Przebój jest blisko celu

Redakcja
Przebojowi Wolbrom nie udało się wygrać drugiego meczu na własnym boisku tej jesieni. Musiał zadowolić się jednym punktem w starciu z Popradem Muszyna (0:0).

Przy piłce Mateusz Majcherczyk z Przeboju Wolbrom FOT. ANDRZEJ WIŚNIEWSKI

III LIGA PIŁKARSKA. Zespół z Wolbromia zajmuje siódme miejsce w tabeli

Jednak zważywszy na to, że goście plasują się wyżej w tabeli od wolbromian, ci doceniali nawet to jedno "oczko". - Oba zespoły stworzyły sobie takie pół-okazje do zdobycia bramki, bo chyba takich 100-procentowych to nie było - ocenia trener wolbromian Maciej Antkiewicz. - Występ mojego zespołu muszę ocenić pozytywnie, bo tempo tego spotkania jak na te trudne warunki (grząskie boisko po opadach śniegu - przyp. żuk) było niezłe. Pod koniec meczu osiągnęliśmy nawet przewagę więc motorycznie wyglądaliśmy nawet lepiej od rywala.

Szkoleniowiec zdecydował się na wariant ofensywny w ataku, posyłając do boju dwójkę napastników - Tomasza Jarosza i Mateusza Majcherczyka. - Oni razem zagrali dopiero trzeci mecz w tej rundzie - mówi szkoleniowiec. - Wcześniej, z powodu braków w wielu formacjach, ustawiałem ich w innych miejscach boiska - często w pomocy, a Tomka Jarosza nawet w obronie. Ta para umie ze sobą grać, choć spodziewałem się więcej po nich. W kilku sytuacjach mogli się obsłużyć podaniem, a szukali strzału.

Miejscowym bardzo zależało na tym, by wreszcie uszczęśliwić własną publiczność i wygrać na jej oczach. Niestety, "klątwa" własnego boiska jakoś działa w tej rundzie w przypadku Przeboju. - Przegraliśmy u siebie dwa mecze, wygraliśmy tylko jedno spotkanie, a zremisowaliśmy trzy - mówi Antkiewicz.

- Jestem przeciwnikiem teorii, że zespół jest w kryzysie albo że jest "klątwa" boiska. Nie rozdzielam punktów zdobytych na wyjeździe od zdobyczy u siebie. Faktycznie, w tej rundzie więcej punktów zdobywamy na wyjazdach, ale to nie znaczy, że w przyszłej rundzie nie będzie odwrotnie.

Przebojowi zostały jeszcze dwa spotkania - w Myślenicach i u siebie z Beskidem Andrychów. Wolbromian stać w nich na zwycięstwa. Na razie Przebój zajmuje 7. miejsce w tabeli, ale do pierwszej szóstki, którą zakładano przed rundą, ma bardzo niedaleko. - Jeśli braknie punktu czy dwóch, to nie ma co rozpaczać, tylko trzeba wyciągnąć wnioski, jeszcze bardziej scementować zespół, uzupełnić go - mówi trener.

Jacek Żukowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie