Puszcza - Miedź. W ćwierćfinale Pucharu Polski o awansie zadecydował jeden gol

Tomasz BochenekZaktualizowano 
Pierwszoligowa Puszcza uległa na stadionie w Niepołomicach 0:1 Miedzi Legnica w ćwierćfinale Pucharu Polski. Legnicki zespół uzupełnił stawkę półfinalistów, dołączając do Lechii Gdańsk, Jagiellonii Białystok i Rakowa Częstochowa.

Ledwo minęła minuta gry. Rzut wolny, dobre 25 m na wprost bramki Puszczy. Piłkę ustawił Petteri Forssel, no i kopnął tak jak on potrafi. W dolny róg, futbolówka skozłowała w polu bramkowym, zaskakując Miłosza Mleczkę. 0:1.

Drugie podejście Puszczy do półfinału Pucharu Polski (poprzednie jesienią 2016) rozpoczęło się więc dla niej koszmarnie. - To Miedź jest faworytem - podkreślał przed meczem trener "Żubrów" Tomasz Tułacz, zapowiadając, że jego zespół zrobi jednak wszystko, by utrudnić zadanie legniczanom.

Przez początkowe 20 minut w zasadzie było to tylko utrudnianie. Forsell jeszcze raz kopnął z wolnego (15 min, prosto w ręce Mleczki), goście jednak nie szarżowali, a gospodarze - wyraźnie zgaszeni stratą - nie byli w stanie przeprowadzić składnej ofensywnej akcji.

Jeszcze w 26 min Rafał Augustyniak kopnął z dystansu, piłka nieznacznie minęła bramkę Puszczy. Po chwili zrewanżował się jednak Łukasz Szczepaniak - w tym przypadku, po odbiciu się od głowy jednego z rywali futbolówka wylądowała na siatce bramki Miedzi. I to był ten moment, w którym "Żubry" przejęły inicjatywę.

Za chwilę, w zasadzie akcja po akcji, Szczepaniak dwa razy uciekł Mateuszowi Żyrze. Za pierwszy faul legniczanin zobaczył żółtą kartkę, w drugim przypadku sędzia był dla niego łaskawy. Puszcza złapała wiatr w żagle, i choć w 38 min przyjezdni wyprowadzili kontrę zakończoną niecelnym strzałem Fabiana Piaseckiego, to kilkadziesiąt sekund później było blisko wyrównania. W zamieszaniu, z półobrotu, uderzył Wiktor Żytek, lecz nie na tyle dobrze, by pokonać Antona Kanibołockiego.

To z kolei podziałało pobudzająco na piłkarzy z Legnicy, którzy w końcówce pierwszej połowy znów utrzymywali się dłużej przy piłce. A w drugiej przez pierwszy kwadrans kontrolowali sytuację. Dopiero centrą Michała Mikołajczyka (efektem był korner) i strzałem Szczepaniaka (bardzo jednak niecelnym) Puszcza przełamała fazę ofensywnej niemocy.

Ale naprawdę mocno zaczęła ostatni kwadrans. Najpierw, po dalekim dośrodkowaniu Mateusza Bartkowa, zza dalszego słupka zagłówkował Konrad Nowak - w bramkarza Miedzi. A chwilę w polu karnym gości się zakotłowało, i choć oddalili zagrożenie, to momentalnie piłka wróciła, pod nogi Konrada Stępnia. Miał przed sobą Kanibołockiego - strzelił, ten obronił. To była najlepsza okazja bramkowa "Żubrów" w tym meczu.

Jeszcze w 84 min Nowak kopnął wysoko nad cel, w 86 Szczepaniak został zablokowany przy strzale. Puszcza cisnęła, w 90 min nadziała się na kontrę (zmarnowaną przez legniczan), ale jeszcze w doliczonym czasie gry miała szansę, po rzucie rożnym. W pole karne Miedzi pognał Mleczko, a strzał oddał Szczepaniak - Kanibołocki obronił.

Puszcza Niepołomice - Miedź Legnica 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Forsell 2.
Puszcza: Mleczko - Mateusz Bartków, Stawarczyk, Stępień, Mikołajczyk – Ł. Szczepaniak, Kotwica, Stefanik (62 Orłowski), Nowak, Żytek – Tomalski (73 Bąk).
Miedź: Kanibołocki - Miljković, Musa, Żyro - Ojamaa, Augustyniak, Fernandez, Pikk (67 Camara) - Forsell (87 M. Szczepaniak), Piasecki, Santana.
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź). Żółte kartki: Żytek - Pikk, Żyro, Augustyniak, Miljković. Widzów: 1350.

Sportowy24.pl w Małopolsce

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3