Przełom w sprawie Muzeum Czartoryskich?

Łukasz Gazur
Placówka mieścić się ma w budynkach przy ul. św. Jana w Krakowie
Placówka mieścić się ma w budynkach przy ul. św. Jana w Krakowie FOT. ANDRZEJ BANAŚ
Sztuka. Piotr Żuchowski z resortu kultury przedstawił Fundacji Czartoryskich propozycję utworzenia muzeum. Co ciekawe, ma ona inny charakter niż wcześniejsze zapowiedzi.

O szczegółach środowych rozmów na temat utworzenia nowego muzeum przez Fundację Czartoryskich oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, żadna ze stron mówić nie chce.

– Spotkanie przebiegło w dobrej, merytorycznej atmosferze. O jego szczegółach na razie nie chcę mówić. Ustaliliśmy, że propozycję ministerstwa przedstawię na spotkaniu z Radą Fundacji 11 lutego w Krakowie – mówi nam Piotr Żuchowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Ale wiadomo jedno: oferta resortu kultury – przynajmniej w swej wstępnej wersji – idzie nieco wbrew wcześniejszym zapowiedziom. Dotąd obie strony deklarowały, że chcą oprzeć nową instytucję od strony prawnej na partnerstwie publiczno-prywatnym. Takie rozwiązanie zastosowano choćby w wypadku Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.

W tym wypadku państwo wykłada pieniądze na utrzymanie placówki, ale ma też wgląd w jej wydatki i sprawuje nad nią nadzór.

– Myślę że ze względu na skalę przedsięwzięcia, a także rangę zbiorów, zaproponowano nieco inne rozwiązania. Ale do czasu spotkania z Radą Fundacji zobowiązałem się, że nie będę ujawniał szczegółów tej propozycji. Mogę tylko powiedzieć, że jest zaskakująca i ciekawa – mówi Marian Wolski, prezes zarządu Fundacji Czartoryskich. – Myślę, że zbliżamy się do porozumienia – dodaje.

Dowodem na to, że blisko do porozumienia może być fakt, że przy okazji rozmów w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zarząd fundacji uzyskał promesę (czyli obietnicę) funduszy (ok. 400 tys. zł) na rozpisanie konkursu na aranżację wnętrz budynków przy ul. św. Jana w Krakowie. Budowle, w których od 2010 roku toczy się remont (wydano na niego już 28 mln zł, potrzeba jeszcze drugie tyle), należą do fundacji.

W przyszłości właśnie tutaj miałoby się mieścić Muzeum Czartoryskich. , w którym prezentowana ma być m.in. „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci. Dotąd w tym miejscu – od 1950 roku – znajdował się oddział Muzeum Narodowego w Krakowie, prezentujący zbiory słynnego rodu arystokratów.

Cenne dzieła sztuki znalazły się w Krakowie dzięki Władysławowi Czartoryskiemu, wnukowi Izabelli, twórczyni kolekcji. Po kilku latach zabiegów zbiory trafiły w końcu pod Wawel w 1874 roku. I tak w 1876 r. powstało Muzeum xx. Czartoryskich, które miało „służyć narodowi”.Po II wojnie nadzór nad kolekcją przejęło państwo, tworząc z niej oddział Muzeum Narodowego w Krakowie (MNK).

Dopiero na początku lat 90. zbiory odzyskał Adam Karol Czartoryski, który utworzył fundację i przekazał jej cenne obiekty, które nadal eksponowane były jako oddział MNK. Gdy po kilku latach zaczęły się konflikty (m.in. o zagraniczne podróże „Damy z gronostajem”), ówczesny prezes fundacji Adam Zamoyski, postanowił stworzyć oddzielne muzeum. Sprawa nie rozstrzygnęła się do dziś, a zbiory wciąż pozostają w depozycie MNK jako jego oddział.

lukasz.gazur@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie