Przyroda

Redakcja
Pewna bardzo ważna dla ochrony środowiska instytucja państwowa stała się szczęśliwym zdobywcą dużego grantu finansowego.

Grzegorz Tabasz

Ponad dwa miliony euro piechotą nie chodzi i przywykli do permanentnej pustki w kasie urzędnicy poczuli przedsmak nieba. Nie obeszło się bez drobnych zgrzytów, jak chociażby opóźnienia w wypłacie kolejnych porcji gotówki, co o mały włos nie doprowadziło do utraty finansowej płynności i sercowych komplikacji kierownictwa. Pieniądze wydano z niewątpliwym zyskiem dla środowiska naturalnego. Tudzież obywateli. I wtedy się zaczęło: rozliczenia, raporty, zestawienia. Kopiowane i pieczętowane zgodnie z procedurą. Koniec wieńczy dzieło: 450 kilogramów żywej wagi papieru, każdy wart jakieś 4700 euro. Będą troskliwie przechowywane przynajmniej pięć lat. Ćwierć wieku temu na ekrany kin wszedł "Brazil", psychodeliczna czarna komedia Terry'ego Gilliana. Dalszy ciąg Orwellowskiego "1984". Człowiek niczym, dokument wszystkim. Najlepiej dużo, bardzo dużo papierów. Stało się jutro.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie