Psy na strażackim etacie

Redakcja
Przypomnijmy, że niewiele brakowało, by ta grupa została rozwiązana, ponieważ władze gminy Chełmiec nie zgodziły się na dalsze jej finansowanie z samorządowej kasy. Po publikacjach prasowych znaleźli się ludzie dobrej woli, którzy pomogli psom i ich przewodnikom. Jest to jedyna grupa w kraju, w skład której wchodzą psy i strażacy ochotnicy. W pozostałych dwóch ekipach - w Nowym Sączu i Gdańsku - zwierzęta są pod opieką zawodowych pożarników.

Grupa z Niskowej uratowana

 (INF. WŁ.) Siedem psów z grupy poszukiwawczo-ratowniczej Ochotniczej Straży Pożarnej w Niskowej od 1 stycznia przyszłego roku przejdzie na utrzymanie Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Z pieniędzy zarezerwowanych dla ratowniczych grup specjalistycznych będzie opłacona karma, opieka medyczna i ubezpieczenie, zarówno dla psów, jak i dla ich siedmiu opiekunów. Czworonogi pozostaną w domach u strażaków.
 W ciągu ostatnich kilku lat niskowskie psy brały udział w akcjach ratowniczych w Turcji, Gdańsku (dwukrotnie), Krakowie (poszukiwania dziewczynki, która utonęła w Wiśle), Nowym Targu (po wybuchu w masarni) i Krasnem Potockiem (po zaginięciu kilkuletniego chłopca). Drużyna była też niegdyś przygotowana do wyjazdu do Armenii, ale w ostatniej chwili wyprawa została odwołana.
 Wpisanie tej jednostki do budżetu państwowego jest wyrazem uznania dla dotychczasowych osiągnięć w akcjach ratunkowych w kraju i za granicą. Strażacy z Niskowej będą w stałej dyspozycyjności, będzie na nich spoczywał obowiązek ciągłego doskonalenia zawodowego.
 Kiedy samorząd odmówił finansowania psów z Niskowej, twierdząc, że nie ma tego w zadaniach własnych gminy, choć wcześniej nadzór prawny nie wnosił o to pretensji, w czerwcu na utrzymanie psów wyłożył 4 tysiące zł sądecki przedsiębiorca Ryszard Fryc, a w sierpniu Komenda Główna PSP, przychylając się do próśb prezesa miejscowej OSP Jana Smolenia, przekazała 17,5 tysiąca zł. Pojawił się też na miejscu przedstawiciel firmy amerykańskiej produkującej karmę dla psów Windee Hill, który zdecydował się przekazywać nieodpłatnie psie jedzenie do końca tego roku.
 - Wkrótce potem jak samorząd Chełmca odmówił pieniędzy - przypomniał nam wczoraj prezes Smoleń - nasza grupa wzięła udział w poszukiwaniach 3-letniego chłopca z Krasnego Potockiego. Szukaliśmy z 200-osobową ekipą policji i Straży Granicznej. Dziecko się odnalazło i miały w tym udział nasze dobre psy. Decyzja Państwowej Straży Pożarnej stworzy im szansę dalszego służenia ludziom podczas akcji ratunkowych.

(WCH)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie