Rekompensaty za prąd dla gigantów. Skorzysta ArcelorMittal. A co z piekarzami? Przerzucą koszty na konsumentów?

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
- Chcemy wesprzeć rozwój bardziej zrównoważony terytorialnie: zachować aktywność gospodarczą w mniejszych miastach i przeciwdziałać przenoszeniu się przemysłu do krajów o niższych standardach środowiskowych. Pozwoli to utrzymać na lokalnym rynku miejsca pracy nie tylko w przedsiębiorstwach przemysłowych, ale również tych związanych z obsługą tych firm i potrzeb ich pracowników – podkreśla minister Jadwiga Emilewicz. Nie jest tajemnicą, że ogłoszonymi przez rząd rekompensatami zainteresowany jest także działający m.in. w Krakowie ArcelorMittal. Od redukcji kosztów energii uzależnia dalsze funkcjonowanie swoich hut w naszym kraju. Marek Szawdyn
Ochrona 1,3 mln miejsc pracy i podtrzymanie konkurencyjności polskiej gospodarki, by niektóre branże przemysłu, jak hutnicza, chemiczna, cementowa, czy papiernicza, nie wyniosły się znad Wisły – to cel systemowych rekompensat niektórych kosztów energii ustanowionych przez rząd. Nad rozwiązaniami, które musi teraz zatwierdzić (notyfikować) Komisja Europejska, pracowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Wsparcie dla około 300 firm zużywających najwięcej energii w Polsce ma kosztować 0,89 mld rocznie. Mniejsze przedsiębiorstwa mają skorzystać z innego systemu pomocy - wymyślonego przez Ministerstwo Energii.

- System rekompensat dla firm energochłonnych jest konieczny m.in. po to, by chronić mniejsze miasta. To w nich najczęściej zlokalizowane są bardzo duże przedsiębiorstwa z tych branż, które są zarazem głównymi pracodawcami w regionie. Jedno miejsce pracy w przemyśle energochłonnym tworzy nawet 5-7 miejsc pracy w całym ekosystemie. Duże firmy energochłonne odprowadzają też istotne podatki na rzecz miast, w których działają. Są też najczęściej ważnymi mecenasami życia artystycznego i kultury fizycznej – wyjaśnia szefowa resortu, Jadwiga Emilewicz.

Jej zdaniem, dzięki zmniejszeniu kosztów energii, firmy powinny poprawić swoją rentowność, zwiększyć inwestycje lub zapobiec zmniejszaniu nakładów.

- Chcemy wesprzeć rozwój bardziej zrównoważony terytorialnie: zachować aktywność gospodarczą w mniejszych miastach i przeciwdziałać przenoszeniu się przemysłu do krajów o niższych standardach środowiskowych. Pozwoli to utrzymać na lokalnym rynku miejsca pracy nie tylko w przedsiębiorstwach przemysłowych, ale również tych związanych z obsługą tych firm i potrzeb ich pracowników – podkreśla szefowa MPiT.

Nie jest tajemnicą, że ogłoszonymi przez rząd rekompensatami zainteresowany jest także działający m.in. w Krakowie ArcelorMittal. Od redukcji kosztów energii uzależnia dalsze funkcjonowanie swoich hut w naszym kraju.

Pierwsze rekompensaty (za 2019 r.) mają być wypłacone w przyszłym roku, najpewniej jesienią. Pójdzie na nie jedna czwarta pieniędzy, jakie państwo zarabia na sprzedaży uprawnień do emisji CO2 (obecnie są one w całości zabierane przez budżet państwa i wydawane na przeróżne cele). Powstanie Fundusz Rekompensat Pośrednich Kosztów Emisji, ze specjalnym kontem w BGK.

Wysokość rekompensaty zostanie wyliczona na podstawie średniej ceny uprawnień do emisji CO2 na giełdach międzynarodowych w roku poprzednim. System obejmie tylko wielkie firmy, a wyklucza (z uwagi na koszty przygotowania wniosku) mniejsze. Te ostatnie – w tym wszystkie małe i średnie - mogą teoretycznie korzystać z równoległego systemu - zamrożenia cen prądu – wprowadzonego przez rząd (jako tzw. „ustawa prądowa”) w grudniu zeszłego roku. Firmuje go Ministerstwo Energii.

Słowo „teoretycznie” ma tu kluczowe znaczenie, bo dwukrotnie nowelizowana (ostatnio dwa tygodnie temu) ustawa prądowa nie doczekała się wciąż aktów wykonawczych. Z tego powodu nie tylko samorządy, ale też mali i średni przedsiębiorcy, którym dostawcy energii (głównie państwowi potentaci) z dnia na dzień podnieśli ceny nawet o 100 procent, wciąż nie doczekali się rekompensat. Uderzyło to zwłaszcza w branże energochłonne, m.in. krakowskich piekarzy. Większość firm musiało przerzucić te koszty na ceny produktów i usług – co pobudziło inflację.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą prądową od lipca firmy będą mogły ubiegać się o rekompensaty za wyższe ceny prądu – otrzymane pieniądze będą wchodzić w limit pomocy de minimis (na jedną firmę przypada 200 tys. euro na trzy lata). Wciąż nie wiadomo, jak to rozwiązanie oceni Bruksela (w przypadku ustawy prądowej - brak notyfikacji; na ten problem bezskutecznie zwracało uwagę Biuro Analiz Sejmowych).

Od 1 lipca ceny na poziomie z 30 czerwca 2018 r. mają zachować gospodarstwa domowe i instytucje publiczne. - Do tego dochodzi dwa miliony mikroprzedsiębiorców i 60 tys. małych firm – tłumaczył podczas prac w Sejmie Krzysztof Tchórzewski, minister energii. Podkreślił, że to, iż rekompensaty wchodzą w limit pomocy de minimis, nie będzie problemem, bo „większość MŚP dotąd nie korzystało z takiej pomocy”.

Teoretycznie małe przedsiębiorstwa i mikrofirmy mogą więc spać spokojnie. A co niepokoi średnie i duże? W uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy prądowej resort napisał:

„Sytuacja średnich i dużych przedsiębiorstw zmieni się od 1 lipca 2019 r. Patrząc na sytuację na hurtowym rynku energii elektrycznej w całej Europie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że od lipca 2019 r. przedsiębiorstwa obrotu będą oferować podwyżki cen energii elektrycznej tym odbiorcom”.

Czytaj także

WIDEO: ZAKAZ WSTĘPU - Teatr Łaźnia Nowa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wielbiciel Cichy

Przespał bym się z Jadwigą

G
Gość

Wypowiedziec oplaty za CO2 Od razy prad przestanie drożęć.

E
Emigrant

Do uczciwej roboty..się wez kobieto bo Twoje wypowiedzi to porażka.Pasożyty mają się cały czas wyśmienicie....A zus dla.samozatrudnionych w przyszłym roku.wzrośnie.o ponad 100.złotych.

R
Rząd dąży do zakiwania się

Chcąc każdemu zrobić dobrze tworzy ulgi, rekompensaty, odroczenia, premie itp. Buduje gąszcz przepisów nie do ogarnięcia. A kasy z tego nie przybędzie. Nigdy !

G
Gość

Ta "ostawa prądowa" to nic innego, jak odroczenie podwyżek w czasie, które mogą nastąpić "z odbiciem", czyli znacznie większe. Może być tak, że dla gospodarstw domowych prąd podrożeje nawet o 80 czy 100%, ale po pewnym czasie.

O
Olo

Mniejsi dostają 500 . I wierzą, że za darmo

H
Heh

Jak ta kobieta jest zaklamana. Reprezentuhe lobby weglowe i prowadzi polityke zasmogowania mieszkancow Krakowa. Jest hamulcowa zielonej rewolucji. Blokowala uchwale antysmogowa sejmiku wojewodztwa. Teraz bredzi o jakichs rekompensatach. Nie wiem kto na takich ludzi glosuje.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3