Regionalny Puchar Polski. Soła Oświęcim gromi w Malcu...

Regionalny Puchar Polski. Soła Oświęcim gromi w Malcu miejscową Zgodę. Filmowy gol Maksa Nowaka [ZDJĘCIA]

Zdjęcie autora materiału
Jerzy Zaborski

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Eryk Ceglarz strzela szóstą bramkę dla Soły Oświęcim w meczu Pucharu Polski przeciwko Zgodzie Malec.
1/37
przejdź do galerii

Eryk Ceglarz strzela szóstą bramkę dla Soły Oświęcim w meczu Pucharu Polski przeciwko Zgodzie Malec. ©Fot. Jerzy Zaborski

W drugiej rundzie rozgrywek o Puchar Polski w oświęcimskim podokręgu broniąca trofeum trzecioligowa Soła Oświęcim urządziła sobie strzelecki trening w Malcu z miejscową Zgodą, średniakiem klasy A. Dla Solarzy było to ostatnie przetarcie przed jesienną premierą w Sieniawie. W pucharowych zmaganiach nie obyło się bez sensacji. Poległy Jawiszowice, beniaminek grupy zachodniej IV ligi oraz Rajsko, które weszło do okręgówki i uchodzi za jeden z mocniejszych zespołów ziemi oświęcimskiej.
Zanim kibice zajęli miejsce na trybunach, Adrian Wójcik znalazł receptę na Przemysława Gibasa. Później ten sam zawodnik dopełnił formalności, wykorzystując podanie z prawej strony od Michała Chowańca.

Oświęcimianie dużo atakowali skrzydłami. Po zagraniu z lewej strony od Pawła Rogali, zimną krew w polu karnym zachował Marcin Szymczak.

Po zmianie stron przewaga trzecioligowców była miażdżąca.
Owszem, strzelili sześć goli, ale trzy razy więcej sytuacji zmarnowali. - W meczach o trzecioligową stawkę będziemy mieli dwie, może trzy okazje bramkowe, które trzeba będzie wykorzystać. To dlatego nawet w łatwym dla nas meczu nie mogą mieć miejsca egoistyczne zachowania w polu karnym. Trzeba umieć dostrzec będącego przed pustą bramką partnera – tłumaczył Wojciech Skrzypek, trener oświęcimian.

Królem polowania został Maksymilian Nowak, który strzałem spoza linii pola karnego przymierzył w „okienko”. Zabrakło tylko ceremoniału czyszczenia buta po takim trafieniu.

Wynik spotkania ustalił Dominik Gaudyn, który z lewej strony wpadł w pole karne, uderzając po długim słupku.

Kiedy kibice oczekiwali dziesiątego trafienia, o honorowego gola mogli się pokusić gospodarze. Oświęcimian od utraty gola uratował słupek.

- Miałem świadomość, że sił wystarczy nam tylko na pierwszą połowę – ocenił Andrzej Tomala, trener Zgody. - Trudno, żeby trzecioligowcy nie strzelili nam wielu goli, skoro moi chłopcy zostawiali im sporo miejsca. Miałem w kadrze wielu młodych zawodników. Niektórzy zagrali prosto po powrocie z urlopów.

Zgoda Malec – Soła Oświęcim 0:9 (0:3)
Bramki:
0:1 A. Wójcik 1, 0:2 A. Wójcik 15, 0:3 Szymczak 24, 0:4 Kowalczyk 50, 0:5 Chowaniec 62, 0:6 Ceglarz 63, 0:7 Ceglarz 65, 0:8 M. Nowak 77, 0:9 Gaudyn 81.

Zgoda: Gibas – Stawowczyk (77 Sokół), Sporysz, Krawczyk, D. Nowak – Jekiełek (66 Kuwik), K. Drebszok, S. Drebszok, J. Wójcik – Lekki, Łukasik.

Soła: Mioduszewski – Chowaniec, Kowalczyk, Chlebowski, Płonka – Ceglarz, Duda (68 M. Nowak), Skrzypniak (68 Tracz), Szymczak (46 Szela), Rogala (46 Gaudyn) – Wójcik (46 Stankiewicz).

Sędziował: Szymon Zamarlik (Gorzów). Mecz bez kartek. Widzów: 150.

W innych meczach:

FC Rekonstrukcja – Brzezina Osiek 0:3, Hejnał Kęty – Jawiszowice 1:1, w karnych 5:4, Wichura Głębowice – Unia Oświęcim 1:13, Soła Łęki – Rajsko 1:1, w karnych 4:1, Sygnał Włosienica – Chełmek 1:1, w karnych 5:4, Przeciszovia – Zatorzanka 3:1, Strumień Polanka Wielka - Niwa Nowa Wieś 2:3.










Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo