Przyroda

Redakcja
Puszczanie dymka było źle widziane w Anglii już za panowania Jakuba I. Niełaska i podatki. Nic nie pomogło. Tytoniu zakazano w Danii, Szwecji, Austrii i na Węgrzech. Z takim samym skutkiem jak w naszych szkolnych ubikacjach.

Jeden z papieży groził palaczom ekskomuniką, bo puszczanie dymka uznał za piekielny obyczaj. Wyniki mizerne. Szwajcarzy zrównali palenie z zdradą małżeńską: więzienie, pręgierz, grzywna. Ciekawe, ile dostawał palący wiarołomca? W Rosji za fajczenie wpierw batożono i rozcinano nozdrza. Pomogło na chwilę, ale oświecony car Piotr I po wyprawie do Europy palenie nakazał jako... dowód wejścia do Europy. Tym razem za niepalenie chłostano i zsyłano. Poskutkowało. Cała Rosja zaczęła palić jak szalona. Walka z nałogiem padła z powodu ekonomii.

Monopol na tytoń i jego sprzedaż dzierży państwo, a to oznacza gigantyczne wpływy. Jejku, czemu za komuny nikt nie rzucił hasła: precz z paleniem, koniec z komuną? I Lechu nie musiałby skakać przez płot i bylibyśmy tacy zdrowi...

GRZEGORZ TABASZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie