PRZEGLĄD(ARKA). Moda na płacenie za podpisy

Arkadiusz Maciejowski
Arkadiusz Maciejowski
Udostępnij:
W Krakowie mamy nową modę. Popularne stało się płacenie za zbieranie głosów i podpisów. Zaczęło się od byłego posła, Łukasza Gibały i jego planu zorganizowania referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Majchrowskiego.

Aby do referendum doszło, Gibale potrzebnych było minimum 60 tysięcy podpisów krakowian. A skoro nie jest to takie proste jakby się wydawało, stowarzyszenie „Nowy Kraków” zaczęło opłacać młode osoby. Ich zadaniem było zbieranie od przechodniów podpisów pod wnioskiem o referendum. Mieli też przekonywać niezdecydowanych. Szefem tego stowarzyszenia jest Łukasz Szczepan... bliski współpracownik Łukasza Gibały.

Pomysł z referendalnych rozgrywek szybko podchwycili autorzy projektu, który zwyciężył w tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego. Chodzi o inicjatywę pod nazwą „Skrzydła Krakowa”, która oprócz darmowych szkoleń szybowcowych i lotów widokowych - zakładała też zakup przez miasto trzech szybowców.

Największe kontrowersje wzbudził fakt, że w zbieraniu głosów na ten projekt pomagali... opłaceni ankieterzy. - Nie powinno być tak, że ci, którzy startują w BO, a dysponują dużymi możliwościami finansowymi, wynajmują agencje reklamowe - oburzali się mieszkańcy. Wielu z nich domagało się od prezydenta Majchrowskiego unieważnienia projektu. Co ciekawe, Łukasz Gibała, który wszelkie kontrowersyjne sprawy dziejące się w Krakowie wykorzystuje jako narzędzie, którym można uderzyć w prezydenta, na temat „Skrzydeł Krakowa” milczy, choć o tej sprawie mówi praktycznie całe miasto. Milczy, bo chce uniknąć kłopotliwych porównań?

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kenwood
Pan "redaktor" zdaje się jest młody i początkujący...albo tylko niefrasobliwy. Czym innym jest płacenie za podpisy w trakcie zbierania podpisów za referendum, a czym innym wynajęcie firmy, która ma zachęcać do głosowania na projekt w ramach BO. Rozumiem, że operowanie półprawdami i nie wgłębianie się w istotę problemu ma na celu zwiększenie poczytalności dziennika, a nie przekazanie rzetelnej informacji (nawet z komentarzem subiektywnych, do którego oczywiście każdy ma prawo). Cóż...parafrazując słowa jednego z Prezydentów RP...mamy takich dziennikarzy na jakich sobie zasłużyliśmy.. :)
k
kasia
szkoda, ze tak pozno ktos sie zainteresowal tym tematem, bo krakowianie na pewno uwazniej zastanawialiby sie nad tym, co - i po - podpisuja...... pan gibala to smutny przyklad na to, ze jesli sie ma pieniadze, mozna wszysko.... nawet zostac prezydentem krakowa.... w glowie sie nie miesci
G
Gość
skąd Gibała wytrzasnął takie miernoty które piszą chamskie komentarze? ze śmietnika?
O
Oblada
Przestańcie robic niepotrzebny szum. Podpisy zebrane, teraz tylko odwołać dziada!!!
p
płatne trolle Gibona
ale mieszkańcy nie ufają, nie chcieli Gibona na prezydenta ani senatora
M
Marek
Nawet jeśli Gibała płacił no i co z tego? zbieranie podpisów nie jest łatwą robotą, a chodzi o to zeby byc skutecznym. Ja ufam Gibale i chciałbym żeby Majcher zszedl ze stołka.
s
sitwa Gowin&Gibała
Nie słyszałem żeby Gibała skomentował te informacje, nie słyszałem żeby podał ich do sądu że to nieprawda

tu tekst-kulisy24.com/polityka/rodzina-gowina-przejmuje-krakow
D
Dudu
Dziennikarska rzetelność strasznie mnie przeraża... No i lenistwo. LA wrzuciło kiedyś jakieś oświadczenie z tymi szybowcami na swojego FB... Ale z tymi szybowcami to ładny przekręt ;)
Dodaj ogłoszenie