Przy szkole ma być bezpieczniej

ARKADIUSZ MACIEJOWSKI
Tylko w tym roku na przejściach dla pieszych doszło już do ponad 170 wypadków FOT. JOANNA URBANIEC
Tylko w tym roku na przejściach dla pieszych doszło już do ponad 170 wypadków FOT. JOANNA URBANIEC
Tylko w tym roku na przejściach dla pieszych w Krakowie doszło do ponad 170 kolizji i wypadków. Jedna osoba zginęła, a 139 zostało rannych. Właśnie dlatego radni miejscy chcą specjalną uchwałą - przegłosowaną na wczorajszej sesji - skłonić prezydenta Jacka Majchrowskiego do opracowania programu działań, których efektem ma być poprawa bezpieczeństwa "na pasach", głównie przy szkołach i przedszkolach.

Tylko w tym roku na przejściach dla pieszych doszło już do ponad 170 wypadków FOT. JOANNA URBANIEC

INICJATYWY. Policjanci podkreślają, że potrzebne są zdecydowane działania, aby dzieci były lepiej chronione na przejściach dla pieszych

- Chcemy przede wszystkim, aby została wykonana rzetelna analiza stanu bezpieczeństwa na przejściach przy placówkach oświatowych. Mogą to zrobić np. inspektorzy ZIKiT - przekonuje Dominik Jaśkowiec, radny PO, jeden z autorów projektu uchwały.

Dodaje, że po przeprowadzeniu analizy powinien powstać program działań, które trzeba podjąć przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego. Radni miejscy i dzielnicowi alarmują bowiem, że problemy w wielu punktach miasta zgłaszają im rodzice uczniów. Przykładem może być przejście przed Szkołą Podstawową nr 95, gdzie dochodziło do groźnych wypadków. W ubiegłym roku tuż po godz. 8 rano samochchód potrącił tam dziewczynkę.

Radni wymieniają konkretne rozwiązania. Ich zdaniem można tworzyć wysepki przed skrzyżowaniami, aby wymusić na kierowcach zwalnianie lub nawet ustawiać znaki "Stop". Sugerują również, aby powrócić do pomysłu zatrudniania specjalnych "przeprowadzaczy", którzy pomagaliby dzieciom przejść bezpiecznie na drugą stronę drogi.

Takie rozwiązanie przed Szkołą Podstawową nr 95 wprowadził Łukasz Wantuch, radny dzielnicy Prądnik Czerwony. Z jego diety opłacany jest pan Zbigniew, który przeprowadza dzieci od godz. 7 do 8.40 rano. - Napisałem też list do prezydenta Jacka Majchrowskiego - odpowiedzi jeszcze nie dostałem - aby miasto zatrudniło takie osoby także pod innymi szkołami. Chodzi głównie o godziny poranne, więc koszty nie są duże. Wychodzi ok. 500 zł miesięcznie dla jednego pracownika - mówi radny Wantuch.

- Taka osoba nie musi być przed każdą szkołą, tylko tam, gdzie nie ma np. świateł na przejsciu - dodaje.

Tymczasem urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu przekonują, że już teraz robią wiele, aby na przejściach przy szkołach było bezpiecznie.

- W tym momencie wszystkie takie miejsca są oznakowywane przez czerwoną farbę i specjalne znaki pionowe. Stosujemy również przeszkody takie jak progi zwalniające - tłumaczy Piotr Hamarnik z biura prasowego ZIKiT.

Policjanci z krakowskiej drogówki twierdzą jednak, że dużo jest jeszcze do poprawienia. - Oczywiście warto stworzyć program kolejnych działań. Sami dostajemy różne sygnały o podobnych problemach; np. od dyrekcji szkół - przyznaje Witold Norek, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Jak mówi, ostatnio policjanci zajmowali się m.in. przejściem w rejonie ul. Kutrzeby. - Samochody są tam parkowane zbyt blisko przejścia. Takie sytuacje powodują potencjalne zagrożenie, bo dziecko zbliżające się do pasów nie jest widoczne. Zawnioskowaliśmy już do odpowiednich służb o ustawienie barierek, aby kierowcy nie mieli możliwości parkowania zbyt blisko - tłumaczy naczelnik Norek.

O potrzebie lepszego zabezpieczenia przejść mówią także dyrektorzy placówek oświatowych.

- Mamy przedszkole właśnie przy ul. Kutrzeby i naprawdę w naszym rejonie wiele przejść - np. przez ul. Krasickiego - jest niebezpiecznych. Ewidentnie należałoby zastosować wysepki i progi zwalniające, bo chodzą tędy wycieczki małych dzieci - mówi Grażyna Ligęza, dyrektorka Samorządowego Przedszkola nr 57.

Wczoraj radni przegłosowali uchwałę kierunkową, która zobowiązuje prezydenta Krakowa do działania w tej sprawie.

arkadiusz.maciejowski@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pieszy

Co za bzdury Zbigi
Miasta nie są tylko dla samochodów. Będziesz wnosił wózki z dzieciakami po schodach tych przejść podziemnych? Będziesz wynosił na plecach staruszki po schodach ? Przed szkołami należy wprowadzić ograniczenia do 30 km/h i wymusić zachowanie prędkości odpowiednią infrastrukturą drogową. Stworzyć bezpieczne przejścia dla pieszych, uczyć i karać oszołomów za kółkiem którym zawsze się spieszy.

Z
Zbigi

Najlepiej byłoby zamieniać zebry na kładki i przejścia podziemne. Nie dawać przeprowadzaczy na jezdnie, po których jeżdżą autobusy. Niestety - niedawno zauważyłem skandaliczne zachowanie nauczycielki, która umyślnie zatrzymała autobus MPK, by przeprowadzić ok. 40 soób. Jak można zatrzymać autobus!!! Już lepiej zatrzymać tramwaj (przynajmniej hamując oszczędza prąd a autobus hamując trwoni paliwo). Powinno się budować przejścia podziemne, kładki a szkoły budować w takich miejscach, by dzieci nie przechodziły przez ruchliwe jezdnie. Trzeba ograniczać przechodzenie przez jezdnię.

Dodaj ogłoszenie