Rafał Trzaskowski szykuje się do przejęcia władzy w PO? Dziś spotka się z Donaldem Tuskiem

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Rafał Trzaskowski szykuje się do przejęcia władzy w PO? Dziś spotka się z Donaldem Tuskiem
Rafał Trzaskowski szykuje się do przejęcia władzy w PO? Dziś spotka się z Donaldem Tuskiem Karolina Misztal
Sobotnia Rada Krajowa PO prawdopodobnie przyniesie rozstrzygnięcie wyścigu do fotela szefa partii. Obecnie wymienia się trzech kandydatów: byłego szefa PO Donalda Tuska, wiceprzewodniczącego partii Rafała Trzaskowskiego oraz obecnego lidera Borysa Budkę - choć on sam najczęściej wymieniany jest w kontekście ustąpienia miejsca, jednemu z kontrkandydatów. Politycy zainicjowali serię spotkań, aby omówić ewentualna zmianę władzy w partii.

3 lipca warszawska Hala Expo zgromadzi polityków i działaczy Platformy Obywatelskiej z całego kraju. W obradach weźmie udział Donald Tusk, były premier i szef Rady Europejskiej, obecnie szef Europejskiej Partii Ludowej.

Od wielu dni trwają spekulacje, jak mocno były lider PO zaangażuje się w polską politykę i czy ponownie będzie chciał przejąć przywództwo w Platformie.

Według nieoficjalnych informacji rozważane są obecnie dwa poważne scenariusze powrotu Donalda Tuska. Według pierwszego z nich Borys Budka miałby zrezygnować z funkcji szefa PO, a partia rozpisałaby wybory na nowego przewodniczącego. Wówczas w szranki o fotel lidera partii mogliby stanąć Donald Tusk i Rafała Trzaskowski.

Drugi scenariusz zakłada, że Tusk wejdzie do władz partii jako jej wiceprzewodniczący. Wówczas, jeśli Borys Budka by zrezygnował, Donald Tusk automatycznie stałby się p.o. przewodniczącego – bez wewnętrznych wyborów.

Trzaskowski widzi się na miejscu Budki

Do drugiego scenariusza może nie dopuścić jednak Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy i wiceprzewodniczący PO wzmógł ostatnio działania na rzecz budowy swojego ruchu „Wspólna Polska”, ogłaszając w poniedziałek powstanie stowarzyszenia samorządowego Wspólna Polska, które ma być częścią ruchu.

Wielu obserwatorów sceny politycznej odczytało to jako pokaz siły przed najbliższym posiedzeniem Rady Krajowej – w wydarzeniu wzięli udział prezydenci wielu miast oraz czołowi przedstawiciele samorządów.

Jednak, choć spekulowano, że Trzaskowski będzie dążył do stworzenia ruchu, konkurencyjnego dla PO, to prezydent Warszawy oznajmił, że w przypadku rezygnacji Borysa Budki ze stanowiska, wiceszef PO będzie próbował objąć władzę w partii. - Umówiłem się z Borysem Budką, byłem lojalny przez te ostatnie miesiące, natomiast jeżeli on rzeczywiście zastanawia się nad rezygnacją, to jestem gotów wziąć odpowiedzialność za PO – mówił na antenie TVN 24.

Dodał, że „najważniejsze, żeby rozmawiać z Donaldem Tuskiem, dlatego że on też ogłosił aspiracje”. - Do końca nie wiemy, jakie te aspiracje są. Rozumiem, że nie wyklucza również tego, by zostać przewodniczącym PO, dlatego będę jutro z nim rozmawiał, bo dzisiaj w PO jest jedno najważniejsze: jedność, to żebyśmy ze sobą rozmawiali, żebyśmy wypracowali porozumienie – stwierdził Trzaskowski.

Deklaracją Trzaskowskiego nie jest zdziwiony poseł Marcin Kierwiński. - Rafał Trzaskowski jest wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Jest naturalne, że chce brać współodpowiedzialność i odpowiedzialność za Platformę Obywatelską. Ja natomiast jestem głębokim zwolennikiem tego, żeby dziś doprowadzić do takiej formuły, że talenty wszystkich, tych bardzo doświadczonych i bardzo dobrych polityków, zostaną wykorzystane – oświadczył w Polskim Radiu.

Budka faktycznie ustąpi?

Borys Budka został przewodniczącym Platformy Obywatelskiej w styczniu 2020 r., zastępując wówczas na stanowisku Grzegorza Schetynę. Jego kontrkandydatami byli Tomasz Siemoniak, Bogdan Zdrojewski i Bartłomiej Sienkiewicz.

Choć coraz głośniej mówi się o ustąpieniu obecnego szefa PO ze stanowiska, on sam dotąd tej informacji nie potwierdził.

Posłanka PO Agnieszka Pomaska wyjawiła natomiast, że polityk rozważa taką ewentualność. - Natomiast takiej decyzji ostatecznej nie podjął. Zadałam mu to pytanie – tłumaczyła w TVN24. - Rozmawialiśmy też w kontekście sobotniej Rady Krajowej i tych różnych artykułów, które są w gazetach, które są częściowo prawdziwe, częściowo nieprawdziwe. Na pewno nieprawdziwe jest to, że wszystko wiadomo, jest jakieś wielkie porozumienie i następuje wielka zmiana. Takiej decyzji na pewno nie ma. Różne rozmowy się toczą i będą toczyły się do piątku, jak nie do soboty – mówiła parlamentarzystka.

Dodała, że „dwie najsilniejsze osoby w polskiej polityce w ogóle” to właśnie Donald Tusk i Rafał Trzaskowski. - To wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, który zdobył ponad 10 milionów głosów w wyborach prezydenckich, jest prezydentem Warszawy i jest kluczową postacią w PO. Między nim a Donaldem Tuskiem powinny się toczyć rozmowy - powiedziała.

Seria spotkań przed Radą Krajową

Nim walka o fotel szefa Platformy na dobre się rozstrzygnie, kandydaci mają zamiar porozumieć się we własnym gronie. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że już w środę doszło do spotkania Borysa Budki z Donaldem Tuskiem.

Z kolei na czwartek zaplanowane jest kolejne spotkanie - tym razem do Tuska i Budki dołączyć ma Rafał Trzaskowski.

Poseł Marcin Kierwiński na antenie Polskiego Radia, wyraził nadzieję, że czołowi politycy PO „razem wypracują optymalną metodę na działania na najbliższe miesiące, na najbliższe lata”.

Dodał, że jego zdaniem należy doprowadzić do takiej formuły, iż „talenty wszystkich, bardzo doświadczonych i bardzo dobrych polityków zostaną wykorzystane". - Jeżeli zaproponujemy wyborcom formułę, w której aktywny będzie Donald Tusk, Rafał Trzaskowski, Borys Budka i wielu innych polityków Platformy, to wiem, że to będzie formuła, która będzie wyborcom odpowiadała – stwierdził.

Z kolei wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski zapewniał, że sprawa jest już przesądzona. - To jest takie nadmuchiwanie balonika emocji. Donald Tusk jest zbyt wytrawnym politykiem, żeby wracał w nieznane i te wszystkie bajki o tym, że coś się rozstrzygnie, jest tylko dla dzieci w przedszkolu. Wszystko jest już rozstrzygnięte. Donald Tusk wraca, bo tak to wszystko ułożył z politykami Platformy Obywatelskiej – oświadczy poseł PSL w Polsat News.

W podobnym tonie wypowiada się były szef MON Tomasz Siemoniak, który podkreślił w Polskim Radiu, że w polityce albo się jest na 100 proc., albo „można ją opisywać, pisać pamiętniki”. - Jak Tusk mówi o powrocie do polityki, to z pewnością nie mówi o jakiejś roli z boku i doradzaniu (...) - Dajmy sobie jeszcze chwilę, żeby to wszystko ustalić, na pewno będzie to kluczowa rola. Nie przyjedzie tutaj, żeby się przyglądać, on będzie działał – wiceszef PO.

Spotkanie w Sopocie

Według medialnych informacji decyzja ws. powrotu Donalda Tuska na fotel szefa PO miała zapaść już w połowie czerwca, po spotkaniu z Borysem Budką w Sopocie.

Jak donosiła „Polityka” przejęcie władzy w PO przez byłego premiera miało zostać ogłoszone 23 czerwca, na zjeździe zarządu krajowego partii. Ten jednak został ostatecznie przełożony na 3 lipca.

Zdaniem tygodnika, obecny lider Platformy Borys Budka, po rezygnacji z szefowania PO, mógłby ponownie objąć stanowisko szefa klubu Koalicji Obywatelskiej, zastępując związanego z Rafałem Trzaskowskim Cezarego Tomczyka.

Poza tym główne role w partii po powrocie Tuska mieliby odgrywać byli ministrowie w jego rządzie - Bartosz Arłukowicz i Radosław Sikorski.
Z kolei „Gazeta Wyborcza” informowała– powołując się na polityka znającego kulisy poniedziałkowego spotkania - że „Budka tworzył wrażenie, że pogodził się z odejściem, ale czy to rzeczywiście zrobi, pewności już nie ma”.

Dziennik zwracał uwagę, że odjęcie stanowiska szefa PO przez Tuska może nie być takie proste.

„Jak mówi nam jeden z naszych informatorów, wcale nie ma pewności, czy faktycznie wszystko zakończy się aksamitnym przekazaniem władzy w partii. Nie jest tajemnicą, że dystans wobec powrotu Donalda Tuska ma część polityków PO, którzy rządzą partią” - pisała gazeta.

Skrajne reakcje polityków na wieść o powrocie Tuska

Informacja o powrocie Donalda Tuska do rodzimej polityki jako p.o. szefa PO spotkała się z odzewem wielu parlamentarzystów.

Z takiego obrotu spraw nie ucieszyli się członkowie Lewicy. Adrian Zandberg w programie Onet Rano ocenił, że powrót Tuska to „gotowa opowieść dla PiS-u”, która przyjmie retorykę, że wraz z Donaldem Tuskiem „wróci bieda, spadną płace, będziecie pracować do śmierci”. - Platforma chce zmobilizować swój beton. Pewnie to się uda, ale zmobilizuje też wyborców, którzy boją się powrotu Tuska i wszystkiego, co symbolizuje – stwierdził polityk.

Dodał, że to polityka PO za rządów Tuska „doprowadziła do rządów PiS”. - Lewica nie chce powrotu do przeszłości. Chcemy Polski przyszłości - naprawdę europejskiej, solidarnej społecznie, szanującej prawa człowieka – mówił szef Razem.

Europoseł Lewicy Marek Balt stwierdził, że „Donald Tusk może chciałby wrócić do polskiej polityki, ale jeżeli wróci, to straci unijną emeryturę, to są niemałe środki”. - Myślę, że wybierze jednak doradzanie – mówił w TVP Info. - Jest duże parcie w PO do tego, żeby Borys Budka ustąpił ze stanowiska. Może rozważać to, żeby go zastąpił Tusk, bo gdyby to zastąpił ktoś inny, to byłaby jawna przegrana. Jeśli zastąpiłby go ktoś inny, odszedłby w niesławie. Być może zastąpienie go przez Tuska to forma wyjścia z twarzą z tej sytuacji, ale mało prawdopodobna – dodał.

Z kolei były premier i były szef SLD Leszek Miller uważa, że PiS wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie uprawnień TSUE do kontroli prawa krajowego i stosowania środków tymczasowych w sprawach sądownictwa, chce przykryć ewentualny powrót Donalda Tuska do polskiej polityki.

Ewentualny powrót Tuska w ostrych słowach skomentował w mediach społecznościowych poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski. - Moja ocena Tuska jest jednoznaczna. Wystarczy przypominać, że Tusk to architekt przemysłu pogardy, symbol upokarzającej uległości wobec Moskwy i Berlina i to twarz antyspołecznych rządów PO-PSL – stwierdził parlamentarzysta.

Kryzys w PO

Jeśli Donald Tusk zdecyduje się na objęcie władzy w partii, czekać go będzie trudne zadanie wskazania kierunku w jakim powinno pójść jego polityczne dziecko.

W maju kilkudziesięciu parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej - Platformy Obywatelskiej skierowało list otwarty do swoich politycznych współpracowników.
Sygnatariusze pisma wskazywali, że warunkiem wykorzystania politycznych możliwości, jakie istnieją dla Platformy jest „wieloaspektowa przemiana wewnętrzna", bowiem siłą PO od zawsze była wspólnota.

„Założyciele PO rozumieli, że wolność światopoglądowa i różnorodność doświadczeń oparta na wzajemnych szacunku i zaufaniu jest siłą, która pozwoli zbudować nowoczesną obywatelską Polskę. Czas najwyższy odejść od wewnętrznych podziałów na tych, którzy kiedyś siłę Platformy budowali i tych, którzy mają ambicje budowania jej w tej chwili” – napisano w piśmie.

Zdaniem autorów takie podziały „okazują się dewastujące, co wprost przekłada się na kolejne spadki w sondażach”.

Politycy wskazali, że „bez daleko idących zmian nie mają szans utrzymania pozycji lidera opozycji, a w przyszłości wygrania wyborów".

Dodali, że „odnowiona Platforma oznacza skuteczne przywództwo, zdolne do szybkiego podejmowania decyzji, reagowania na bieżące kryzysy, a jednocześnie potrafiąca stworzyć długofalowy polityczny plan prowadzący do wyborczego zwycięstwa całej opozycji”.
Pod listem otwartym podpisali się m.in. były szef PO Grzegorz Schetyna, były szef klubu PO Sławomir Neumann, obecny wiceprzewodniczący PO, europoseł Bartosz Arłukowicz, szef senackiego klubu KO Marcin Bosacki oraz wielu posłów i senatów.

W odpowiedzi na apel obecny lider PO Borys Budka, że tratuje go jako „element wewnętrznej dyskusji”. - Myślę, że to jest taka odezwa w czasach pandemii, kiedy nie ma możliwości zorganizowania konwencji, czy też dużego spotkania. Każdy przejaw aktywności jest bardzo dobry – podkreślił.

Budka podkreślił, że jest „wielkim zwolennikiem pracy drużynowej”. - Tym różnię się od swoich poprzedników, że jednak stawiam na takie bardziej kolegialne, zespołowe podejście do tych spraw. Chyba właśnie to miały na myśli koleżanki, to mieli na myśli koledzy, podpisując się pod takim listem – ocenił.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Rafał Trzaskowski szykuje się do przejęcia władzy w PO? Dziś spotka się z Donaldem Tuskiem - Polska Times

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
1 lipca, 17:34, Antoni Adam:

W szambie się kotłuje lepiej nie POdchodzić :)

Ee już jeden pisior wrócił do mateczniki, chyba miał Kogo z rodzinki w spółce odpowiedzialnej za budowe atomowki

G
Gość
1 lipca, 17:19, Wacuś:

Tak czy siak na czele PO (partii oszustów) dalej będzie stała zdradziecka morda

Aleśmy was pogonili z tej komuny zwanymi spółki skarbu państwa gdzi czy się stało czy leżało to 5000 się należało ha ha ha dostali szoku demokratycznego co niektórzy ha ha H

G
Gość

Pogonimy tych z radzieckimi genami, to kwestia tylko czasu. A młodzi dołączać się do Rafała, zamiast szukać szczęścia za granicą to możecie przejąć władze w kraju. Rafał na was stawia jako na naszą przyszłość. Co z genami radzieckimi to widzicie, socjal dej a potem plują na tych co na ten socjal pracują.

A
Antoni Adam

W szambie się kotłuje lepiej nie POdchodzić :)

W
Wacuś

Tak czy siak na czele PO (partii oszustów) dalej będzie stała zdradziecka morda

G
Gość
1 lipca, 16:35, Antyryży:

Jeden wart drugiego , a obaj lenie , oszuści i chodzące squrwysyny

squr... jak to napisałeś to wydaliły na świat takiego dzbana jak antyryży

A
Antyryży

Jeden wart drugiego , a obaj lenie , oszuści i chodzące squrwysyny

A
Antoni Adam
1 lipca, 14:51, Antoni Adam:

O i ten temat mogę komentować.

Nie piszcie mi wiadomości dla czego nie komentuję tematów nie wygodnych dla PIS - to chyba logiczne.

Czekam na wytyczne od mojego mocodawcy - Nowogrodzkiej.

Komentarz wkrótce.

ZaPOmniałem dodać - czy jest obecny ktoś wyższą rangą ode mnie na forum?

Mam pytanie czy mogę iść zrobić siku - strasznie mi się chce

A
Antoni Adam

O i ten temat mogę komentować.

Nie piszcie mi wiadomości dla czego nie komentuję tematów nie wygodnych dla PIS - to chyba logiczne.

Czekam na wytyczne od mojego mocodawcy - Nowogrodzkiej.

Komentarz wkrótce.

Dodaj ogłoszenie