PSL wie lepiej

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

OPCJE WALUTOWE. Wczoraj posłowie PSL złożyli w Sejmie własny projekt dotyczący opcji walutowych. Zakłada on m.in., że jeżeli w ciągu 4 miesięcy nie dojdzie do porozumienia, albo sąd przy KNF nie rozstrzygnie sporu, strony będą mogły odstąpić od umowy. Zdaniem ekspertów, taki zapis "stawia banki pod ścianą".
W tym czasie nie będzie można ogłosić upadłości firmy, która zawarła umowę o opcje walutowe, zawieszone zostanie prowadzone postępowanie egzekucyjne lub postępowanie prowadzące do ogłoszenia upadłości.
- O ile wstrzymanie egzekucji wykonania umów o opcje walutowe na czas negocjacji nie powinno być nadmiernie uciążliwe dla banku, a firmę może uratować przed bankructwem, to zapis o możliwości odstąpienia od umowy w przypadku braku porozumienia jest postawieniem banku pod ścianą - powiedział adwokat kancelarii Wierzbowski Eversheds Iwo Gabrysiak.
Projekt zakłada, że przepisy ustawy będzie można stosować do asymetrycznych umów zawartych w wyniku zastosowania przez bank lub firmę inwestycyjną nieuczciwych praktyk.
Propozycje PSL zawierają definicję nieuczciwych praktyk w obrocie instrumentami finansowymi. Praktykami takimi ma być m.in. przekazywanie przez podmiot oferujący instrument finansowy nierzetelnych informacji na jego temat, czy wprowadzanie w błąd poprzez np. stosowanie niezrozumiałej terminologii.
Ponadto za nieuczciwą praktykę będzie można uznać niedostarczenie klientowi, któremu oferowany jest instrument finansowy, kompleksowej informacji dotyczącej m.in. firmy sprzedającej ten instrument, ryzykach związanych z inwestycją, kosztach i opłatach.
To już trzeci projekt. Wcześniej swoje propozycje złożyły PiS i SLD. Własny projekt złoży też rząd. (PAP)
KOMENTUJE Krzysztof Żyra
Spór o opcje walutowe zaczyna przypominać kiepską farsę. Wydawało się, że ustalenia Komisji Nadzoru Finansowego położą kres sporom. KNF ustaliła, że negatywna wycena z tytułu zaangażowania przedsiębiorstw w opcje walutowe, a nie straty, osiągnęła na 13 lutego br. około 9 mld zł. Komisja stwierdziła też, że ewentualne straty może ponieść ok. 10-15 proc. przedsiębiorstw, które nie zabezpieczały opcjami transakcji, ale spekulowały. KNF stwierdził również, że większość banków informowała rzetelnie o konsekwencjach zawarcia opcji.
Tymczasem politycy wiedzą jednak lepiej. Według Polskiego Stronnictwa Ludowego straty firm wynoszą ok. 50 mln zł, a banki nie były uczciwe. Żeby było śmieszniej, a może straszniej, wicepremier namawia przedsiębiorców, żeby teraz zawierali transakcje na opcje, bo złoty się umacnia. A jak zacznie się umacniać?

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo