Pustynia w sercu Krakowa

Redakcja
Fot. THETA
Fot. THETA
Opisujemy blokowiska-koszmarki, powstałe pod dyktando deweloperów. Jako pierwszą przedstawiliśmy Górkę Narodową - z chaotycznie rozplanowanymi blokami, do których prowadzą za wąskie ulice.

Fot. THETA

NASZA AKCJA. Radni chcą rewitalizować nowe, ale już zdegradowane osiedla - to efekt naszej akcji

Brakuje terenów zielonych, nie ma żłobka, przedszkola ani szkoły. Niektórzy mieszkańcy uważają, że jedyne, co pomoże Górce Narodowej, to jej wyburzenie. - Są jeszcze inne sposoby uratowania zdegradowanych osiedli. Gmina może scalać i wykupywać tereny, które zarezerwuje pod budowę np. przedszkoli kontenerowych - mówi radny Grzegorz Stawowy z PO.

Radni przygotowują projekt uchwały kierunkowej dla prezydenta, zobowiązującej go do przygotowania planu rewitalizacji nowych osiedli. - Chcemy wymienić przykłady takich osiedli: np. Ruczaj, Górka Narodowa czy Wola Duchacka. Liczymy na to, że prezydent dopisze więcej - mówi radny Janusz Chwajoł, jeden z pomysłodawców projektu uchwały.

Radni chcieliby także, aby prezydent przejrzał już uchwalone plany dla nowych osiedli, np. dla Górki Narodowej czy Ruczaju i zrealizował zapisy planu, tzn. wykupił tereny pod place zabaw czy przedszkola. - Na to wszystko potrzeba sporo pieniędzy, ale w końcu należy podjąć działania, które bardziej ucywilizują te osiedla - uważa Janusz Chwajoł. Radni chcieliby, aby urzędnicy, przygotowując plany zagospodarowania, zawsze zostawiali miejsce pod tereny zielone, placówki oświatowe i place zabaw.

Osiedla, na których nie da się mieszkać

Radni chcieliby także, aby prezydent przejrzał już uchwalone plany dla nowych osiedli, np. dla Górki Narodowej czy Ruczaju i zrealizował zapisy planu, tzn. wykupił tereny pod place zabaw, czy przedszkola.

- Na to wszystko potrzeba sporo pieniędzy, ale w końcu należy podjąć działania, które bardziej ucywilizują te osiedla - uważa Janusz Chwajoł. Radni chcieliby także, aby urzędnicy miejscy przygotowując nowe plany zagospodarowania zawsze zostawiali miejsce pod tereny zielone, placówki oświatowe i place zabaw.

Miasto realizuje program rewitalizacji zniszczonych obszarów, m.in. Zabłocia i części Nowej Huty, ale dotyczy to w dużej mierze obszarów poprzemysłowych. - Program nie uwzględnia wielu osiedli, które tego potrzebują, np. Bieńczyc. Niestety pojawiają się ciągle nowe obszary do rewitalizacji i należy w końcu je dopisać - mówi radny Włodzimierz Pietrus z PiS.

Pomysł może poprzeć także PiS. Według Józefa Pilcha, przewodniczącego Rady Miasta, to zbyt ważna sprawa, aby stała się przedmiotem sporów partyjnych. - Wielokrotnie zgłaszaliśmy poprawki do projektów uchwał, które miały na celu doprowadzenie do porządku, niedawno powstałych osiedli. Pomysł mieliśmy taki sam, jest tylko kwestia tego w jaki sposób zostanie zrealizowany - mówi Jerzy Pilch. Według Włodzimierza Pietrusa radni powinni zwrócić się z wnioskiem do prezydenta o wpisanie nowych obszarów do programu rewitalizacji.

(AM)

amaj@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie