Przyroda. Plaga latających mrówek

Przyroda. Plaga latających mrówek

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Internet co i rusz dostarcza mi smakowitych przyrodniczych kąsków. Dopiero co dowiedziałem się o pladze latających mrówek. Małe i duże. Wszędobylskie. Chodzą po ścianach. Przejść ulicą nie dają.
Przyroda. Plaga latających mrówek
W tymże samym internecie wystarczy wpisać hasło: mrówki, nacisnąć klawisz „enter” i wszystko staje się jasne. Na początku wakacji mrówki mają rójkę. W środku dnia z podziemnych korytarzy wyłażą setki uskrzydlonych owadów.

Te mniejsze, drobnej postury, to samce. Większe, o spasionym odwłoku, są samicami. Wzlatują na krótki lot godowy w powietrze. Połączone w pary opadają na ziemię. Natychmiast gubią skrzydła. Potem krótka chwila miłosnych uniesień i żałosny koniec samczyków. Po seksie przestają być potrzebne. Samica gromadzi plemniki i będzie je użytkować do zapładniania komórek jajowych przez kilka lat. Pod warunkiem założenia mrowiska. I to jest ten okres nerwowych wędrówek w celu znalezienia dobrego miejsca.

Krzywdy żadnej nie wyrządzą. Nasze mrówki natura pozbawiła jadowych żądeł. Co najwyżej nadgryzą skórę i spryskają kwasem mrówkowym. Widać sezon ogórkowy w pełni, skoro zwyczajna rójka mrówek urasta do rangi groźnej plagi.


Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo