Radni: Nie dla stadionowego szantażu

Piotr Tymczak
Stadion kosztował ok. 540 mln zł, a wraz z inwestycjami towarzyszącymi – ponad 600 mln zł
Stadion kosztował ok. 540 mln zł, a wraz z inwestycjami towarzyszącymi – ponad 600 mln zł FOT. WOJCIECH MATUSIK
Kontrowersje. Miejscy prawnicy nie widzą innej możliwości niż wykup praw autorskich do wybudowanego na koszt gminy stadionu Wisły.

Krakowscy radni nie godzą się, aby miasto wykupiło prawa autorskie do stadionu Wisły za 6,6 mln zł. Urzędnicy tłumaczą, że to konieczne, bowiem bez tego nie powstaną pomosty (za ok. 300 tys. zł) do zrzucania śniegu z dachu obiektu. Radni jednak oczekują operatywności miejskich prawników i załatwienia sprawy bez wydawania publicznych pieniędzy.

– To jest chora sytuacja. Nie możemy ulegać szantażowi firmy Archetus, która odziedziczyła prawa autorskie do projektu – komentuje radna Anna Prokop-Sta­sze­cka z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków.

Joanna Niedziałkowska, była dyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w czasie kiedy powstawał stadion twierdzi, że podpisała umowę z projektantem na przejęcie praw autorskich do stadionu.

– Za co miasto ma płacić? To jest haracz – komentuje.

Miejscy prawnicy przekonują jednak, że wcześniejsza umowa nie wystarczy. – ZIKiT podpisał z projektantem dwie umowy. Obie dotyczyły praw do wybudowania stadionu. Możemy więc wykonywać na nim remonty, ale nie możemy go przebudowywać, jeżeli np. w przyszłości byłby pomysł całkowitego zadaszenia obiektu albo zmiany elewacji – wyjaśnia Marcin Hancza­kowski, radca prawny ZIKiT.

Urzędnicy przekonują, że obecnie nie można nawet zmienić okien w pomieszczeniach biurowych pod trybunami tak, aby można było je otwierać. Teraz jest tylko możliwość korzystania z kosztownej klimatyzacji.

Nie można kupić praw osobistych do dzieła, jakim jest stadion, i jako jego projektant zawsze wymieniany będzie Wojciech Obtułowicz. Marcin Hanczako­wski tłumaczy, że miasto musi pozyskać prawa do zmian integralności utworu, jakim w tym wypadku jest stadion, aby można go przerabiać.

Zdaniem urzędu takie prawa miasto może pozyskać, płacąc biuru projektowemu Arche­tus (prawny następca Studia Architektonicznego Wojciecha Obtułowicza) oraz wdowie po projektancie.

Radnych to nie przekonuje. – Śp. Wojciech Obtułowicz zapewne by się zgodził na poprawę zadaszenia stadionu. Tymczasem pojawiła się firma, która chce na tym zarobić. Chodzi o publiczne pieniądze. To powinno być przez prawników dogłębnie wyjaśnione – uważa radna Prokop-Staszecka.

– W podpisanej przeze mnie umowie był zakres prac, jakie można wykonywać. Pamiętam też, że podczas budowy negocjowaliśmy zmiany z Wojciechem Obtułowiczem – wspomina Joanna Niedziałkowska.

Radca prawny ZIKiT-u przekonuje, że jeżeli miasto nie wykupi praw autorskich od firmy Archetus, a rozpocznie przebudowę stadionu, to narazi się na proces sądowy. Jest też możliwość zwrócenia się do firmy Archetus o dokonanie zmian w projekcie. Urząd nie chce być jednak uzależniony od jednego projektanta, aby ten nie korzystał z sytuacji i windował cenę za projekty przeróbek stadionu Wisły.

Krzysztof Ingarden, projektant m.in. Centrum Kongresowego przy rondzie Grunwal­dzkim, którego poprosiliśmy o komentarz, zastrzega, że umowie dotyczącej praw autorskich najlepiej się przyjrzeć z prawnikiem, który dobrze się zna na tej tematyce. – Wiem jedno, że prawa osobiste są niezbywalne. Jeżeli ktoś chciałby przebudowywać dach czy elewację Centrum Kongresowego, to musiałbym wyrazić zgodę – komentuje Ingarden.

Z prezesem firmy Archetus nie udało się nam wczoraj skontaktować.

PROBLEM Z DASZKAMI
Konieczność montażu pomostów do odśnieżania na stadionie Wisły pojawiła się po zawaleniu się fragmentu dachu obiektu zimą tego roku. Lód z zakończeń dachów wyższych trybun spadł wtedy na dachy niższych trybun, ponieważ nie były ogrzewane daszki na zakończeniu trybun. Ze względów bezpieczeństwa daszki zdjęto. Mają zostać odtworzone po zamontowaniu pomostów do odśnieżania. Jest też możliwość podgrzewania daszków, ale to wydatek ok. 1,5 mln zł.

piotr.tymczak@dziennik.krakow.pl

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

sponsor klubu z Myślenic też mieszka w Myślenicach

g
gość

SKANDAL.

W cywilizowanym mieście ktoś tak z uporem nastający na wywalenie publicznych pieniędzy w błoto - byłby zwolniony dyscyplinarnie następnego dnia

g
ghk

A kogo to obchodzi gdzie będzie grała prywatna drużyna lokalnego miliardera Wisła ?

Czy obywatele Krakowa nie mają poważniejszych problemów niż zmartwienie co zrobi prywatna drużyna lokalnego miliardera Wisła .

Niech się o to martwi właściciel ,któremu ekipa Majchrowskiego zafundowała za publiczne pieniądze stadion . Majchrowski z jednej strony mówił ,że powinien być jeden stadion a z drugiej strony prowadzenie budowy zlecił .......dyrektorowi zarządu dróg ,który ponoć z zawodu jest leśnikiem i ma doświadczenie w........cmentarnictwie !
Nie ma się co dziwić ,że nie dopilnowano z należytą kompetencją ani projektu ani solidności wykonania . O tym ,że ta budowa to kryminał mówiono w knajpach po wódce już wkrótce po rozpoczęciu prac a teraz kolejny raz odkrywa się przysłowiową Amerykę .

Teraz to czas ,gdy najmniej winni tej niegospodarności powinni właśnie opuszczać więzienia a nie pieprzyć o przepychankach w sądzie cywilnym !

m
mruk

Jak to! Jeśli zawalił się daszek, a teraz to trzeba poprawić, to jakim cudem ma za to płacić miasto? Za to powinien zapłacić projektant, a tutaj: spadkobierca, firma Archetus. I o to właśnie miasto ma wystąpić do sądu. Sąd ma zdecydować ile ma zapłacić Achetus lub ewentualnie oddalić ewentualne roszczenia autorskie Archetusa w kwestii naprawy bubla. Dzieło złe wykonane - zagrażające życiu - nie spełnia warunków umowy o rzetelnym wykonaniu dzieła przez projektanta. Koniec kropka.

c
cccp

Ewudentne błędy projektanta, który zrobił pierwszy i jedyny stadion w swoim życiu, powinny być usunięte na jego koszt. Koniec kropa. Reszta to kradzież publicznej kasy

a
ast

Jakie błędy urzędników. Myślę, że bylibyśmy szczęśliwi aby tak było. Czy nie właśnie tak finansuje się sitwa poprzez przekazywanie pieniędzy publicznych do odpowiednich prywatnych kieszeni? Za chwilę znowu się okaże, że gdzieś trzeba dopłacić bo czegoś nie dopilnowano. I pomimo że przebudowa się już dawno zakończyła strumień pieniędzy publicznych płynie. Oczywiście podstawowa sprawa. Żadnych odpowiedzialnych za to. Czy to nie jest wręcz "doskonałe"?

j
jekil

Wszyscy,którzy doprowadzili do niespotykanej w historii niegospodarności ,polegającej na tym ,że pod pretekstem budowy stadionu tzw. miejskiego w rzeczywistości wybudowano stadion dla prywatnej drużyny piłkarskiej należącej do lokalnego miliardera powinni ponieść odpowiedzialność karną .Zarówno prezydent jak i radni oraz cwaniaczki ,którzy żywią się przy władzy z publicznych pieniędzy .

Nie ma się kto zająć upublicznieniem kto wnioskował ,kto głosował ,kto kontraktował i kto nie dopilnował .
Jak znam Majchrowskiego to wszyscy wymienieni dobrze się mają bo tworzą tzw. krakowski układ interesów .

I dziwić się później ,że z bezsilności wobec tak skonstruowanego układu władzy jakiś doktor inżynier planuje akcje bum bum.

k
krk

KAŻDY urzędnik powinien ponosić odpowiedzialność personalną za swoje decyzje!! Bez tego dalej będzie tak to wyglądać...wszędzie od US poprzez Zikity, Zusy, Musy itd.

r
rgj

Tylko ciekawe kto ich raz za razem wybiera

i
i

teren na Reymonta sprzedać, aby odzyskać zmarnowane pieniądze. Wisła może grać naprzemiennie z Cracovią na stadionie miejskim przy ul. Kałuży i wystarczy. W razie czego jest jeszcze obiekt w nowej Hucie przy ul. Ptaszyckiego.

t
that is true

błędy urzedników tyle kosztują bo nie czytają umów ze zrozumieniem a potem sie dziwią

g
gosc

1) Panie Tymczak niech sobie pan wije w łeb ze w Krakowie nie ma obiektu "stadion wisły", może jest w Myslenicach na zarabiu ale nie tutaj. Bo gdyby tak było niech Cupiał sam sobie wykupi prawa do projektu tego badziewia.
2) Budową tego szamba powinna się zając prokuratura, a już w szczególności CBA.
Bo ktoś z urzędu sporo na tym zarobił

j
jkj

Wtopiliście gigantyczne pieniądze w ten stadion. Do dzisiaj nie wiadomo, kto, co i za ile. Zapewne, kto miał zarobić na stadionie, to już zarobił. Problem w tym, że dalej chcą zarabiać. A ponieważ nie ma już tak dużych pieniędzy, to kłócą się o każdy grosz. Każdy ciągnie w swoją stronę.

k
kibol

Złodzieje nie śpią, złodzieje działają.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3