Ręką i talentem

Redakcja
Udostępnij:
Inwestorzy realizujący nowoczesne budownictwo także zamawiają ślusarkę o najwyższym standardzie - ze stali nierdzewnej lub mosiądzu

Ulica Rakowicka w Krakowie jest chyba szczęśliwym miejscem dla ślusarstwa artystycznego. Przez kilkadziesiąt lat działał przy tej ulicy sławny zakład Oremusów. Dzisiaj na Rakowickiej ślusarstwo artystyczne reprezentuje zakład Stanisława Słowika. Podobnie jak było to w przypadku Oremusów, ślusarstwem zajmuje się już trzecie pokolenie Słowików.
   
   Nie wszystkie metalowe elementy czy detale w budownictwie da się wyprodukować maszynowo. Nie uda się to zwłaszcza w przypadku rekonstrukcji metalowych okuć, zamków, przedmiotów kultu religijnego wykonanych przed wiekami. Nie wszyscy dzisiaj chcą się zadowolić produktami masowymi w swoim otoczeniu, dlatego zlecają wykonanie bram, metalowych elementów ozdobnych, barierek, balustrad, zamków czy okuć okiennych ślusarzom rzemieślnikom. Ręka ludzka nie wykona następnego przedmiotu identycznie, dlatego wyroby produkowane ręcznie są niepowtarzalne. W Krakowie działają dziś zaledwie 2 - 3 zakłady ślusarstwa artystycznego, które potrafią zrealizować każde, nawet najtrudniejsze zlecenie inwestora.

Przed wizytą papieża

   Jednym z nich jest znana w Krakowie Pracownia Ślusarstwa Artystycznego Słowik. O umiejętnościach mistrza ślusarstwa i jego pracowników świadczy powierzenie mu wykonania tabernakulum do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Pracownicy spieszą się, aby było gotowe przed przyjazdem do Łagiewnik Ojca Świętego. Zakład ma duże doświadczenie w wykonywaniu podobnych elementów do obiektów sakralnych. Trafiają tu do naprawy stare zabytkowe i powstają nowe tabernakula do nowo budowanych kościołów. Stanisław Słowik wspomina np. tabernakulum do kościoła w Mistrzejowicach, które ważyło 1,5 tony i trzeba je było z zakładu na Rakowickiej transportować dźwigiem.
   - Każde tabernakulum jest niepowtarzalne, ale to do bazyliki w Łagiewnikach jest naprawdę szczególne - mówi Stanisław Słowik, spoglądając na okazałą kulę, nad którą właśnie pracują pracownicy.
   Założenia architektoniczne i plastyczne ołtarza w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia wyznaczył główny projektant bazyliki profesor Witold Cęckiewicz. Jego centrum stanowi tabernakulum w kształcie kuli symbolizującej ziemski glob. Wokół niej będzie roztaczać się aureola z zamocowaną w cokole lampą wieczną. Tabernakulum ma 1 m średnicy. Model do odlewu brązowego i opracowanie plastyczne są autorstwa rzeźbiarza Piotra Chwastarza, sam odlew, jak twierdzi Stanisław Słowik, bardzo trudny, wykonano w pracowni Piotra Piszczkiewicza. Odlane elementy następnie scalono, zespawano i kula w stanie surowym trafiła do pracowni ślusarstwa artystycznego.
   - Ten odlew podlega obecnie precyzyjnej obróbce. Wykonaliśmy całą konstrukcję wewnętrzną, której podstawowym elementem jest umieszczony na dnie talerz obrotowy mogący pomieścić dwadzieścia parę puszek z komunikantami i półeczka w połowie wysokości kuli. Największe trudności sprawia wykonanie dwuskrzydłowych drzwi do tabernakulum. Muszą być precyzyjnie dopasowane i ułożyskowane na zawiasach, aby mimo swego ciężaru lekko się otwierały - mówi mistrz ślusarstwa. Tabernakulum jest jak kasa pancerna - będzie miało zamek bankowy typu sejfowego.
   Przed wizytą papieża w zakładzie ślusarstwa artystycznego Stanisława Słowika powstanie jeszcze brązowa pozłacana kielnia, która zostanie wręczona Ojcu Świętemu na pamiątkę. Na razie w pracowni leży jej historyczny wzorzec - kielnia, którą budowlani z Chemobudowy rzucili pierwszą warstwę zaprawy na budowie bazyliki. Na rewersie pozłacanej kielni znajdzie się napis ułożony przez siostry z Łagiewnik:
   1996 rok - Metropolita Krakowski ks. Franciszek Macharski powołał Fundację SBM w Krakowie Łagiewnikach
   1999 rok - rozpoczęcie budowy sanktuarium.
   Na awersie kielni będzie widniał zarys bazyliki i napis: 2002 rok - Jego Świątobliwość Ojciec Święty Jan Paweł II poświęcił nowy kościół Bożego Miłosierdzia.
   W pracowni Stanisława Słowika przygotowywany jest jeszcze symboliczny klucz do bazyliki wg projektu plastycznego prof. Cęckiewicza oraz jego miniatura, którą będzie można otworzyć tabernakulum. To również prezenty dla zacnego gościa.

Za pan brat z historią

   Takie chwile, kiedy rzemieślnik ma poczucie, że uczestniczy w historii, zdarzają się, niestety, rzadko, ale za to dobrze się je pamięta. W czasie drugiej pielgrzymki Jana Pawła II do ojczyzny zaplanowano wizytę w klasztorze w Czernej. Ostatecznie zamiast papieża przyjechał tam nuncjusz apostolski. W związku z planowaną wizytą papieską powstała kaplica poświęcona św. Rafałowi Kalinowskiemu, a w niej stół posoborowy podtrzymywany przez srebrne anioły, dłuta prof. Chromego, niosące sarkofag z relikwiami świętego. Zdobią go pozłacane tablice ze scenami z życia Rafała Kalinowskiego. Konstrukcja sarkofagu, mocowania tablic, ornamenty, ozdobne wałeczki zostały zaprojektowane i wykonane w pracowni na Rakowickiej.
   W 1980 r. podczas badań archeologicznych Andrzeja Swaryczewskiego w kamienicy Hetmańskiej odkryto XIV-wieczne drzwi, które zamurowano w XVII wieku. Są to najstarsze zachowane gotyckie drzwi w architekturze świeckiej w Krakowie. Były umieszczone w przejściu do skarbca w kamienicy mieszczącej wówczas mennicę królewską. Metalowe części zostały zakonserwowane przez specjalistów z Muzeum Archeologicznego. Niestety, w 1994 r. wyrwano i skradziono zamek dolny. Na podstawie zdjęć wykonanych po odkryciu drzwi Pracownia Ślusarstwa Artystycznego Stanisława Słowika odtworzyła zamek i dziś drzwi można podziwiać w całej okazałości. - Wiele podziwu miałem dla rzemieślnika, który w XIV wieku wykazał sporo pomysłowości, wykonując z kęsa metalu, prymitywnymi, z dzisiejszego punktu widzenia, metodami naprawdę solidny zamek - stwierdza Stanisław Słowik.
   - Kiedy spaceruję po mieście, to aż przyjemnie zajrzeć do starych kościołów czy hoteli. W większości znajduję jakieś przedmioty wykonane w pracowni - mówi mistrz ślusarstwa i wymienia m.in.: markizy, zadaszenia, okna witrażowe u Pollera, we Francuskim czy Royalu, kręcone schody z mosiądzu i stali kutej u franciszkanów, tabernakulum obrotowe w tym samym kościele, lampy wiszące w filharmonii...

Detal dla Mistera

   Zapotrzebowanie na metalowe detale artystyczne jest ograniczone do pewnego wąskiego kręgu odbiorców, ale i wymagający inwestorzy realizujący nowoczesne budownictwo zamawiają ślusarkę o najwyższym standardzie - ze stali nierdzewnej lub mosiądzu. Przez ostatnie dwa lata pracownia ślusarstwa artystycznego wykonała np. detale architektoniczne dla trzech Misterów Krakowa: Centrum Biurowego Euromarket, nowego gmachu Sądu Okręgowego oraz Centrum Handlowego M1.
   Z pracowni Stanisława Słowika pochodzą również elementy architektoniczne ze stali nierdzewnej pięknie prezentujące się w Międzynarodowym Porcie Lotniczym w Balicach oraz wystrój bardzo nowoczesnych budynków, np. hoteli. Są to przede wszystkim metalowe, oryginalnie kute i gięte barierki przy schodach, zdobione szkłem witrażowym, nierzadko z pięknymi motywami roślinnymi. - Maszyna nie jest w stanie wykonać takich cudów. I w tym przypadku ręka ludzka jest niezastąpiona - komentuje właściciel pracowni.
EP

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie