Przyducha dusi ryby.

Przyducha dusi ryby. Im woda cieplejsza, tym mniej tlenu

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Paskudne zjawisko, jeśli jest się zmiennocieplnym mieszkańcem wód. My, lądowcy w każdym litrze powietrza mamy ponad szklankę czystego tlenu. Za to litr wody w najlepszym wypadku zawiera dziesięć razy mniej życiodajnego gazu.
Przyducha dusi ryby.  Im woda cieplejsza, tym mniej tlenu
To nie koniec kłopotów. Im woda cieplejsza, tym mniej tlenu. Gdy za oknem panują tropikalne upały, woda w rzekach nagrzewa się dla miłego naszym ciałom ciepła, to rybom i innym wodnym istotom zaczyna być duszno.

Co gorsza, są pozbawione zdolności regulacji ciepłoty ciała. Jeśli słupek w termometrze idzie do góry, przemiana materii i zapotrzebowanie na tlen rośnie. Nie ma gdzie uciec, temperatury ciała obniżyć nie da rady. W pewnej chwili ryby tracą przytomność.

Kiedyś widziałem jak przed wieczorem w basenie małej rzeki nagle na powierzchnie wody ryby zaczęły wypływać brzuchem do góry. Półmetrowe pstrągi i klenie. Ludzie w panice uciekli na brzeg podejrzewając skażenie wody.
Po półgodzinie, gdy słońce zaszło za chmury i upał zelżał, ryby szybko wróciły do siebie. I odpłynęły, czego wielu bardzo żałowało. Wszak same pchały się na grilla, a rybka prosto z wody smakuje najlepiej.

ZOBACZ KONIECZNIE:



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo