Raport przejezdności

Redakcja
Odnoszę wrażenie, że dziury drogowe stały się dla wielu jakimś dziwnym fetyszem. Wszędzie je widać, wszędzie o nich słychać, a niektórzy współzawodniczą w fotografowaniu dziur najokazalszych.

Wiesław Ziobro: BEZ NARKOZY

Galerie zdjęć mamy w internecie, prasie i telewizji. Na marginesie: w Tarnowie, gdy idzie o główne drogi, najbardziej fotogeniczna pod tym względem wydaje się ul. Nowodąbrowska.

Bardziej przydatna od stosu fotek byłaby, moim zdaniem, Mapa Dróg Przejezdnych Polski. Każde jej kolejne wydanie winno ukazywać się po zakończeniu zimy. Tak, po zakończeniu, bo chodzi mi o drogi, które nie spłynęły ze śniegiem i szczęśliwie utrzymały się na powierzchni. Podejrzewam, że przy zastosowaniu standardów cywilizowanego świata, okazałoby się, że na początku wiosny kraj w połowie nie jest przejezdny. Bo dziura na dziurze. Może wtedy zaskoczeni drogowcy bardziej chyżo braliby się za łatanie, by przywrócić Polsce przejezdność. A tak same zdjęcia dziur, całkowicie podobnych do siebie, nie wnoszą do sprawy niczego nowego. Wnoszą tylko dodatkową frustrację, a frustracja to także dołek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie