Raz jeszcze...

Redakcja
Udostępnij:


Wyliczyłem sobie, iż po raz setny zabieram głos w niniejszej rubryczce, obchodzę więc mały jubileusz. Nawiasem mówiąc, wcale nie jestem pewny, iż wyliczenia moje są dokładne i precyzyjne, ale wieloletnie doświadczenia wskazują, że jubileusze są w naszym kraju ważniejsze niż jakakolwiek dokładność czy precyzja. Jak przystało na jubileusz, zrobiłem króciutki bilans, z którego wynikło, iż najwięcej uwagi poświęciłem bezpieczeństwu jazdy, a w tej dziedzinie - sprawie nagminnego przekraczania przez kierowców prędkości, zarówno tej zwanej bezpieczną, jak i dozwolonej przez przepisy. No i raz jeszcze wrócę do tej sprawy, bo uważam ją za kluczową, nie tylko w kwestii ilości nieszczęśliwych wypadków, ale też ciężaru skutków, ze śmiertelnymi ofiarami na czele.
Pierwszy kwartał tego roku szczęśliwie nie przyniósł wzrostu liczby zabitych. Trudne warunki zimowe sprzyjały wprawdzie powstawaniu różnych wypadków, ale ich skutki nie były zbyt często tragiczne. Powód jest prosty: na jezdni oblodzonej czy pokrytej śniegowym błotem nawet najbardziej ryzykancki kamikadze nie może rozwijać szaleńczych prędkości. A przypomnieć muszę, iż główną siłą niszczącą jest energia kinetyczna pojazdu, będąca - jak kiedyś już napisałem - iloczynem masy pojazdu i jego prędkości. Nie sprecyzowałem jednak wówczas, iż w tym iloczynie prędkość występuje podniesiona do potęgi drugiej, a to dość istotne. Wynika stąd bowiem, że jeśli zwiększamy prędkość tylko o 50 proc. - np. z 60 do 90 km/godz. - to niszcząca energia wzrasta przeszło dwukrotnie! Nadchodzi wiosna, na szosy wyjedzie więcej niż zimą kierowców, również tych opanowanych przez demona szybkości, a warunki będą coraz bardziej sprzyjały szybkiej jeździe. Jeśli policja nie będzie tego demona zwalczać wszelkimi dostępnymi jej środkami - drogi nasze będą nadal usłane trupami...
bruno miecugow

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie