Radni obcięli dotację. Mówią, że biblioteka wydaje środki na harlequiny

Marzena Rogozik
Marzena Rogozik
Filie biblioteki poza wypożyczaniem książek prowadzą także zajęcia dla dzieci i dla seniorów, m.in. warsztaty „E-motywacja”
Filie biblioteki poza wypożyczaniem książek prowadzą także zajęcia dla dzieci i dla seniorów, m.in. warsztaty „E-motywacja” Fot. Marzena Rogozik
Nowa Huta. Nowohucka Biblioteka Publiczna kupiła regały do filii w Bieńczycach. Za ten zakup dostanie teraz mniejszą dotację.

Rada Dzielnicy XVI postanowiła zmniejszyć dotację na filie Nowohuckiej Biblioteki Publicznej na terenie Bieńczyc. Powód? Według nich pracownicy biblioteki źle rozdysponowali ubiegłoroczne pieniądze.

Na 2015 rok dwie filie znajdujące się w Bieńczycach: nr 3 na osiedlu Kościuszkowskim i nr 7 na os. Kalinowym dostały ponad 15 000 zł. Pieniądze zostały przeznaczone na remont opraw oświetleniowych w lampach znajdujących się w budynkach biblioteki, oraz zakup regałów na książki.

Za regały niech płaci miasto

Przewodniczący dzielnicy Andrzej Buczkowski jest oburzony, że na same książki biblioteka wydała zaledwie 500 zł. Według niego tak niska kwota może świadczyć o tym, że są one mało wartościowe. - Trzeba było kupić porządne książki, a nie harlequiny - mówi przewodniczący i podkreśla, że dobre nowości książkowe to kwota zbliżona nawet do 100 zł.

Te zarzuty odpiera dyrektor Nowohuckiej Biblioteki Publicznej Izabela Ronkiewicz-Brągiel. - Biblioteka w dzisiejszych czasach to nie tylko książki, po które wchodzi się do nas i wychodzi po trzech minutach - dyrektorka placówki. - Organizujemy także wiele zajęć, na które przychodzą do nas zarówno dzieci, jak i dorośli albo seniorzy. U nas mieszkańcy spędzają czas, przychodzą na zajęcia komputerowe, warsztaty - podkreśla.

Dyrektorka wyjaśnia, że pieniądze zostały wydane na najpilniejsze potrzeby w obu filiach. Na zakup nowości książkowych biblioteka co roku otrzymuje fundusze z miasta i w ramach tego budżetu dokonuje zakupów.

W ubiegłym roku NBP kupiła nowości książkowe tylko do jednej filii - tej na os. Kościuszkowskim na kwotę 7924,51 zł.

Poza tym pracownicy działają również, by zdobywać dotacje z konkursów i grantów, które dają możliwość ubiegania się o pieniądze na zakup książek. - Nowości historyczne Instytut Pamięci Narodowej wysyła nam za darmo - dodaje jedna z pracownic biblioteki i twierdzi, że książki muszą gdzieś być wyeksponowane, stąd potrzeba regałów. - My chcemy fundować książki, ale to miasto powinno finansować wymianę drzwi i remont lamp - utrzymuje przewodniczący.

Decyzje o obcięciu dofinansowania z budżetu dzielnicy zarząd podjął sam, a radni zastrzegli, że cała przeznaczana przez nich kwota powinna być przez bibliotekę przeznaczana wyłącznie na zakup książek. W tym roku więc nie pokryje żadnych remontów w filiach biblioteki.

Inni nie widzą problemów

Filia nt 7 na os. Kalinowym potrzebuje natychmiastowej wymiany ciężkich, metalowych drzwi, które utrudniają dostanie się do środka zwłaszcza osobom na wózkach inwalidzkich albo z chodzikami. - Mamy ogromne potrzeby - mówi dyrektorka. - I nie jest to wyłącznie zakup książek do biblioteki.

Izabela Ronkiewicz-Brągiel zapewnia także, że cztery pozostałe nowohuckie dzielnice nie zarzucają bibliotece niegospodarności. Jednak szczegółowo zaznaczają zakres wydatków: ile biblioteka ma wydać na książki, a ile na inne potrzeby. - Jeśli rada zrobi listę książek jakie mamy zakupić, zakupimy właśnie takie - zapewnia dyrektorka.

Dwie bieńczyckie filie mają aż 5,5 tysiąca czytelników, którym pracownicy biblioteki starają się zorganizować aktywne zajęcia. W tym roku obie filie dostały łącznie tylko 7 tys. zł dotacji z budżetu dzielnicy.

Przewodniczący dzielnicy Andrzej Buczkowski przeprosił za zmniejszenie dotacji, ale jak twierdzi zaoszczędzone w ten sposób fundusze mógł przeznaczyć dla nowo otwarte Centrum Aktywności Seniorów.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jadzia

Jeśli jakikolwiek pracownik biblioteki , miałby wpływ na rozdysponowanie środków, to pewnie poszło by pół na pół, ale jeśli wpływ na wydawanie środków ma "góra", to proszę o sprostowanie artykułu.
Nie pracownicy biblioteki tylko "góra" rozdysponowała pieniądze. Pracownicy biblioteki wypożyczają i działają zgodnie ze swoim powołaniem i wykształceniem dla dobra mieszkańców. Dziękuję.

G
Gość

a czy poid tom fotom jest podpisane że to w bieńczycach????
"Filie biblioteki poza wypożyczaniem książek...", znaczy że chodzi o wszystkie filie chyba

j
ja

Zdjęcie nie przedstawia biblioteki w Bieńczycach - to jest biblioteka w os. Młodości!!!

e
emilia barbara

Najlepiej niech taki radny spada z biblioteki bo chyba wogole się nie zna. Dziś w księgarni na os niepodległości kupiłam książkę za 1 grosz a jej tytuł (to informacja dla radnego ) bar na końcu światła Ryszarda Sadaj

a
anty

tak to jest jak się nie zna kontekstu i nie rozumie się że książki w bibliotece to nie wszystko. z kultury najlepiej ściąć bo z czego innego? tam nikt nie będzie krzyczał, ale z radnych zetnij to będą wrzeszczeć...

Dodaj ogłoszenie