placówki to ponad 72 miliony złotych – mówi.

Generalnie zdaniem radnych opozycyjnych sytuacji, do której doszło w czwartek, są winni radni PiS.

- Jeżeli chce się wziąć na siebie odpowiedzialność za powiat, to trzeba mieć do tego stabilną większość w radzie. A PiS jej w tej chwili nie ma, do czego sam doprowadził swoimi decyzjami – uważa Mateusz Gajda.

Brak wotum zaufania i absolutorium są jednoznaczne z wnioskiem o odwołanie zarządu powiatu. Zgodnie z procedurą przewodnicząca Rady Powiatu po upływie 14 dni będzie mogła zwołać sesję, na której zostanie poddany pod głosowanie wniosek w tej sprawie. Głosowanie będzie tajne, a do odwołania zarządu potrzeba 3/5 składu rady.

Na koniec wyjaśnijmy jeszcze, że formalnie głosowania nad wotum zaufania i absolutorium dotyczyły roku 2023, gdy powiatem kierował zarząd starosty Krystiana Hytrosia. Na skutek takiego, a nie innego terminu wyborów samorządowych, wniosek o odwołanie dotyczyć będzie zarządu starosty Wojciecha Rzadkowskiego, wybranego na początku maja.

Rewolucja w rozwodach: Notariusz i USC zamiast sądu?

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski