Przez bramkę do sądu

STRZ
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
(INF. WŁ.) Od wczoraj bagaże osób wchodzących do budynku krakowskiego Sądu Okręgowego są prześwietlane przez specjalne urządzenia z monitorami. Wszyscy muszą też przechodzić przez bramki do wykrywania metalu. Prezesi mniejszych małopolskich sądów nie mają co marzyć o poprawie bezpieczeństwa w podległych im instytucjach.

W Krakowie bezpieczeństwo mają poprawić urządzenia do prześwietlania bagażu oraz wykrywania metalu

   Do tej pory bramki do wykrywania metalu były zainstalowane tylko na korytarzu Wydziału Karnego Sądu Okręgowego. Jedna z sal tego wydziału została też specjalnie przystosowana do prowadzenia procesów zorganizowanych grup przestępczych; ławy oskarżonych oddzielono od reszty sali szybami pancernymi i drzwiami. W oddanym niedawno do użytku nowym skrzydle sądu zamontowano natomiast system monitorujący sale rozpraw i korytarze.
   Niedawno okazało się jednak, że to wszystko za mało. Najpierw policja zatrzymała mężczyznę, który usiłował wejść do sądu z siekierą, a przed kilkoma dniami na korytarzu sądowym doszło do bójki, w której uczestniczyło 19 obserwatorów procesu gangu "Marchewy". Prokuratura nikomu nie przedstawiła jednak zarzutu udziału w bójce. Nie można było przyjąć, że ujęto ich na gorącym uczynku, bo policjanci interweniowali, gdy było już po wszystkim, a na miejscu, gdzie doszło do incydentu, nie ma kamer.
   Jak powiedział nam sędzia Witold Koryciński, wiceprezes Sądu Okręgowego w Krakowie, instalacja systemu monitorującego sale rozpraw i korytarze w starej części sądu planowana jest "w niedalekiej przyszłości". Bezpieczeństwo mają natomiast poprawić zamontowane wczoraj przy wejściu do budynku sądu dwa urządzenia do prześwietlania bagażu oraz dwie bramki do wykrywania metalu.
   - Wszyscy petenci będą wchodzić od strony ulicy Przy Rondzie, natomiast dla pracowników sądu przeznaczone są inne wejścia, z których będą korzystać za okazaniem legitymacji służbowej - mówi sędzia Koryciński.
   Większy problem z zapewnieniem bezpieczeństwa pracownikom i petentom mają prezesi mniejszych sądów w Małopolsce. Nie ma tam ani bramek, ani urządzeń sprawdzających bagaże, ani - co najważniejsze - policji sądowej. Sądy współpracują z powiatowymi komendami policji, ale nie sprawdza się to w większości przypadków, gdy wymagana jest natychmiastowa interwencja stróżów porządku.
   Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przydzieliło Małopolsce 60 etatów dla policjantów sądowych, jednak wszystkie otrzymał sąd krakowski. Przepisy dają komendom powiatowym możliwość wydzielenia etatów policjantów sądowych, ale w Małopolsce żadna się na to nie zdecydowała. (STRZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie