Przedwyborcza walka o monitoring

Przedwyborcza walka o monitoring

Marcin Warszawski

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Niektóre z istniejących kamer mają kilkanaście lat, jakość nagrań jest bardzo słaba

Niektóre z istniejących kamer mają kilkanaście lat, jakość nagrań jest bardzo słaba ©FOT. JAKUB POPIEL

Bezpieczeństwo. Radni PO przekonują do budowy Centrum Bezpieczeństwa Miasta za 40 mln zł. Opozycja ma jednak wątpliwości.
Niektóre z istniejących kamer mają kilkanaście lat, jakość nagrań jest bardzo słaba

Niektóre z istniejących kamer mają kilkanaście lat, jakość nagrań jest bardzo słaba ©FOT. JAKUB POPIEL

W walce o nowy system monitoringu w naszym mieście po stronie radnych z PO stanął były krakowski komendant policji Wadim Dyba.

– Obecny system jest mocno przestarzały, a niektóre z kamer działają od 2001 roku. Rozbudowa monitoringu pozwoli nie tylko zwiększyć poczucie bezpieczeństwa mieszkańców, ale poprawi skuteczność działań funkcjonariuszy – uważa były komendant Wadim Dyba.

Obecnie tylko dzięki 26 kamerom, którymi dysponuje policja na terenie Starego Miasta, każdego roku udaje się ujawnić ponad 1800 zdarzeń. To ok. 6 ­– 7 zdarzeń dziennie. Tylko w poprzednim roku ponad 350 razy zabezpieczano nagrania na potrzeby prowadzonych postępowań w sprawach karnych.

Na razie nie wiadomo jeszcze, ile nowych kamer ostatecznie pojawi się w mieście i w których dzielnicach. Radni zapewniają jednak, że, przygotowując koncepcję rozbudowy systemu, będą chcieli, by jego częścią stały się również kamery już znajdujące się w gestii miejskich spółek, m.in. Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu czy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego oraz spółdzielni mieszkaniowych.

– Nie chodzi tu o stały dostęp do osiedlowych kamer, a jedynie o możliwość chwilowego uzyskania podglądu przez naszego operatora w sytuacji kryzysowej. To pozwoli służbom jeszcze szybciej reagować – wyjaśnia Jerzy Woźniakiewicz, przewodniczący Komisji Praworządności Rady Miasta Krakowa.

Jego zdaniem centrum monitoringu powinno być zarządzane przez miasto. Także w budżecie Krakowa miałyby się znaleźć środki na jego utrzymanie (ok. 2-3 mln zł rocznie). Dodatkowo punkty oglądu nagrań z kamer miałyby się znajdować we wszystkich krakowskich komisariatach i w komendzie miejskiej oraz wojewódzkiej policji.

Radni popierający ideę budowy nowego systemu monitoringu uważają, że wzorem Wrocławia czy Warszawy pozwoli on nie tylko poprawić bezpieczeństwo, ale również kompleksowo zarządzać ruchem ulicznym.

Sceptycznie do pomysłu jednorazowego wydawania nawet kilkudziesięciu milionów złotych na budowę Centrum Bezpieczeństwa Miasta i Monitoringu odnoszą się radni z opozycji.

– Oko kamery bez wątpienia pomaga ustalić bezstronnie, jaki był prawdziwy przebieg danego zdarzenia. Jednak montaż kilkuset kamer w mieście bez zwiększenia liczby funkcjonariuszy może sparaliżować pracę policji w mieście – uważa radny Krzysztof Durek, radny miasta Krakowa, emerytowany policjant. W jego opinii będzie dochodzić do sytuacji, gdy operator, widząc kilkanaście zdarzeń jednocześnie, będzie musiał dokonać trudnego wyboru, gdzie wysłać patrol.

Duże emocje budzi także koszt powstania budynku, który stałby się centrum dowodzenia całym systemem. Obecnie szacuje się, że sam obiekt pochłonąłby od 20 do 30 milionów złotych.

Wśród rozważanych lokalizacji pod budowę jest teren należący do policji przy ulicy Łokietka. – Nie wiem czy budowa kolejnego obiektu w mieście jest potrzebna. Należy przeanalizować adaptację pustych przestrzeni na terenie stadionu Wisły – sugeruje radny Krzysztof Durek. Zwraca także uwagę, że nadal brakuje kluczowych regulacji prawnych dotyczących moni­toringu, dlatego z wiążącymi decyzjami co do przyszłości systemu powinniśmy się wstrzymać do wejścia w życie nowej ustawy.

Napisz do autora:
marcin.warszawski@dziennik.krakow.pl

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
typowe kręcenie wałów

kkk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

nie chcą dać kasy na większą ilość policjantów, ale na jakieś tam "centrum bezpieczeństwa" lekką ręką 40 mln. wiadomo że procent od tego idzie dla rządzących kacyków krakowskich, i o to chodzi a...rozwiń całość

nie chcą dać kasy na większą ilość policjantów, ale na jakieś tam "centrum bezpieczeństwa" lekką ręką 40 mln. wiadomo że procent od tego idzie dla rządzących kacyków krakowskich, i o to chodzi a nie o żadne tam bezpieczeństwo. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ustawy wskazują kto ma płacić na policję

student (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

Policja ma być finansowa z budżetu państwa czyli centralnego - takie jest prawo i tak mówią ustawy. Wara od pieniędzy samorządowych które są na rozwój Krakowa. Za dużo byście chcieli.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Co to da ?

wyborczy wurst (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

interwencje nastepuja po dlugim czasie , a nagranych przez kamery ancymonkow beda szukac miesiacami. Etaty stojkowych dodac i na ulice.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo