Przeszłością się nie wygrywa

Redakcja
To będzie wielkie wydarzenie piłkarskie w Andrychowie, bo miejscowy Beskid podejmie liderującą krakowską Garbarnię. W pierwszym meczu był remis 1-1.

Piłkarze Przeboju Wolbrom (białe stroje) po strzeleckim odblokowaniu w finale Pucharu Polski zachodniej Małopolski przystąpią do jutrzejszej wyjazdowej konfrontacji z libiąską Janiną. Fot. Jerzy Zaborski

III LIGA PIŁKARSKA. Beskid Andrychów podejmuje liderującą krakowską Garbarnię

Jednak jesienią to rywale powinni się cieszyć z podziału punktów, bo bramkę zdobyli w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. - Przeszłością meczu się nie wgrywa - rozpoczyna Mirosław Kmieć, trener Beskidu. To, co było, jest już za nami. - Teraz musimy myśleć o tym jak powalczyć liderem. Dla nas jest to taki sam mecz jak każdy inny. Nigdy nie używam sformułowań, że jakiś zespół nam leży lub też nie. Każdy mecz jest inny.

Beskid jest nieobliczalny, potrafiąc odbierać punkty faworytom. - Nasza sytuacja kadrowa jest trudna - zdradza Mirosław Kmieć. - Na dzisiaj zostaliśmy z jednym nominalnym napastnikiem, czyli Przemkiem Knapikiem. Dariusz Fryś wypadł nam do końca wiosny. Z kolei Eryk Kozioł opuścił klub bez słowa pożegnania. Taktykę będziemy musieli dobrać do możliwości zespołu. Być może zagęścimy środek boiska, a w trackie gry zmienimy nieco ustawienie. Wszystko będzie zależało od rozwoju sytuacji na boisku - zapowiada andrychowski szkoleniowiec.

Trener Kmieć przyznaje, że Garbarnia jest bardzo solidną drużyną, ale jego zespół też ma swoje atuty, które postara się wykorzystać.

Z kolei Przebój zagra w Libiążu przeciwko miejscowej Janinie podbudowany wygraną w finale Pucharu Polski zachodniej Małopolski nad oświęcimską Sołą 4-1. Jesienią lepsi byli libiążanie, zwyciężając 1-0. - Sięgając pamięcią wstecz nie tylko do pierwszego meczu Janiny, ale także ostatnich wiosennych spotkań, nie musimy mieć wielu okazji bramkowych. Wystarczy kilka i 50-procentowa skuteczność, to przy uważnej grze obronnej powinno nam zapewnić jakąś zdobycz - przypomina Jarosław Rak, trener Janiny.

Libiążanie nie są już tym samym zespołem co w pierwszej rundzie. - Nie zamierzam patrzeć na innych, tylko na swój zespół - podkreśla wolbromski szkoleniowiec. - Nasz styl jest dobry, ale wyników brakuje. Futbol jednak bywa przewrotny i może pod koniec wiosny wreszcie i dla nas zaświeci słońce, bo na razie tylko przebija się przez chmury. Jak zaczniemy łapać punkty, to i atmosfera będzie lepsza.

W jutrzejszym meczu w składzie Przeboju nie wystąpi Michał Guja, który będzie musiał pauzować za kartki.

Program kolejki: Dalin Myślenice - Wierna Małogoszcz, Szreniawa Nowy Wiśnicz - Orlęta Kielce, Beskid Andrychów - Garbarnia Kraków; Naprzód Jędrzejów - Juventa Starachowice (sob. 17); Górnik Wieliczka - Nida Pińczów (sob. 17.30); MKS Stąporków - Czarni Połaniec; Janina Libiąż - Przebój Wolbrom; Orlicz Suchedniów - Unia Tarnów (niedz. 17). Pauzuje: Poprad Muszyna.

Jerzy Zaborski

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie