Przebój Wolbrom zadziwia formą

Redakcja
Udostępnij:
III LIGA PIŁKARSKA. Im gorzej, tym lepiej, tak można by stwierdzić patrząc na występy Przeboju Wolbrom. Grający bez trzech podstawowych zawodników: Daniela Jarosza, Konrada Spurny i Tomasza Zgody zespółpunktuje, mało tego, wygrał trzeci mecz z rzędu.

Łukasz Pazurkiewicz zagrał dobry mecz przeciwko Wiernej Fot. Paweł Filus

Ostatnia wygrana nad Wierną Małogoszcz ma swoją wymowę, ponieważ wolbromia-nie ograli zespół, który wiosną spisywał się wyjątkowo dobrze, aż do wizyty w Wolbromiu nie przegrał spotkania. Trener Maciej Antkiewicz obawiał się trochę tego spotkania, ale jego podopieczni stanęli na wysokości zadania.

- Ułożył się nam ten mecz i dzięki temu było nam łatwiej - mówi szkoleniowiec. - Ale nie powiedziałbym, że mieliśmy prostą drogę do zwycięstwa.

Gospodarze zagrali bardzo dobrze w obronie, to była żelazna defensywa. - Z wyjątkiem dwóch - trzech niepotrzebnych strat było nieźle - mówi trener. - Od kilku meczów gramy nieźle. Wiadomo, że piłka nożna zaczyna się od tyłu, jak tu jest szczelnie i pewnie, to łatwiej się gra z przodu. Wielu sytuacji bramkowych w tym meczu nie mieliśmy, ale to, co się nam trafiło, wykorzystaliśmy.

Przebój ma wąską kadrę i to może być problemem w końcowce sezonu. - Gramy kolejny mecz w trzynastu, wiemy, że na kolejny mecz mamy o jednego mniej, niepotrzebna kartka Tomka Jarosza - mówi trener. -  Mam nadzieję, że jeśli będą osłabienia, to będzie się to sukcesywnie odbywać, a nie dwa - trzy ogniwa naraz, bo wtedy będzie problem.

Zespół wierzy w siebie, kolejne zwycięstwa budują morale, atmosferę. Ci chłopcy, którzy fatalnie zaczęli rundę, teraz czują się pewnie.

- W sportach zespołowych nic tak nie buduje zespołu jak wynik - analizuje Antkiewicz. - Myśmy sobie mówili o kwestiach natury psychologicznej, bo w poprzednich meczach, w których też graliśmy dobrze, jednak wkradała się nerwowość. W tym spotkaniu zdobywając bramkę graliśmy już suwerennie, jakiejś nerwowości nie widziałem.

W środę Przebój gra z Karpatami Siepraw w Pucharze Polski, to kolejne wyzwanie dla piłkarzy.

- Kolejny tydzień gramy systemem: środa - sobota - środa, w najbliższy weekend wyjdzie nam siódmy mecz w trzy tygodnie - wylicza trener. -  Ale damy sobie radę, zespół jest dobrze przygotowany motorycznie do sezonu. To zasługa mojego poprzednika (Mirosława Hajdy - przyp. żuk), ja przy tym palców nie maczałem. Mogę mu tylko wyrazić wdzięczność za przygotowanie zespołu do rundy rewanżowej. Moją rolą jest to, by tylko tego nie zepsuć.

Jacek Żukowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie