Przystankowy galimatias

SYP
OLKUSZ. Władze Olkusza chcą zlecić sprzątanie przystanków komunikacji miejskiej. Ale nie mogą.

Wkrótce uda się rozwiązać problem sprzątania przystanków.Fot. Jacek Sypień

- Ogłosiliśmy przetarg i wyłoniliśmy wykonawcę, który miał sprzątać przystanki, ale otrzymaliśmy interpretację przepisów z Ministerstwa Infrastruktury, że możemy zlecić sprzątanie przystanków, jeśli będziemy mieć pisemne porozumienia z zarządcami dróg, przy których się znajdują. Tymczasem tylko 25 proc. przystanków na terenie naszej gminy jest przy drogach gminnych, a pozostałe przy drogach powiatowych, wojewódzkich i krajowych. Jest już przygotowany projekt porozumienia z władzami powiatu i liczę, że ten problem uda się wkrótce rozwiązać - mówi burmistrz Dariusz Rzepka.

Przez wiele lat przepisy w tym zakresie były niespójne. Z jednej strony ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach określała, że obowiązek sprzątania przystanków należy do przewoźników, a nadzór nad realizacją tego obowiązku sprawuje wójt lub burmistrz. Z drugiej, ustawa o transporcie drogowym określała, że "nie można nakładać na przewoźników żadnych opłat za korzystanie z tych przystanków".

Zresztą wyegzekwowanie takich opłat było dość trudne biorąc pod uwagę, że z przeszło 210 przystanków, bo tyle ich jest na terenie miasta i gminy Olkusz, korzysta przeszło stu przewoźników. Teraz ujednolicono przepisy i od marca br. to władze gminy są odpowiedzialne za utrzymanie czystości na przystankach. Aby to sfinansować mogą pobierać od przewoźników opłaty za każdy wjazd.

Dlatego latem władze Olkusza ogłosiły przetarg na sprzątanie przystanków autobusowych. Firma, która go wygrała miała za nieco ponad 16 tys. zł sprzątać od sierpnia do końca października wyposażone w wiaty przystanki na terenie miasta i gminy. Przyjęto zasadę, że 46 przystanków na terenie samego Olkusza, będzie sprzątane trzy razy w tygodniu, w poniedziałki, środy i soboty, a 47 przystanków na terenie sołectw raz w tygodniu - w soboty. Do obowiązków firmy, poza sprzątaniem terenu przystanków i opróżnianiem koszy na śmieci, miało należeć także mycie tablic z rozkładem jazdy oraz ławek. Niestety brak porozumień z zarządcami dróg uniemożliwił faktyczne wykonanie tego zlecenia.

Problem sprzątania przystanków starano się rozwiązać już wcześniej. Przed pięcioma laty podczas jednego z takich spotkań powstał pomysł, aby przewoźnicy scedowali na władze Olkusza obowiązek sprzątania przystanków. Te miały zorganizować przetarg i wybrać firmę sprzątającą, a kosztami mieli się podzielić przewoźnicy. Jednak wtedy takie rozwiązanie zostało zakwestionowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową.

(SYP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie