Rafael Crivellaro błysnął i "Biała Gwiazda" przygasła [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
26-letni Rafael Crivellaro (z piłką) w debiucie strzelił bramkę dla Wisły, ale zszedł z boiska już w 66 min. fot. Andrzej Banaś
Ekstraklasa piłkarska. Wisła zremisowała z Górnikiem na inaugurację ligi. Oba kluby wyszły więc na zero, kasując po ujemnym punkcie.

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 1:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Crivellaro 24, 1: 1 Gergel 35.
Sędziowali: Marcin Borski (Warszawa) oraz Krzysztof Myrmus (Skoczów) i Marcin Lisowski (Warszawa). Żółte kartki: Cupriak (85, faul). Widzów: 10 303.
Wisła: Cierzniak - Burliga (75 Boguski), Głowacki, Guzmics, Sadlok - Mączyński - Jović, Popović, Cywka, Crivellaro (66 Jankowski) - Brożek.
Górnik: Przyrowski - Słodowy, Danch, Kopacz, Magiera - Grendel, Sobolewski - Jeż - Madej (77 Kurzawa), Gergel (903 Urynowicz), Kosznik (80 Cupriak).

Wiślacy są rozczarowani startem w lidze. Liczyli na wygraną w pierwszym meczu, a tu tylko remis. W drugiej połowie mogło skończyć się gorzej dla krakowian, bo Górnik był w niej groźniejszy.

- Tylko 1:1. Nie jestem zadowolony, bo oczekiwaliśmy zwycięstwa, ale nie udało się - skomentował trener Wisły Kazimierz Moskal.

Kibice "Białej Gwiazdy" mogli wczoraj zobaczyć, jak prezentuje się pięciu nowych zawodników. Widać było, że ważnym punktem drużyny będzie Krzysztof Mączyński, który powrócił do krakowskiego zespołu po ponad pięciu latach. Reprezentant Polski zabezpieczał defensywę.

W ofensywie błysnął Brazylijczyk Rafael Crivellaro. Zagrał na skrzydle i od początku był najbardziej aktywny spośród wiślaków jeżeli chodzi o szukanie szansy na zdobycie bramki. Starał się z nim współpracować inny z nowych pomocników Wisły - Tomasz Cywka.

Już w 50 sekundzie obaj debiutanci przeprowadzili akcję, która mogła się zakończyć golem. Cywka zagrał do Crivellaro, który posłał piłkę nad poprzeczkę.

Po kolejnym uderzeniu Brazylijczyka był rzut rożny. Za trzecim razem padł pierwszy gol nowego sezonu ekstraklasy. Po nieporozumieniu bramkarza Górnika Sebastiana Przyrowskiego z kolegami, Wisła przejęła piłkę, Cywka podał do Crivellaro, a ten natychmiast oddał strzał z ponad 30 metrów, czym zaskoczył wysuniętego bramkarza.

- Jestem zadowolony z tego gola, ale co z tego, skoro nie osiągnęliśmy oczekiwanego rezultatu - powiedział Crivellaro. Już po pierwszym meczu mógł ocenić poziom polskiej ligi. - To bardzo mocny, fizyczny futbol, ale też techniczny - mówił.

Po trafieniu Brazylijczyka wiślacy nie poszli za ciosem. A górnicy nie dawali za wygraną i po 11 minutach przeprowadzili akcję, która dała im wyrównanie. Robert Jeż podał do Romana Gergela, a ten pokonał Radosława Cierzniaka.

- Do momentu zdobycia przez nas bramki prezentowaliśmy grę, jaką bym sobie wyobrażał. Graliśmy agresywnie, zdecydowanie w odbiorze i próbowaliśmy stwarzać sytuacje. Po strzeleniu bramki ta gra nie była taka, jakiej byśmy sobie życzyli. W drugiej połowie trudno było nam dojść do sytuacji - przyznał trener Moskal. Zdawał sobie sprawę, że nowa linia pomocy potrzebuje jeszcze czasu na zgranie.

Po przerwie Górnik najbliżej przechylenia szali na swoją korzyść był w 68 minucie. Okazji nie wykorzystał Adam Danch, który z bliska trafił w słupek.

- Remis 1:1 jest sprawiedliwy. Ostatnio przegraliśmy z Wisłą w Krakowie1:4. Podeszliśmy więc do rywali z respektem, aby nie wyjechać z bagażem bramek. Nie chcieliśmy grać va banque z Wisłą, aby nie narazić się na stratę gola - przyznał trener Górnika Robert Warzycha.

Był zadowolony, że jego zespół wywalczył punkt i startuje od zera. Oba zespoły zaczęły bowiem ligę z karnym, ujemnym punktem. Remis spowodował, że wyzerowały swoje konta.

Na Cracovii spodziewam się wszystkiego
Rozmowa z RADOSŁAWEM CIERZNIAKIEM, bramkarzem, który zadebiutował wczoraj w barwach "Białej Gwiazdy".

- Jak Pan ocenia pierwszy mecz przed wiślacką publicznością?
- Szkoda, że nie wygraliśmy. A tak powinno się skończyć. Wspierało nas dużo kibiców. Uważam, że u siebie powinniśmy wygrywać. Z drugiej strony, jeżeli nie możesz wygrać, to punkt trzeba szanować, bo mogło być różnie. Górnik też miał swoje sytuacje.

- Górnik oddał pierwszy strzał na bramkę i padł gol. To było deprymujące?
- Byliśmy faworytem i mieliśmy rozgrywać atak pozycyjny, a Górnik czekał na nas. Takie mecze są trudne dla bramkarza, jeżeli nie ma sytuacji i w tej jednej trzeba być w odpowiednim momencie w odpowiednim miejscu. Zabrakło szczęścia, bo piłka poszła po nodze. Remis jest sprawiedliwy.

- Wrócił Pan do polskiej ekstraklasy po latach przerwy. Jak Pan odbiera teraz naszą ligę?
- Trzeba zwrócić uwagę, że były ciężkie warunki do gry. Było bardzo gorąco i szczególnie w drugiej połowie już brakowało tempa. Myślę jednak, że polski futbol idzie ku dobremu. Nie ma już grania "długą" piłką. Zawodnicy starają się ją rozgrywać. Myślę, że to jest widoczne na pierwszy rzut oka. Coraz bardziej idziemy w kierunku piłki hiszpańskiej, a nie kopaniny.

- Przed Wami za tydzień derby na stadionie Cracovii.
- Wiem, jak ważny jest to mecz dla kibiców, dla nas i wszystkich w klubie. Myślę jednak, że musimy do tego meczu podejść normalnie. Nie dajmy się zwariować.

- Do derbów tydzieńu, to dużo, aby bardziej się zgrać.
- Oczywiście, że tak. A istotnie brakuje nam jeszcze trochę zgrania. Środek pola jest nowy i potrzebujemy jeszcze czasu. Uważam, że jest go wystarczająco, aby do piątkowych derbów się dobrze przygotować.

- Chodzi o lepsze zrozumienie taktyki, wprowadzenie automatyzmów w grze?
- Wiadomo, że każdy trener ma swoją filozofię. Żeby ją wpoić zawodnikom, aby zrozumieli, jak się poruszać po boisku, też trzeba trochę czasu. To nie jest tak, że tydzień, dwa, trzy wystarczą.

- Cracovia będzie dla Was dużym wyzwaniem?
- Mogę zapewnić, że damy z siebie dwieście procent.

- Pan w przeszłości był przez pół roku zawodnikiem Cracovii. Nie obawia się Pan teraz wrogiej reakcji jej kibiców?
- Chciałbym zakończyć ten temat. Dla mnie liczy się tylko Wisła. Jedziemy tam, aby zagrać bardzo dobry mecz i wygrać. Spodziewam się wszystkiego, ale skupiam się na tym, aby zagrać jak najlepiej.

Rozmawiał Piotr Tymczak

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3