Protest co niedzielę

Redakcja
Protest rozpoczął się o godz. 16 i przez trzy i pół godziny ponad 100 osób przechodziło tam z i powrotem przez przejście dla pieszych. Na rozmowy z protestującymi przyjechał Antoni Nosal, dyrektor Wydziału Komunikacji i Infrastruktury Technicznej Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. - Obok wójta gminy wiejskiej Oświęcim był to jedyny reprezentant z kilku urzędów, które powiadomiliśmy o naszym proteście. Niestety, nie zjawił się nikt ze starostwa oświęcimskiego ani Zarządu Dróg Powiatowych, któremu podlega droga, a także inwestora Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych - mówi sołtys Babic Anna Zimnal. - Z przedstawicielem wojewody wyjaśniliśmy sobie wątpliwości dotyczące tej sprawy. Wiemy, że według kompetencji nie jest to sprawa, która podlega wojewodzie, oczekujemy jednak od niego, że po zapadnięciu decyzji o budowie wyda rygor natychmiastowej wykonalności, co zapobiegnie ewentualnemu kolejnemu wstrzymaniu tej inwestycji.

W gminie Oświęcim

 Przedstawiciel wojewody obiecał mieszkańcom Babic k. Oświęcimia, że w najbliższym czasie w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie dojdzie do spotkania wszystkich stron zainteresowanych budową wiaduktu w tej miejscowości, która przeciąga się już od kilku lat. Tymczasem w niedzielę po południu mieszkańcy Babic po raz trzeci od początku września zablokowali ul. Grunwaldzką, którą codziennie przejeżdża tysiące samochodów ze Śląska do Oświęcimia, a także tranzytem do Wadowic i Kęt.
 Dyrektor Nosal złożył protestującym obietnicę, że w najbliższym czasie postara się o zorganizowanie spotkania w Urzędzie Wojewódzkim z udziałem inwestora, władz samorządowych i mieszkańców Babic, aby wspólnie wyjaśnić sytuację i podjąć decyzję co do dalszych kroków w tej sprawie.
 - Jesteśmy gotowi do tego spotkania. Ustaliliśmy, że będzie nas reprezentowało tam czterech mieszkańców. Podchodzimy jednak do tego typu obietnic z rezerwą. Otrzymaliśmy ich już wiele, a tymczasem nie widać końca budowy wiaduktu. Do obiecanego spotkania też przecież nie wiadomo, kiedy dojdzie. Dlatego po zakończeniu protestu odbyło się zebranie wiejskie, na którym zapadła decyzja, że do momentu zorganizowania spotkania i rozwiązania tej sprawy co niedzielę mieszkańcy będą nadal spokojnie i bez incydentów protestować na ul. Grunwaldzkiej. Nie jest naszym celem robienie na złość kierowcom, chodzi o zwrócenie uwagi na nasz problem, z którym władze nie potrafią sobie poradzić od 8 lat - podkreśla Anna Zimnal.
 Protestujący mieli w niedzielę pretensje do policji, że wskazała kierowcom nie znany dotąd objazd ulicą, którą w tygodniu porusza się wiele dzieci. Obawiają, że mogą oni z niego teraz korzystać częściej.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie