Przedszkolaki nie płaczą!

Redakcja
W pierwszych dniach przedszkole, w porównaniu z domem, wypada na niekorzyść w oczach dziecka. W domu jest mama albo babcia, ulubione zabawki, książeczki - to wszystko jest znajome.

Oswoić nieznane

W pierwszych dniach września w przedszkolach płacze wiele dzieci: świeżo upieczone przedszkolaki tęsknią za domem i mają kłopoty z odnalezieniem się w nowej sytuacji. Nie każdy płacz jest niepokojący. I chociaż nie sposób przecenić pozytywnego wpływu edukacji przedszkolnej na rozwój dziecka, w pewnych przypadkach rodzice powinni zrezygnować z posyłania dziecka do przedszkola. Zdarza się bowiem, że dla niektórych dzieci rozstanie z najbliższymi na czas pobytu w przedszkolu jest wyjątkowo trudne i przekracza ich możliwości emocjonalne.

Tymczasem przedszkole to nowa, trudna sytuacja i ogromne wyzwanie, z którym dziecko samo musi się zmierzyć. Przedszkole to nowe wymagania, które trzeba poznać i do których trzeba się dostosować. Dziecko musi przyzwyczaić się do odmiennego niż w domu rytmu dnia, musi

nauczyć się samodzielności

- samo ubrać buty, pójść do toalety, odłożyć zabawki na miejsce.
-Prawie zawsze wpierwszych dniach września dzieci w_przedszkolu płaczą -mówi Anna Krakowska-Korzeniak, instruktor w klubie przedszkolnym. -Ten płacz rodzice bardzo przeżywają. Aja staram się im wytłumaczyć, że to naturalnareakcja dziecka, która dobrze świadczy orelacjach między maluchem adorosłymi. Dzieci płaczą ztęsknoty zadomem idotychczasowymi opiekunami. Płaczą, bo wdomu było im dobrze inie chcą być w___przedszkolu, którego nie znają.
Jak rodzice mogą pomóc dziecku w rozstaniu? Kiedy pokażą mu swoje zaufanie do nowego opiekuna, z którym go zostawiają, wtedy i maluch poczuje się pewnie, i nie będzie się bał zostać w przedszkolu. Najwięcej trudności z adaptacją dziecka zdarza się, kiedy rodzice są niekonsekwentni w decyzji posyłania go do przedszkola - na przykład maluch jeden tydzień spędza u babci, a następny w przedszkolu, lub zbyt pochopnie organizują opiekę zastępczą w postaci cioci, niani.
Ale dzieci płaczą też z innego powodu: ze strachu przed przedszkolem. A lęk dziecka przed przedszkolem to powtórzenie i naśladownictwo lęku najbliższych, zwłaszcza mamy. Poranny płacz często jest

odpowiedzią na niepokój matki,

który dziecko łatwo odczytuje i bezbłędnie kojarzy z przedszkolem.
-Rodzice powierzają swój najdroższy skarb, dziecko, obcym ludziom -wychowawczyniom, dlatego często odczuwają niepokój w____tych pierwszych dniach - mówi Anna Krakowska-Korzeniak. - Ich lęk odziecko bywa nieraz ogromny. Owszem, dziecko musi być dojrzałe dopójścia doprzedszkola, ale to przede wszystkim matka musi dojrzeć dotego rozstania.
Zdarza się, że rodzice interpretują płacz dziecka wywołany ich własnym lękiem jako niedojrzałość do przedszkola. W takiej sytuacji rezygnują z posyłania go do tej placówki. Niepotrzebnie, bo to nie dziecko jest niedojrzałe, ale rodzice nie potrafią znaleźć się w sytuacji, że dzieckiem zajmuje się ktoś inny niż najbliżsi.
Zwykle

ojcowie są bardziej zdecydowani

w postępowaniu z dzieckiem: kiedy oni przyprowadzają maluchy do przedszkola, rozstanie jest łatwiejsze. Gdy tata z opanowaniem mówi: "Teraz idę do pracy, przyjdę po ciebie o trzeciej", dziecko przyjmuje to ze spokojem do wiadomości.
-Kiedy przedszkolak bardzo płacze przyrozstaniu zmamą ita sytuacja przeciąga się wczasie, sugeruję, aby następnego dnia malucha przyprowadził doprzedszkola tata -___radzi Anna Krakowska-Korzeniak. - _Rozstanie będzie łatwiejsze.
Powód dziecięcego płaczu i niechęci do przedszkola może być jeszcze inny. Dzieci płaczą, ponieważ w przedszkolu często po raz pierwszy w życiu znajdują się

w konfrontacji z rówieśnikami,

a to może również oznaczać pierwsze konflikty. Dlatego bardzo ważne jest, aby rodzice od samego początku nawiązali dobry kontakt z nauczycielkami przedszkolnymi. Jeśli maluch opowiada o przykrych zajściach w przedszkolu, rodzice nie mogą ignorować takich informacji, jednak nie powinni też reagować na nie zbyt pochopnie. Dziecko trzeba wysłuchać, ale jego wypowiedź trzeba skonfrontować z wychowawczynią. Zdarza się bowiem, że dzieci kłamią albo manipulują rodzicami, aby ci nie posyłali ich więcej do przedszkola.
Wielu rodziców posyła małe dzieci do przedszkola, ponieważ chcą zapewnić im

towarzystwo do zabawy.

Jeśli jest to jedyny powód przyprowadzania malucha do przedszkola, powinni wiedzieć, że na ogół dziecko trzyletnie lepiej czuje się w domu niż w przedszkolu - nawet samodzielny trzylatek nie potrzebuje kontaktów z rówieśnikami, potrzebuje natomiast obecności matki. Dzieci trzyletnie jeszcze nie potrafią się wspólnie bawić, ich wspólne zabawy to co najwyżej zabawy "obok siebie", a nie między sobą. Potrzeba kontaktów społecznych pojawia się dopiero około czwartego roku życia. Czterolatki już potrafią się wspólnie bawić, co więcej - szukają towarzysza zabaw.
Czas dostosowania się do nowych warunków, czyli tak zwany okres adaptacyjny, wynosi u dzieci w wieku przedszkolnym średnio trzy-cztery miesiące, czyli mniej więcej dopiero wtedy, kiedy zbliża się przerwa bożonarodzeniowa większość dzieci dostosowuje się do nowej sytuacji i zaczyna akceptować zmianę w swoim życiu.
- Każde dziecko ma

indywidualne predyspozycje adaptacyjne

-mówi Aleksandra Adamek, dyrektor Samorządowego Ośrodka Psychologiczno-Pedagogicznego. - Są dzieci, które odnajdą się wprzedszkolu już pokilku dniach, asą też takie, które dostosowują się doniego ponadpół roku.
Większe trudności adaptacyjne mają dzieci introwertyczne. Także dzieci o cechach indywidualistów mają trudności z dostosowaniem się do przedszkola, ponieważ m.in. nie lubią nakazów i zakazów.
Przedszkole jest miejscem, gdzie dziecko nauczy się rzeczy, jakich nigdy nie poznałoby, pozostając w domu pod opieką mamy, babci czy opiekunki. W przedszkolu maluch będzie uczestniczył w zajęciach rytmiki i języka angielskiego, pozna najróżniejsze techniki plastyczne, nauczy się śpiewać piosenki i wiązać buty. W przedszkolu

pozna reguły życia w grupie.

Nie sposób przecenić pozytywnego wpływu edukacji przedszkolnej na malucha, ale...
Pozostaje właśnie to ale, które powoduje, że w wyjątkowych przypadkach rodzice powinni zrezygnować z posyłania dziecka do przedszkola. Zdarza się bowiem, że niektóre dzieci nie potrafią odnaleźć się w grupie rówieśniczej, a rozstanie z mamą na czas pobytu w przedszkolu przekracza ich możliwości emocjonalne.
Jeśli dziecko od momentu, kiedy zaczęło uczęszczać do przedszkola, źle sypia, płacze, wymiotuje w drodze do tej placówki, to znak, że sytuacja jest dla niego zbyt trudna. Sygnałem niedojrzałości przedszkolnej może być też biegunka, utrata apetytu, nocne moczenie. To wszystko może oznaczać, że dziecko znalazło się w sytuacji wyjątkowo trudnej.

- Istnieje pewna granica,

której przekroczyć nie wolno -mówi Aleksandra Adamek. - Przedłużanie sytuacji stresowej udziecka niedojrzałego doprzedszkola nasila objawy nerwicowe imoże doprowadzić dotego, że koniecznabędzie pomoc psychologa, a____nawet psychiatry.
Jeśli rodzice zaobserwują u dziecka którykolwiek z objawów sugerujących niedojrzałość przedszkolną, powinni na nowo rozważyć decyzję o posyłaniu malucha do przedszkola.
-Wprzypadku, kiedy rodzice mają wątpliwości, czy dziecko osiągnęło dojrzałość przedszkolną, wnaszej placówce zawsze mogą uzyskać pomoc wocenie sytuacji -mówi Aleksandra Adamek. -Jeśli zachowanie dziecka wzbudza niepokój, rodzice mogą umówić się nawizytę upsychologa, gdzie uzyskają odpowiedzi nanurtujące ich pytania. Taka konsultacja może, anawet powinna, odbyć się bez udziału dziecka.
Jeśli z powodu niedojrzałości przedszkolnej zrezygnujemy w tym roku z posyłania malucha do przedszkola, nie oznacza to, że w przyszłym roku, przy kolejnej próbie, dziecko będzie nadal płakało. Z niedojrzałości bowiem się wyrasta. I jeśli wcześnie uwolnimy dziecko od ciężaru, który obecnie przekracza jego możliwości, mamy dużą szansę, że za rok kłopoty już się nie powtórzą.
BEATA KARAŚ
Samorządowy Ośrodek Psychologiczno-Pedagogiczny jest specjalistyczną poradnią dla dzieci młodszych i**swoją opieką obejmuje dzieci w**wieku do**lat siedmiu. W**ośrodku można**umówić się na**konsultację u**psychologa, logopedy i**lekarza psychiatry. Wizyty są bezpłatne. Ośrodek znajduje się w**Krakowie przy**ul. Mazowieckiej 30 A. Kontakt telefoniczny: 012 632 87 73, 012 294 54 33**

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie