Przeczytane

Redakcja
Jacek i Michał Karnowscy ("Uważam Rze"):

Paweł Kowal (europoseł PJN) mówił w "Uważam Rze", że pan obrał kurs na koalicję z SLD i że dla niego to nie ulega wątpliwości.

Jarosław Kaczyński, prezes PiS:

Takie słowa to element walki politycznej z nami. I to nieprawda. Zdeklaruję więc panom to najmocniej, jak potrafię: nie będzie koalicji z SLD. To jest całkowicie wykluczone. (...)

- No więc wniosek jest jasny - kolejne lata (PiS) w opozycji?

- Panowie, spokojnie. Jakbyście ze mną rozmawiali w roku 2000, to śmieszyłoby was moje przekonanie, że będę w przyszłym Sejmie. W roku 2002 z kolei rozśmieszyłoby was moje myślenie o udziale we władzy. Więc teraz też nie warto się śmiać. Nic nie jest przesądzone. Wcale nie wykluczam, że w roku 2012 będziemy rządzili. Na pewno nie z SLD. (...)

- Czytał pan wywiad z Martą Kaczyńską w naszym tygodniku?

- Tak, choć nie miałem na niego żadnego wpływu, przeczytałem go na łamach. To wypowiedzi Marty. Nie polityka, a osoby prywatnej, która może powiedzieć pewne rzeczy, których polityk by nie mógł.

- Mecenas Dubieniecki...

- Panowie, proszę, nie będę o tym rozmawiał. Powiem tylko tyle, że Marta Kaczyńska nie chce kandydować do Sejmu, nie zabiega o to. Mówiła mi to osobiście. I nie będzie kandydować. To koniec tego tematu. (...)

- Czy 10 kwietnia, czyli rocznica, ma być okazją do wysłania jakiegoś ważnego sygnału opinii publicznej?

- To będzie mocny sygnał, że ta sprawa jest niezałatwiona. Nawet nie ta sprawa, tylko to, co się dzieje z jej wyjaśnianiem, bo przecież nikomu życia się nie zwróci. Wszystko to, co wydarzyła się po Smoleńsku, jest znane i jest nie do przyjęcia. (...)

- Są takie teorie, dość popularne, że tak naprawdę chce pan czekać na rok 2015. I że nie ma pan wyjścia, bo właściwie wiadomo, iż po jesiennych wyborach władzę obejmie koalicja PO - SLD, a później, za kolejne cztery lata, mamy podwójną kumulację: wybory prezydenckie i parlamentarne.

- Ja bym niczego z góry w tej chwili nie rozstrzygał. Pan mówi o takich rozważaniach. Ja mogę powiedzieć o takich, których autorzy uważają, iż Platforma będzie miała 15 proc. głosów. A więc może będzie koalicjantem SLD, tylko tym słabszym. (...)

- Pan się często irytuje, gdy ktoś mówi, że PiS jest partią jednego tematu, a więc Smoleńska. Może to jest kwestia formy, tego, kto to mówi, jak mówi?

- To jest kwestia wyłącznie jednej sprawy, mianowicie tego, że katastrofa Smoleńska jest dla całego establishmentu III RP gigantyczną kompromitacją. To jest afera Rywina do którejś tam potęgi. W związku z tym nas się próbuje zmusić, żebyśmy się tym nie zajmowali. Gdybyśmy robili konferencje, gdzie rysujemy plan nie do podważenia, jak Polska ma uzyskać tempo wzrostu takie, że Chińczycy będą tu przyjeżdżać i uczyć się, to i tak będziemy atakowani, że zajmujemy się Smoleńskiem. Bo chodzi o to, żebyśmy się nie zajmowali w ogóle. Żeby ta sprawa była tym już przysłowiowym włamaniem do garażu na Pradze. (...)
- Czy nie jest tak, zgodnie z pańskim myśleniem, że to jest logiczny wniosek, że sanacji Polski nie da się jednak dokonać bez pewnego załamania się systemu politycznego, gospodarczego i społecznego? Czyli liczenia na całkowitą klęskę państwa czy gospodarki, co dla Polaków byłoby kataklizmem.

- Jestem ostatnim człowiekiem, który życzy Polsce załamania. Naprawdę. Chciałbym, żeby ta teza była nieprawdziwa. Polska bezwzględnie potrzebuje tej przebudowy, bo inaczej to się rzeczywiście załamie. Może uda się to zrobić jednak bez załamania, bo to byłaby tragedia wielu ludzi, całego narodu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie