MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Regulacja i... dewastacja

GM
Ekolodzy mówią o potwornej dewastacji. Podczas prac przy regulacji lokalnego potoku w Rzykach (gmina Andrychów) firma wykonująca te prace wyznaczyła dojazd ciężkim sprzętem przez margle, unikatowe skałki sprzed 50-60 milionów lat. To unikat przyrodniczy na tym terenie. Margle zostały zajeżdżone gąsienicami i zniszczone.

Margle sprzed milionów lat w korycie potoku w Rzykach zostały zmiażdżone gąsienicami koparki i zniszczone. Fot. Mirosław Gawęda

ANDRYCHÓW. Skałki sprzed milionów lat zmiażdżone gąsienicami koparki

Jan Zieliński, prezes Stowarzyszenie Inicjatyw na Rzecz Środowiska "Montanum" z Andrychowa, jest załamany. Całe swoje życie poświęcił opisywaniu okazów przyrodniczych i działaniom mającym na celu ich ochronę.

- Co za głupota! Wszędzie chroni się przyrodę, a u nas ją bezmyślnie zniszczyli! - mówi Jan Zieliński, autor licznych publikacji o tematyce ochrony środowiska.

Co ciekawe, rok temu Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, który zlecił teraz regulację potoku, wyraził zgodę, aby w sąsiedztwie margli znajdowała się specjalna tablica informacyjna, na której dokładnie opisano co to takiego łupki i margle znajdujące się w korycie rzeczki. Tablica stanowi jeden z elementów ścieżki przyrodniczej "Dolina Wieprzówki" na terenie gminy Andrychów.

- Przez miliony lat przyroda odkładała warstwa po warstwie osady wraz ze śladami zwierząt, a teraz to wszystko bezpowrotnie zniszczono w kilka godzin. Metalowe gąsienice zgniotły i zrównały naturalnie ukształtowane warstwy margli - opisuje Jan Zieliński i mówi wręcz, że gmina Andrychów straciła właśnie cenny zabytek przyrodniczy.

Niewykluczone, że sprawa będzie miała swój ciąg dalszy. Zieliński zaalarmował już władze Andrychowa. Te co prawda informują, że inwestycję prowadzi Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, ale zapowiadają interwencję. Tyle że zniszczonych margli już nigdy nie da się przywrócić do stanu pierwotnego...

- Ktoś powinien za to odpowiedzieć. Należy wzmacniać brzegi, ale to nie oznacza, że należy równocześnie dewastować przyrodę. Prace należało inaczej poprowadzić tak, aby nie zniszczyć tego, co cenne - mówi Jan Zieliński i zapowiada, że tak tej sprawy nie zostawi.

(GM)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski