Rafał Sonik liderem rajdu Abu Dhabi Desert Challenge

krzyk/inf. prasowa
Rafał Sonik jest liderem rajdu Abu Dhabi Desert Challenge
Rafał Sonik jest liderem rajdu Abu Dhabi Desert Challenge Karolina Sołowow/Facebook
- Dzisiaj miałem momenty lepsze i gorsze, to w końcu prawie 300 km trasy. Najważniejsze że dojechałem do mety na 2. pozycji i utrzymałem fotel lidera. Kamil w klasyfikacji generalnej jest zaraz za mną! - napisał na Facebooku ścigający się quadem w Abu Dhabi Desert Challenge Rafał Sonik.

Rafał Sonik rozpoczął trzeci dzień od... spóźnienia na start. Powodem była awaria dostarczonego przez organizatora systemu GPS. Na odcinku specjalnym krakowianin nie stracił już jednak żadnej cennej sekundy i umocnił się na pozycji lidera. Drugie miejsce w klasyfikacji rajdu utrzymał Kamil Wiśniewski.

W środę, tradycyjnie o wschodzie słońca pierwsi zawodnicy wyruszyli z biwaku na start odcinka specjalnego. W tyle na kilkanaście minut został Rafał Sonik, któremu organizatorzy musieli wymienić okablowanie i anteny w systemie GPS.

- Spóźniłem się na start, a potem miałem jeszcze problemy z dotankowaniem quada, ale mimo to dzień był bardzo udany. Jestem trochę przegrzany po tych trzech dniach, ale pozostaję liderem zmagań, więc czegóż chcieć więcej? - komentował obrońca Pucharu Świata.

Na trasie liczącej ponad 288 km ponownie toczył się pojedynek Rafała Sonika i Keesa Koolena. Holender mimo dużej straty w klasyfikacji generalnej, robi wszystko by wygrywać kolejne etapy rywalizacji i pokazać swoje możliwości. Na trzeci etap wystartował jako pierwszy i również pierwszy zameldował się na mecie. Krakowianin stracił do niego niespełna dwie minuty.

- Prawie cały odcinek jechałem sam. Dogoniłem co prawda jednego quada i chwilę nawigowaliśmy razem, ale szybko został w tyle. Widziałem przed sobą ślady opon Keesa Koolena, z których można było odczytać, że jedzie dobrym, mocnym tempem. Starałem się więc trzymać rytm i na mecie przyniosło to rezultat. Oczywiście były lepsze i gorsze momenty, ale jadąc 300 km w takim upale nie da się uniknąć błędu - relacjonował.

Kamil Wiśniewski również odczuł trudy trzech dni rywalizacji i nieco zmniejszył tempo. Pokonał odcinek z siódmym czasem, ale mimo to utrzymał drugie miejsce w klasyfikacji zmagań.

W środę zawodników czeka 250 km oesu. Polacy wciąż muszą być mocno skoncentrowani, ponieważ ich śladem podąża dwóch lokalnych quadowców, którzy nie tylko lepiej znoszą upały, ale doskonale czytają teren. Walka o czołowe miejsca na podium będzie więc toczyć się do samego końca zmagań.

Wyniki III etapu:

1. Kees Koolen (Holandia) 4:34.43
2. Rafał Sonik (Polska) +1.38
3. Alexis Hernandez (Peru) +6.05

7. Kamil Wiśniewski (Polska) +19.36

Klasyfikacja generalna:

1. Rafał Sonik (Polska) 14:48.59
2. Kamil Wiśniewski (Polska) +2.08
3. Fahid Al-Musallam (Kuwejt) +5.04

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nikoś

Stary numer nie wyszedł, i oddzielili ziarno od plew.

n
nikoś

Taki niby trik,- minuty doliczą i po śladach można jechać, wiedza konieczna to czyje to ślady - myszcz

m
miro

Wygrywa Brutus !

Dodaj ogłoszenie