Pstrąg i choinki z Podhala

Redakcja
Pracownik gospodarstwa rybnego Andrzeja Sitarza łowi ryby, które trafią na wigilijne stoły FOT. TOMASZ MATEUSIAK
Pracownik gospodarstwa rybnego Andrzeja Sitarza łowi ryby, które trafią na wigilijne stoły FOT. TOMASZ MATEUSIAK
Choć pracują przez cały rok, to jednak dopiero przed świętami Bożego Narodzenia mogą liczyć na prawdziwe zyski. Dla podhalańskich sprzedawców drzewek i pamiątek oraz dla pracowników gospodarstw rybnych rozpoczęły się dwa najbardziej pracowite tygodnie w roku. Sprawdziliśmy, na jakie zyski mogą liczyć.

Pracownik gospodarstwa rybnego Andrzeja Sitarza łowi ryby, które trafią na wigilijne stoły FOT. TOMASZ MATEUSIAK

PODHALE. Hitem eksportowym regionu są jesiotry, karpie i pstrągi. Na wigilię kupują je klienci z całej Polski. Złodzieje drzewek muszą się liczyć z dużymi mandatami. Mogą zapłacić nawet 1000 zł za ukradzioną choinkę

W górach, podobnie jak w pozostałych częściach Polski, nie ma domu, w którym na święta mogłoby zabraknąć choinki.

- Oczywiście można kupić sztuczne drzewko i mieć je przez długie lata, ale wtedy nie ma w chałupie tego niezwykłego klimatu. I zapachu, jaki niesie z sobą żywa choinka - mówi Maria Gruszkowa, góralka z Zakopanego. Pojawia się jednak pytanie, skąd wziąć żywego świerka czy jodłę. Do niedawna, zgodnie z tradycją, gospodarz domu na Podhalu sam wybierał się do lasu i osobiście ścinał piękną choinkę. Zwyczaj odchodzi do lamusa, bo samodzielny wyrąb drzewek jest nielegalny. Dlatego prawdziwe oblężenie przeżywają już siedziby nadleśnictw w Nowym Targu, czy Wspólnoty Leśnej Ośmiu Wsi w Witowie. Tam bowiem można zdobyć świeżo ścięte drzewko w bardzo przystępnej cenie.

- Rzeczywiście, zaczął się dla nas czas świątecznego handlu. Rozpoczęliśmy sprzedaż choinek z naszych lasów - potwierdza Roman Latoń, nadleśniczy z Nadleśnictwa Nowy Targ. Szacuje, że w tym roku z lasów Nadleśnictwa wyciętych zostanie ok. 500-600 choinek. Drwale już pracują.

- Chcemy też sprzedawać choinki podczas tego weekendu na kiermaszu bożonarodzeniowym w Nowym Targu - zapowiada Latoń. Siekiery i piły łańcuchowe poszły w ruch w lasach Witowa i Chochołowa, nadzorowanych przez Wspólnotę Ośmiu Wsi.

- U nas wytniemy ok. 250-300 drzewek - mówi Jan Piczura ze Wspólnoty. Zarówno w nadleśnictwie, jak i we Wspólnocie dużo pracy mają drwale, ale również leśniczy. To oni pilnują, by górale nie wycinali drzewek nielegalnie. Latoń nie kryje, że na szczęście z roku na rok jest coraz mniej amatorów takiego sposobu pozyskiwania drzewek świątecznych.

Większy problem leśniczy mają z pozyskującymi tzw. stroisz, czyli świerkowe lub jodłowe gałęzie, z których robi się świąteczne stroiki. Rekordziści byli w stanie w jeden dzień wynieść z lasu aż 12 kubików stroiszu.

Leśniczy walcząc ze złodziejami wspomagają się elektroniką. W lasach pracują już kamery i aparaty na fotokomórkę.

Droższe niż u producentów są choinki sprzedawane na stoiskach na placach targowych w Zakopanem, Nowym Targu czy w Rabce. Ceny zaczynają się od 80 złotych; najdroższe drzewka kosztują 400 zł. Jak mówi jeden ze sprzedawców handlujących drzewkami na nowotarskim bazarze, nie sprzedaje jednak zwykłych świerków, ale piękne i gęste jodły kaukaskie, zarówno cięte, jak i te w doniczkach.

O ile choinek z każdym najbliższym dniem aż do Wigilii będzie sprzedawać się coraz więcej, to podhalańskie gospodarstwa rybne w Zakopanem czy Jurgowie już od ponad tygodnia pracują na pełnych obrotach. Nic dziwnego. Ryby z Podhala hodowane są w krystalicznie czystej wodzie górskiej, a przez to ich mięso jest najsmaczniejsze.

- Dlatego dostarczamy je do sklepów w całym kraju - mówi Andrzej Sitarz, współwłaściciel gospodarstwa rybnego w Zakopanem. Dostępne są nie tylko karpie, ale także jesiotry czy pstrągi.
- Te ostatnie od kilku lat sprzedają się zresztą lepiej niż tradycyjne karpie - dodaje Andrzej Sitarz.

Bartłomiej Machaj z innego gospodarstwa rybnego, tym razem w Jurgowie, przekonuje, że to kwestia smaku, ale jego zdaniem pstrągi po prostu są smaczniejsze.

- Nasze ryby od kilku dni są sprzedawane w naprawdę hurtowych ilościach. Ile dokładnie ich sprzedamy będę wiedział po zakończeniu sezonu - dodaje. Jak pokazują statystyki z poprzednich lat, oba górskie gospodarstwa mogą odłowić na święta łącznie nawet 400 ton ryb.

T. Mateusiak, Ł. Bobek

Tania rybka i drzewko

* Choinki cięte na Podhalu można najtaniej kupić w Nadleśnictwie w Nowym Targu (ul. Ko-waniec 70, godz. 9-14) i w Witowie w siedzibie Wspólnoty (Witów 230, godz. 8-15). Ceny zaczynają się już od 10 zł. To głównie świerki.

Im większa choinka, tym wyższa cena. Z kolei tradycyjny karp w podhalańskich hodowlach, u Sitarzy w Zakopanem (ul. Przewodników Tatrzańskich 1) i u Machaja w Jurgowie (Jurgów 195), kosztuje 15 zł/kg, a pstrąg - 15 zł/kg.

W Tatrach patrole

* Straż parkowa dokładnie sprawdzi, czy nie dochodzi do nielegalnego wyrębu w lasach. - Dla sprawców kradzieży drzewek nie będzie żadnego pobłażania - zapowiada Edward Wlazło, komendant straży ochrony TPN. Straż parku ostrzega, że złapani na gorącym uczynku muszą liczyć się z dotkliwymi karami finansowymi. Przed rokiem np. kilku mężczyzn wycinających drzewka zapłaciło mandat po 1000 zł za każdą ściętą choinkę. Straż parku przy wsparciu policji będzie pojawiała się też na targowiskach.

- Będziemy sprawdzać handlarzy, czy mają stosowne asygnaty - zapowiada Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
woda wodą ,

ale ciekawe czym te rybki karmią , to zawsze jest tajemnicą. Jak mowi przysłowie tanią rybkę i tanią stuke to psi jedzą.

Dodaj ogłoszenie