reklama

Przegadana kasa

RedakcjaZaktualizowano 
ZDANIEM MAMY

   Pamiętam te dłuuuugie rozmowy, prowadzone ściszonym głosem, w ciemnym pokoju - całymi godzinami. Po sto razy powtarzane czułe słówka, niekończące się pożegnania. Albo dyktowanie całych stronic zaległych lekcji, tłumaczenie zadań z matematyki. Albo najzwyklejsze plotki z przyjaciółkami.
   Gdyby teraz któreś z moich dzieci chciało powielać ten wariant, poszlibyśmy z torbami. Za czasów mojego dzieciństwa
i młodości groziły mi najwyżej wymówki rodziców, narzekających, że blokuję telefon i ktoś może się przez to nie dodzwonić. Konsekwencji finansowych nie było, bo za każdą, choćby godzinną rozmowę płaciło się jak za jeden impuls. Wprawdzie na połączenia międzymiastowe czekało się godzinami, a międzynarodowe zamawiało nawet kilka dni naprzód, ale pod tym jednym względem "zamierzchła" telekomunikacja górowała nad dzisiejszą: młódź mogła rozmawiać przez telefon pół dnia, a nie miało to specjalnego wpływu na budżet rodzinny.
   Gdy teraz przychodzi rachunek telefoniczny, nieodmiennie stwierdzamy: znowu tak dużo? Po dokładniejszej analizie okazuje się, że wszystko się zgadza - wystarczy kilka połączeń z sieciami komórkowymi i jesteśmy do tyłu kilkadziesiąt złotych. Przez kilka miesięcy było jednak znacznie gorzej niż zwykle, młodzież cieszyła się z możliwości, jakie daje Internet - córka szukała kwatery na zimowisko dla kilkunastu osób, syn reaktywował stare znajomości, a drugi chciał zobaczyć, jak wygląda zachód słońca na Spitsbergenie. Ja też zresztą nie byłam bez winy. Każde połączenie przez modem kosztowało nas potem ból głowy i portfela. Łaskawy los zesłał nam jednak młodego człowieka, który za godziwą opłatą zainstalował stałe łącza w całej kamienicy. Teraz mam inny problem - gdy piszę na komputerze, zasypują mnie wiadomości "gadu-gadu" od licznych przyjaciół
i znajomych moich dzieci.
   Nie wszyscy jednak mają tyle szczęścia - jeden z moich kolegów musiał kiedyś zapłacić 700 zł za telefon. Po krótkim śledztwie okazało się, że jego nastolatek zakochał się na wakacjach w panience z drugiego końca Polski i nie tylko elektronicznie z nią flirtuje, ale od czasu do czasu - wydzwania. Co gorsza, jego młodsza siostrzyczka weszła w fazę licznych przyjaciółek, które musi informować o wszystkim z częstotliwością co pół godziny. W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem było wyznaczenie limitu rozmów na 120 zł. Po przekroczeniu tej kwoty telefon pozostaje głuchy - można z niego korzystać tylko
w jedną stronę... Ale to już zmartwienie innych rodziców...
EWA

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3