Przewodnicząca niegodna?

PK
Faktem natomiast jest, że doszło obecnie do paraliżu pracy Rady Powiatu i radni zwrócili się z prośbą do wojewody o zajęcie stanowiska oraz podjęcie działań administracyjnych. Pat rozpoczął się 5 lutego. Wówczas to mająca większość w radzie "Koalicja dla powiatu bocheńskiego" dokonała negatywnej oceny dotychczasowej pracy i działalności należącej do tego klubu przewodniczącej. Ryszard Rozenbajgier poinformował tylko, że zarzuty dotyczyły złego przygotowania i prowadzenia obrad rady, przekraczania swoich kompetencji (głównie wobec urzędników starostwa) oraz sposobu funkcjonowania w życiu publicznym. Joanna Solak miała możliwość odnieść się do stawianych jej zarzutów, a głosowanie członków klubu było tajne. Mimo jego wyniku klub próbował znaleźć łagodne rozwiązanie powstałej sytuacji. Brano pod uwagę możliwość dobrowolnego złożenia przez J. Solak rezygnacji, a wiceprzewodniczący rady K. Kołodziejczyk oferował jej nawet, że on także zrezygnuje ze swego stanowiska, aby ona mogła je objąć. Do porozumienia jednak nie doszło i następnego dnia grupa 12 radnych złożyła wniosek o zwołanie sesji, w programie której byłaby uchwała o odwołaniu przewodniczącej rady.

BOCHNIA. Koalicja przejrzała

Podczas zwołanej w środę konferencji prasowej przewodniczący klubu radnych "Koalicja dla powiatu bocheńskiego" Ryszard Rozenbajgier, który niedawno osobiście rekomendował Joannę Solak na przewodniczącą Rady Powiatu, tłumaczył dlaczego nie powinna ona dłużej pełnić tej funkcji. Ale zarówno on, jak i towarzyszący mu wiceprzewodniczący rady Krzysztof Kołodziejczyk oraz obecny na konferencji wicestarosta Tomasz Całka nie podali, mimo pytań dziennikarzy, konkretnych przykładów działań przewodniczącej uzasadniających sformułowanie wniosku o jej odwołanie ("Nie chcielibyśmy przenosić tych zarzutów na forum publiczne").

Działanie to było w pełni zgodne z obowiązującym prawem, które stanowi także, iż przewodnicząca ma obowiązek zwołać sesję w ciągu 7 dni od złożenia wniosku przez jedną czwartą radnych. Termin minął we wtorek, sesji nie było. - Pani przewodnicząca nie przyjmuje do wiadomości, że pismo o jej odwołanie wpłynęło. Ona po prostu udaje, że tego pisma nie ma. To jest taka jej taktyka - powiedział przewodniczący klubu "Koalicja dla powiatu bocheńskiego". Nie był on w stanie przewidzieć, jaki będzie dalszy rozwój wydarzeń. Teraz ruch należy do wojewody, który sprawuje nadzór prawny nad działaniem samorządów.
R. Rozenbajgier ma nadzieję, że projekt uchwały o odwołanie przewodniczącej poprze także opozycja, która już wcześniej ją krytykowała. Liczy się jednak także z tym, iż Joanna Solak może zmienić barwy klubowe i osłabić większość koalicji rządzącej, lecz nie zamierza wycofywać wniosku: - Wiemy, że to ryzykowne, ale jednocześnie konieczne ze względu na ochronę wizerunku powiatu.
Joanna Solak jest radną powiatową drugą kadencję. To, co się jej obecnie zarzuca, jako przewodniczącej, było w poprzedniej powodem wystąpień ówczesnego starosty Ludwika Węgrzyna, który publicznie wymieniał konkretne przykłady złego zachowania opozycyjnej radnej. Obecna koalicja rządząca miała więc pełną świadomość tego, kogo stawia na czele rady i jaki będzie tego odbiór społeczny, który podczas konferencji podano także jako jedną z przyczyn wotum nieufności wobec przewodniczącej. (PK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie