Przemytnicy wybierają mniejszy zysk i ryzyko

Redakcja
Przemytnicy wyrobów tytoniowych i spirytusowych, przemycanych zza wschodniej granicy, coraz bardziej boją się wpadki. Dlatego ich kurierzy obrali nową taktykę; częstsze wyjazdy, ale mniej efektywne. Czynią tak, by w razie kontroli, gdy towar w całości jest rekwirowany, ewentualne straty finansow były mniejsze.

TARNÓW. W pociągu pospiesznym relacji Przemyśl-Wrocław funkcjonariusze tarnowskiej placówki Oddziału SG w Nowym Sączu znaleźli 2 tys. papierosów z ukraińską akcyzą skarbową.

W pociągu pospiesznym relacji Przemyśl-Wrocław funkcjonariusze tarnowskiej placówki Oddziału SG w Nowym Sączu znaleźli 2 tys. papierosów z ukraińską akcyzą skarbową.

- Towar należał do 47-letniego mieszkańca powiatu tarnowskiego, który przyznał się, że papierosy kupił pokątnie w Przemyślu i zamierzał nielegalnie je rozprowadzić wśród znajomych po opłacalnych cenach - informuje ppłk Dariusz Biliński, komendant tarnowskiej placówki SG. - Być może mężczyzna miał zamiar odsprzedać papierosy komuś we Wrocławiu, a stamtąd z większym transportem miały trafić do Niemiec, gdzie ceny tych wyrobów są znacznie wyższe niż u nas.

Metody kurierów zmieniają się co jakiś czas. Jeszcze do niedawna większa część towaru, która miała przedostać się ze wschodu na zachód kraju, przewożona była samochodami. Ale nasilone kontrole dróg, prowadzone przez policję i Straż Graniczną, zniechęciły przemytników. Wówczas niektórzy z nich zaczęli wybierać drogę kolejową. W dalekobieżnych pociągach pojawili się jednak także kontrolerzy i kontrabanda odnotowała poważne straty.

- Teraz przemytnicy papierosów i alkoholu stosują taktykę przewożenia raczej niewielkich ilości, aby zmniejszyć dolegliwość straty w razie ewentualnej wpadki - twierdzi mjr Marek Jarosiński, rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału SG w Nowym Sączu. - Ale te drobne ilości ujawnionego przez nas towaru sumują się w miliony sztuk papierosów i tysiące litrów alkoholu.

Na potwierdzenie słów rzecznika Straży Granicznej warto przypomnieć niedawną historię spod Tarnowa. W lutym policjanci ujawnili w Lisiej Górze skład przemyconych z Ukrainy wyrobów tytoniowych oraz spirytusowych. W budynku gospodarczym, zajmowanym przez 45-letnią obywatelkę Ukrainy, znaleziono ponad 4 tys. paczek papierosów oraz 10 litrów alkoholu. Skarb Państwa poniósł stratę w wysokości 42 tys. zł.

Ostatnio alkohol wlewa się zza wschodniej granicy do Polski coraz rzadziej. Z powodu zmieniających się relacji cen przemyt wyrobów spirytusowych staje się mało opłacalny.

Wiesław Ziobro

wieslaw.ziobro@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie