Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Raków Częstochowa - Cracovia. "Pasy" zremisowały z mistrzem Polski, a mogły wygrać

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Raków - Cracova
Raków - Cracova Marek Tęcza
W meczu 16. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Cracovia zremisowała na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 1:1. Goście byli bliscy wygranej, ale stracili gola na remis w 88 minucie po rzucie karnym. Nie poprawili swojej pozycji w tabeli - są nadal na 15. miejscu, mając w dorobku 16 punktów.

Po dwutygodniowej przerwie Cracovia wróciła do gry. Pauzę od ligi nie spędziła w dobrych nastrojach, bo spadła tuż nad strefę spadkową po porażce ze Śląskiem 0:1 w kuriozalnym meczu (grała 11 na 9). W porównaniu z tamtym meczem trener Jacek Zieliński dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Znaleźli się w niej Jakub Jugas i Mateusz Bochnak w miejsce Karola Knapa i Michała Rakoczego.

Cracovia zagrała skomasowaną obroną – szkoleniowiec desygnował do gry aż piątką defensorów. Od początku gra była rwana. Wreszcie niemoc obu zespołów przełamali goście.

W 12 min „Pasy” przeprowadziły świetną akcję – Andreas Skovgaard wypatrzył Patryka Makucha, ten posłał prostopadłą piłkę do Benjamina Kallmana, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i Vladan Kovacević świetna interwencją uratował swój zespół, odbijając piłkę stopą na rzut rożny.

Ze strony miejscowych sporo zamieszania siał w szeregach Cracovii Władysław Koczerhin. Goście pozostawali jednak głęboko cofnięci i miejscowi mieli spore kłopoty, by sforsować zagęszczoną defensywę. A „Pasy” liczyły na stałe fragmenty. Co nie udało się po rzucie rożnym, udało się w 25 min Jani Atanasov wykonał kornera, a Virgil Ghita uprzedził Milana Rundicia i głowa skierował piłkę do siatki. To czwarty gol Rumuna w bieżących rozgrywkach. Obrońca jest najskuteczniejszym strzelcem Cracovii.

W 33 min po rzucie wolnym w wykonaniu Sonny’ego Kittela główkował Bogdan Racovitan i piłka „zatańczyła” nad linią bramkową, w końcu wybił ja Madejski, a powtórka Koczerhina została zablokowana i gospodarze mieli rzut rożny. Ta sytuacja była sprawdzana przez VAR, ale piłka całym obwodem nie przekroczyła linii bramkowej więc o golu nie mogło być mowy.

Ze strony „Pasów” aktywny był Atanasov – strzelał z dystansu w 41 min, ale Kovacević zdążył z interwencją. W rewanżu strzelał Koczerhin i goście wybili piłkę tuż sprzed linii bramkowej, konkretnie Arttu Hoskonen.

- Podeszliśmy wysoko pressingiem, staraliśmy się szybko finalizować akcje – mówi w przerwie Patryk Makuch. - Z tego wzięły się też stałe fragmenty gry. Musimy się trochę więcej utrzymywać przy piłce, by nie napędzać Rakowa.

Drugą połowę gospodarze zaczęli aktywnie – w 49 min strzelał Kittel, ale piłka minęła słupek. Sebastian Madejski nawet nie musiał interweniować. Musiał się jednak mieć na baczności, bo zza jego bramki rzucano w niego śnieżkami. W 54 min znów Kittel był przed szansą – z kilku metrów przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką. Przy podaniu Tudora inny z zawodników Rakowa był jednak na spalonym, czego nie zagwizdał sędzia. W odpowiedzi uderzał z 16 m Atanasov między nogami Racovitana i minimalnie się pomylił. Tymczasem fani Rakowa cały czas rzucali śnieżkami. W końcu Fabian Piasecki podszedł pod tę trybunę i żołnierskich słowach wytłumaczył, by tego nie robili.

Trener Rakowa Dawid Szwarga szukał sposobu, co zmienić w grze swego zespołu. Wpuścił na boisko Bartosza Nowaka. W Cracovii też nastąpiły dwie zmiany, ale trener Zieliński nie mógł być niezadowolony z postawy piłkarzy, zmiany wynikały ze zmęczenia piłkarzy. W 75 min powstało zamieszanie na przedpolu bramki Madejskiego, ale golkiper udanie interweniował w parterze. W 78 min strzelał Nowak, ale blokował go Otar Kakabadze. Niebawem znów strzelał Nowak – tym razem mierzył w „okienko”, ale na szczęście dla gości nie trafił.

Gospodarze zrobili kolejne zmiany, Cracovia również, nawet potrójną. Takuto Oshima sfaulował w polu karnym w 86 min Deiana Sorescu i sędzia nie zawahał się, dyktując karnego. Madejski wprawdzie wyczuł intencje Nowaka, ale piłka wpadła do siatki i był remis.

Sędzia przedłużył mecz aż o 7 minut. W 3 min doliczonego czasu gry Nowak chciał zostać bohaterem i strzelał technicznie na bramkę, ale Madejski obronił. Z kolei w 6 min z 11 m trafił w Madejskiego!

Raków Częstochowa – Cracovia 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Ghita 25, 1:1 Nowak 88 karny
Raków: V. Kovacević – Tudor, Racovitan, Rundić – Juan Carlos (82 Drachal), Koczerhin, Lederman (82 A. Kovacević), Plavsić – Cebula (71 Sorescu), Kittel (64 Nowak) – Crnac (46 Piasecki).
Cracovia: Madejski – Kakabadze (83 Rapa), Jugas, Hoskonen, Ghita, Skovgaard (71 Jaroszyński) – Bochnak (66 Rakoczy), Oshima, Atanasov (83 Knap), Makuch – Kallman (83 Śmiglewski).
Sędziowali: Paweł Raczkowski (Warszawa) oraz Adam Kupsik (Poznań), Bartosz Kaszyński (Bydgoszcz). Żółte kartki: Tudor (20), Rundić (90+2) – Skovgaard (68), Kakabadze (73), Jaroszyński (84), Oshima (86). Widzów: 4976.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Raków Częstochowa - Cracovia. "Pasy" zremisowały z mistrzem Polski, a mogły wygrać - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski