Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 14godz.
  • 54min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Przegrałem, odchodzę

Redakcja
Prezes klubu Stanisław Ślezak, w którym trenuje Fiedor, uważa, że na jego przegraną złożyło się wiele czynników od niego niezależnych. - Nawet zdecydowani faworyci znaleźli się poza pierwszą piątką, ponieważ w jedną grupę połączono osoby o różnym stopniu niepełnosprawności, czyli różne klasy startowe. Walka w Turynie toczyła się o trzy medale w jednej kategorii zamiast dziewięciu, w trzech zróżnicowanych ze względu na klasę startową. Dlatego w tym roku, mimo, iż zawodnicy naszego klubu - Rober Wątor i Wiesław Fiedor poprawili wynik z ubiegłorocznego treningu przedolimpijskiego na tych samych trasach, nie udało się wywalczyć medali - uważa Stanisław Ślęzak, prezes Zrzeszenia Sportu Osób Niepełnosprawnych "Start".

Wytrzymaj, dasz radę

Ubiegłoroczny mistrz świata Robert Wątor zajął w Turynie 12 miejsce w biegu narciarskim na 15 kilometrów w pozycji siedzącej. 9 miejsce uzyskał w biegu na 10 kilometrów i dziewiąte w biegu na 5 km.
Wiesław Fiedor miał 15 miejsce w biegu na 10 km, w konkurencji na 12,5 km zajął 14 miejsce. W biegu na 5 km był ósmy.
Uważa, że wpływ na jego wynik miał zły stan zdrowia, infekcja gardła i powikłania astmatyczne, spowodowane być może alergią na roztocza. O swoje problemy zdrowotne obwinia prezesa "Startu" i swojego trenera, którzy kilkakrotnie wozili zawodników na zgrupowania do ośrodka "Łączność" w Szklarskiej Porębie. Tam, zdaniem Wiesława Fiedora, czystość pozostawiała wiele do życzenia. Jak twierdzi, za każdym pobytem w tym ośrodku czuł się źle, prawdopodobnie z powodu alergii na roztocza i dlatego zachorował.
- Prosiłem prezesa i trenera, by wybrali inne miejsce, bo tam czułem się źle, ale nie słuchali mnie. Mówili: "Wytrzymaj. Dasz radę". Więc trenowałem, mimo, że czułem, iż powinienem się leczyć. Jestem teraz chory. Uważam, że treningi w takich warunkach zrujnowały mi zdrowie. Winię za to prezesa i trenera - mówi. Zapowiada, że rozstaje się z klubem.

Nie zawsze się wygrywa

Prezes Stanisław Ślęzak: - Staram się zrozumieć stan Wieśka, wiem jak ważna była dla niego olimpiada, ale nie może obwiniać mnie, trenera, ani siebie samego za przegraną. To sport. Na olimpiadzie, w jego dyscyplinie, daleko za podium znaleźli się zawodnicy nawet lepsi od niego. Nie zawsze się wygrywa - mówi.
Uważa, że z decyzją o rozstaniu z klubem Wiesław Fiedor powinien poczekać do czasu, aż ostygną jego emocje.
Prezes uważa go za dobrego zawodnika, który ma przed sobą przyszłość w sporcie.
- Na jego miejscu bym nie rezygnował. To nie są ostatnie zawody. Nasz zawodnik Robert Wątor w wieku 50 lat zdobył mistrzostwo świata. Wiesiek odniósł znaczący sukces o wiele wcześniej. Jeszcze może wiele osiągnąć, ale nie może żyć tylko sportem. Musi mieć jakąś alternatywę, odskocznię. Nie można tylko trenować i myśleć o zawodach - dodaje Ślęzak.

Zawiodłem kibiców

Życie niepełnosprawnego sportowca to wielka walka. Zmaganie się z ograniczeniami własnego okaleczonego ciała i z prozą życia, jaką jest często brak pracy i środków do życia. Sukces niepełnosprawnego narciarza bywa okupiony fizycznym cierpieniem. Miejsce na podium to wielkie zwycięstwo nad czasem, innymi zawodnikami, ale i nad sobą. Przegrana bywa trudna do zniesienia.
Niepełnosprawny sportowiec zostaje sam ze swoją porażką. Jeśli ma bliskich, pomogą mu wrócić do równowagi. Jeśli jest sam, jest mu podwójnie ciężko.
- Trudno znieść świadomość, że zawiodło się rodzinę, przyjaciół, kibiców. Sponsorzy wycofują się z finansowego wsparcia na zakup sprzętu sportowego. Ciężko wyjść z domu, wrócić do normalnego życia i treningów - zwierza się Wiesław Fiedor.
Jest człowiekiem ambitnym i zdyscyplinowanym. Przez ostatnie dwa lata trenował po kilka godzin dziennie. Wszystko postawił na jedną kartę, przygotowując się do olimpiady. Zrezygnował z propozycji podjęcia pracy zawodowej. Liczył, że uda mu się obronić mistrzowski tytuł z Salt Lake City.

Nikt nie zadzwonił

- Poświęciłem pracę, zerwałem dużo kontaktów towarzyskich, byłem ukierunkowany tylko na olimpiadę. Bardzo ambicjonalnie podchodziłem do tego startu. Bardzo chciałem wygrać - przyznaje Fiedor. - Ludzie mogą powiedzieć, że mam pretensje do wszystkich, bo nie zdobyłem medalu. Ale ja w czasie zawodów byłem chory. Miałem problemy z oddychaniem, nie mogłem zasnąć bez środków nasennych. Nie mogłem brać zapisanych mi leków ze względu na badania antydopingowe. Przegrałem przed startem. Przecież moje ostatnie badania wydolnościowe były słabsze o 20 procent, byłem osłabiony chorobą. Przed zawodami chciałem się wycofać. Znów usłyszałem, żebym wytrzymał, że dam radę. Teraz jestem chory i przygnębiony. Nie wychodzę z domu. Klub wyeksploatował mnie, a kiedy nie odniosłem sukcesu, zawiodłem, nikt nawet nie zadzwonił. Chcę, żeby ludzie usłyszeli, jak traktuje się niepełnosprawnych sportowców w "Starcie"... - kończy Wiesław Fiedor i zapowiada odejście z klubu.
- Każdy jest kowalem własnego losu i jeśli Wiesiek zdecyduje o rozstaniu ze "Startem", trudno. Jeśli zechce trenować, czeka na niego u nas miejsce - mówi prezes.
Monika Kowalczyk

Wiesław Fiedor

42-letni sportowiec, niepełnosprawny. W wieku 16 lat w wypadku kolejowym w Łomnicy stracił obie nogi. Dzięki wsparciu rodziny i własnym ambicjom ukończył technikum w Poznaniu, zdobył zawód elektronika. Zaczął trenować sport na wózku. Początkowo pracował zawodowo, miał własną firmę - wytwórnię makaronu. Nocami trenował. Kiedy stracił zakład w wyniku powodzi, jego zawodem stał się sport. W wieku 39 lat osiągnął swój dotychczas największy sukces - mistrzostwo w VIII Zimowych Igrzysk Paraolimpijskich z Salt Lake City w USA w 2002 roku. Zdobył wówczas złoty medal w biegu na 10 km i brązowy na 5 km. Wcześniej, w 2000 r., wywalczył brązowy medal mistrzostw świata w biegu na 5 km. W 2003 r. został mistrzem świata w biegu na 5 km. Na Paraolimpiadzie w Turynie w marcu 2006 roku reprezentował Polskę w narciarstwie biegowym i biathlonie. Uczestniczy też w wyścigach na wózkach - maratonach i biegach ulicznych na dystansie od 10 do 100 km.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3