Raport: Już 3 mln dzieci w internecie. Rodzice ignorują zagrożenia

Leszek RudzińskiZaktualizowano 
zdj. pixabay
Polscy rodzice bardzo chętnie publikują w internecie zdjęcia swoich dzieci, często wręcz dokumentując ich życie w sieci. Choć eksperci ostrzegają, że takie postępowanie może mieć tragiczne skutki, to najnowszy raport dot. tego zjawiska pokazuje, że ich apele pozostają bez odzewu. Już nawet trzy mln dzieci mogło bezwiednie stać się „bohaterami internetu”.

Bezrefleksyjne wrzucanie zdjęć dzieci na różnego rodzaju portale społecznościowe doczekało się nawet swojej nazwy. „Sharenting”, bo o nim mowa (od ang. słów: share - dzielić i parenting - rodzicielstwo) wstępuje także w Polsce.

Skalę tego zjawiska w naszym kraju opublikowano w pierwszym w Polsce tego typu raporcie pt. „Sharenting po polsku, czyli ile dzieci wpadło do sieci?”, przeprowadzonym na zlecenie Agencji Clue PR.

Z badania wynika, że 40 proc. Polaków regularnie publikuje zdjęcia swoich pociech na różnego rodzaju portalach społecznościowych. Ta liczba w kolejnych latach z pewnością wzrośnie. Bowiem aż 81 proc. rodziców ocenia udostępnianie zdjęć własnych dzieci pozytywnie lub neutralnie, co pośrednio może wynikać z faktu, że ponad połowa z nich (57 proc.) deklaruje, że o prywatności dziecka decydują rodzice. I jest to prawda, bo choć dziecku, podobnie jak każdemu innemu człowiekowi, przysługuje prawo do wizerunku, to o wykorzystaniu tego wizerunku decydują rodzice. Mimo to od dawna psychologowie i prawnicy apelują o niepublikowanie zdjęć najmłodszych dzieci, które nie są w stanie wyrazić na taką publikację zgody.

Z raportu wynika natomiast, że 60 proc. rodziców dzieli się dokumentacją dzieciństwa własnych dzieci przynajmniej raz w miesiącu, a tylko około 25 proc. z nich zapytało dziecko o zgodę na udostępnianie jego zdjęcia. W sumie bezwiednie w sieci może „funkcjonować” nawet trzy miliony dzieci.

Eksperci zwracają także uwagę, że udostępniania fotografii dzieci szerokiemu gronu internatów niesie ze sobą ogromne zagrożenie. Nigdy nie wiadomo, kiedy takie zdjęcie stanie się popularne i zacznie żyć własnym życiem, w postaci rożnych przeróbek i memów. Jako, że z portali społecznościowych korzystają coraz młodsi Polacy, może być tylko kwestią czasu, kiedy takie zdjęcie może zostać wykorzystane przeciwko dziecku, np. w celu ośmieszenia go przez rówieśników. O rozwagę apeluje także policja. Zwraca uwagę, że nigdy nie wiadomo, kto ogląda w sieci zdjęcia naszych pociech, a wiele z nich może stać się obiektem fascynacji osób o skłonnościach pedofilskich.

Wydaje się, że na razie te apele nie przynoszą żadnego rezultatu. Wyniki rodzimych badań wskazują, że rodzicie publikując zdjęcia często nie stosują żadnych filtrów, czy ograniczeń zasięgów. Wielu z nich nie ma również obaw, czy raczej wyobraźni na temat ewentualnego ryzyka, jeśli chodzi o pokazanie miejsca pobytu dziecka czy jego szkoły. 39 proc. dorosłych wrzuca filmy i zdjęcia pokazujące, gdzie w danym momencie przebywa dziecko. Wskutek tego z tych dokumentacji można czytać jak z otwartej książki na temat nawyków, szkoły czy hobby dziecka, co może skończyć się tragicznie, np. porwaniem lub atakiem pedofila.

Badanie zostało zrealizowane przez Norstat Panel na grupie 1000 rodziców, mających dzieci w przedziale wiekowym 0-18 lat. Z raportu wynika, że znaczna większość, bo 75 proc. rodziców, deklaruje iż dokumentuje specjalne okazje, czyli urodziny lub ważne wydarzenia w szkole. Jako kluczową motywację wskazują dumę z dziecka. Badanie pokazuje jednak, że 46 proc. rodziców nie potrzebuje żadnej okazji aby opublikować zdjęcia dzieci.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Materiał oryginalny: Raport: Już 3 mln dzieci w internecie. Rodzice ignorują zagrożenia - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Hej umówię się z Panem na dyskretne i potajemne spotkania. Mam 25 lat jestem po rozwodzie i nie chce faceta na stałe. Zapraszam do kontaktu przez ten portal : www.wyspakobiet.eu/oliwia25

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3