MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Przepadło już 3,5 mln zł, a stracą jeszcze 1 mln zł?

Redakcja
- Tutaj miała powstać droga służąca mieszkańcom 10-tysięcznego osiedla - mówi radny Zbigniew Małecki. FOT. ROBERT SZKUTNIK

ANDRYCHÓW. Samorząd gminy ma tylko rok, aby dokończyć nową drogę. Jeśli tego nie zrobi, straci pieniądze i twarz przed mieszkańcami miasta.

Obwodnicę Andrychowa budowano kilka lat. Do tej pory powstały dwa odcinki. Jeden pomiędzy Białą Drogą a ulicą Batorego, drugi od ulicy Batorego do ulicy Szewskiej. Do zakończenia inwestycji brakuje ostatniego, około 300-metrowego odcinka drogi.

Jej koszt budowy oszacowano wstępnie na 9 mln zł. Około 300-metrowa droga, tzw. łącznik, pomiędzy ulicami Starowiejską a Włókniarzy miała składać się z dwóch rond. Od strony istniejącego bloku mieszkalnego miały powstać ekrany dźwiękoszczelne.

Tak potrzebną miastu inwestycję zaplanował jeszcze poprzedni burmistrz miasta Jan Pietras. Co więcej, były już na nią pieniądze. Urząd Wojewódzki w Krakowie dał trzy miliony złotych, a starostwo powiatowe w Wadowicach dołożyło około pół miliona. Planowano, że droga zostanie zbudowana na nieużytkach. Wykupiono także budynki PSS na trasie przyszłej inwestycji. Niestety, po wygranych wyborach - za burmistrza Tomasza Żaka - zrezygnowano z budowy łącznika i... odkorkowania miasta.

- Oddali przyznane już pieniądze. Przepadło 3,5 miliona złotych - mówi Krzysztof Kubień z Andrychowa, radny miejski z opozycyjnego PiS.

Andrychów może stracić jeszcze więcej pieniędzy. Za rok wygasają bowiem pozwolenia na budowę tego odcinka drogi. Tymczasem sam koszt projektu niewielkiego odcinka pochłonął już 143 tys. zł.

- Teraz stracimy znacznie więcej, bo aż milion złotych. Tyle według mych ustaleń kosztowało uzyskanie wszystkich pozwoleń na budowę drogi - dodaje Zbigniew Małecki, radny miejski Andrychowa z listy PiS.

Warto dodać, że mieszkańcy - jeszcze za czasów burmistrza Jana Pietrasa - protestowali przeciw inwestycji, gdyż obawiali się, że zwiększy się ruch aut w pobliżu szkoły i przedszkola.

O drodze znowu zaczęto dyskutować, gdy most na Wieprzówce został zburzony. Mieszkańcy muszą teraz jeździć z jednego krańca miasta na drugi objazdami. Wielu skraca drogę tzw. łącznikiem. To niespełna 100-metrowa "droga" wyłożona krzywymi betonowymi płytami, z których wystają metalowe pręty.

- Często łapiemy gumy na tym odcinku. Nie wiem, dlaczego nie można położyć tu asfaltu - mówi Krzysztof Bury z Andrychowa.

Czy skończą obwodnicę,nie wiadomo. Natomiast w sprawie łącznika magistrat odpowiedział.

- W przygotowywanym projekcie budżetu na rok 2013 zawnioskowano o zabezpieczenie środków finansowych na wykonanie dokumentacji technicznej przebudowy wspomnianego łącznika. Mając decyzję pozwolenia na budowę i znając koszty będziemy podejmować dalsze działania - informuje Agnieszka Gierszewska, dyrektor biura burmistrza Andrychowa.

Robert Szkutnik

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski