Rajd Śląska przyniósł szczęście

Barbara Rotter-Stankiewicz
Fot. Archiwum prywatne
Udostępnij:
Myślenicki kierowca rajdowy TOMASZ KASPERCZYK opowiada o wywalczonym właśnie tytule wicemistrza Polski, europejskich startach i apetycie na więcej...

- Jak smakuje tytuł rajdowego wicemistrza Polski w klasyfikacji generalnej? To pierwszy tego rodzaju sukces zapisany na Pana koncie?

- Smakuje wyśmienicie. Ten tytuł jest spełnieniem moich sportowych marzeń. Przez pięć ostatnich lat, od kiedy zacząłem przygodę z rajdami, marzyłem o tym, by w klasyfikacji sezonu zająć miejsce na podium. Na początku rajdowej drogi dopiero dowiadywałem się, czym są rajdy i jak się w nich odnaleźć. Dziś jestem na drugim miejscu w mistrzostwach Polski. To wspaniałe uczucie.

- Rozpoczynał Pan sezon od udziału w rundach mistrzostw Europy, potem pojawił się Pan nagle w mistrzostwach Polski. Czy taki był plan działania?
- I tak, i nie. Chciałem wystartować w mistrzostwach Europy, zdobyć w tych rajdach doświadczenie i dopiero po tym wrócić na nasze podwórko. Po pierwszych rundach tegorocznych mistrzostw Polski okazało się, że jako ekipa jesteśmy konkurencyjni i skuteczni. Zdobyliśmy sporo punktów i to otworzyło przed nami szansę na walkę o podium, z której postanowiliśmy skorzystać. Dzisiaj widzę, że była to słuszna decyzja.

- W jakich rajdach „europejskich” i z jakim skutkiem brał Pan udział?

- Startowałem w kultowych rajdach: Azorów i Wysp Kanaryjskich, potem jeszcze w polskim Rajdzie Rzeszowskim zaliczanym także do rund ME. Skutek był różny. Na Wyspach Kanaryjskich w mojej fieście R5 zagotował płyn hamulcowy i na jednym z zakrętów wypadłem z drogi, zawisając samochodem na barierce nad przepaścią. W Rzeszowie byłem 10 w ME i piąty w MP, w stawce blisko 30 samochodów R5, które pojawiły się na starcie.

- Za to świetnie punktował Pan w rajdach polskich....

- Tak, udało mi się zająć trzecie miejsca w rajdach: Świdnickim, Nadwiślańskim i Dolnośląskim. W szutrowym Rajdzie Baltic Cup byłem piąty, zaś na sam koniec sezonu wygrałem Rajd Śląska.

- To wspaniałe zwieńczenie sezonu...

- Owszem i wielka radość z pierwszej wygranej rywalizacji na tym poziomie. Ale nie przeżywam euforii, bowiem jestem świadomy, że muszę skupić się na dalszej pracy nad sobą. Droga do perfekcji nigdy się przecież nie kończy.

- Wygląda na to, że ten sezon w MP był w Pana wykonaniu wręcz perfekcyjny...

- Realizowaliśmy ustalony przed sezonem plan i muszę przyznać, że wszystko funkcjonowało tak, jak powinno. Uniknęliśmy awarii sprzętu, uniknęliśmy poważnych wypadków, mieliśmy trochę szczęścia, które w rajdach jest bardzo potrzebne. W sumie: wszystko pod kontrolą. Nie oznacza to jednak, że wszystko zrobiliśmy absolutnie doskonale. Mam jednak przeświadczenie, że dobrze wykorzystałem możliwości, jakie mamy.

- Wspomniał Pan o bezawaryjności samochodu...

- Nasz ford fiesta R5 to auto z najwyższej półki. W Polsce opiekuje się nim ekipa C-Rally, która kiedyś zajmowała się rajdówką Michała Sołowowa. Auto ani razu nas nie zawiodło.

- Czy nie zawiódł Pana także pilot Damian Syty?

- Damian to profesjonalista pełną gębą. Mamy w samochodzie dobrą atmosferę, rozumiemy się, a to bardzo ważne.

- Pana tata Jerzy powiedział kiedyś, że będzie Pana wspierał w rajdowej karierze pod warunkiem, że nie zawali Pan studiów. Czy ten warunek został przez Pana spełniony?

- Za kilka miesięcy będę bronił pracy magisterskiej na krakowskim Uniwersytecie Ekonomicznym na wydziale zarządzania. Tata chce, abym wyjechał na studia zagraniczne.

- A co z rajdami?

- No właśnie. Chciałbym ścigać się nadal, bowiem moim celem i marzeniem jest tytuł mistrza Polski. Trzeba będzie usiąść i na spokojnie zastanowić się nad tym, jak pogodzić jedno z drugim, ale na pewno wymyślę jakieś rozwiązanie.

WIDEO: Magnes. Kultura Gazura - odcinek 23

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie