Rekonstrukcja historyczna w Skawinie skończyła się postrzeleniem jednego z uczestników

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Udostępnij:
Podczas rekonstrukcji historycznej bitwy pod Kaniowem, która miała miejsce w 1918 roku, doszło do postrzelenia jednego z uczestników rekonstrukcji przez innego uczestnika. Do wypadku doszło 15 sierpnia w Parku Miejskim w Skawinie.

- Z relacji świadków wynika, że pokrzywdzony w ostatnich minutach trwania rekonstrukcji bitwy zachowywał się inaczej, niż było to zaplanowane w scenariuszu. Pozostali uczestnicy byli z tego powodu zdezorientowani i nie wiedzieli jak mają się zachować - mówi Janusz Hnatko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Rzecznik dodaje, że podczas próby wyrwania pokrzywdzonemu broni, przez innego uczestnika rekonstrukcji bitwy, doszło do niekontrolowanego wystrzału, który zranił znajdującego się bardzo blisko pokrzywdzonego. Niniejsze zdarzenie zostało nagrane przez jednego ze świadków i zostało zabezpieczone dla potrzeb prowadzonego postępowania. Przybyła na miejsce zdarzenia załoga karetki pogotowia ustaliła, że doszło do uszkodzenia wątroby i zabrała pokrzywdzonego do szpitala. Jego stan uznano za ciężki.

Technicy kryminalni KMP w Krakowie zabezpieczyli dwie sztuki broni rekonstrukcyjnej, trzy naboje, siedem łusek oraz odzież obu uczestników zdarzenia. Trwają czynności mające na celu odtworzenie przebiegu zajścia i udziału w nim poszczególnych osób.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

WIDEO: Poważny program - odc. 22: Kraków zatracony w zieleni. Serio?

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maverick
Nie byłem w Skawinie i nie widziałem , nie komentuję....ale dziękuję Panowie , że są tacy jak Wy pasjonaci i jeżdżąc w inne miejsca mogę podziwiać przedstawienia jakie dajecie.
M
Marta
Człowieku treść twojego komentarza jest tak żenująca że w zasadzie dodatkowych słów nie wymaga, ale powiedz skąd masz taką wiedzę? Oczywiście że to nie była ostra amunicja.
M
Marta
Bawią się? A może mają pasję...jeśli bawią się to często całymi rodzinami, nawet 3 pokolenia.Rodzice uczą dzieci postaw patriotycznych a dziadkowie oglądają rekonstrukcje i ze łzami w oczach mówią "tak, tak właśnie było".Ktoś by pomyślał że to przykre dla nich wrażenia - owszem....ale i sentyment bo to lata ich młodości.
g
gość
Co za bzdury piszesz Z twojego wpisu wynika że strzelali amunicją ostrą to wierutna bzdura wprowadzanie w błąd Strzał był oddany ślepakiem z tzw przyłożenia i wylatujące z lufy gazy powstałe ze spalenia prochu dokonały takiego uszkodznia narzadów pokrzywdzonego. Przecież kilkanaście lat temu Blida popełniła samobójstwo przykładając sobie do skroni lufę swojego pistoletu-rewolweru gazowego i pociągając za spust. nie miała broni ostrej
H
Hyginus
"Niniejsze zdarzenie zostało nagrane przez jednego ze świadków i zostało zabezpieczone dla potrzeb prowadzonego postępowania" - ciekaw jestem, jak się "zabezpiecza zdarzenie" dla potrzeb postępowania. Chociaż od dziennikarzy powinno się móc wymagać zdolności pisania logicznie po polsku.
G
Gość
Skąd wpadło Ci do głowy że mieli ostrą amunicję?
r
rrt
czasem mnie zadziwiają
x
xxx
Wieczni chłopcy bawią się w wojenkę... Dziecinnada
K
Kaz68
Nie doszło do wykrywania broni., tylko podczas ustawiania "jeńców" przepychano ich karabinami. Jeden z rekonstruktorów odpychał poszkodowanego lufą karabinu - co widać na jednym ze zdjęć - i właśnie podczas dociskania lufy do brzucha padł strzał. Wystrzał z kilkucentymetrowej nawet odległości nie spowodował by takich obrażeń. Sam jestem rekonstruktorem i wiem że nie wymachuje się bronią w kierunku ludzi. Wypowiedzi niektórych fachowców w tych komentarzach jest co najmniej uwłaczająca myślący ludziom. Lepiej nic nie pisać niż puszczać wodzy fantazji. To była tragedia, a nie pożywka dla internetowych p*****ów. Chłopak ma 18 lat i plany życiowe, nie pije i nie pali. Znam go od dziecka. Kocha historię i rekonstrukcje. Nie ssijcie bzdur z brudnych paluchów.
k
komisarz bienkowska
Kije od szczotek im dać, a nie karabiny !
R
Rekonstruktor
Ty serio myślisz, że na inscenizacjach rekonstruktorzy strzelają do siebie z ostrej amunicji?
r
racjonalista
Brak słów ale skomentuje. Poważnie myślisz, że grupy rekonstrukcyjne podczas rodzinnych pikników posługują się ostrą amunicją? To nie film Vegi. Gdzie w artykule jest mowa o ostrej amunicji? Chłopak dostał ze ślepaka, tak ślepa amunicja wystrzelona z kilku cm robi niesamowite spustoszenie.
M
Michał
Grupy rekonstrukcyjne strzelają tylko i wyłącznie "ślepakami". Po prostu energia wylotowa gazów prochowych u końca lufy jest tak duża, że jeśli ktoś znajdzie się wystarczająco blisko wylotu lufy może odnieść obrażenia.
G
Gość
Grupy rekonstrukcyjne powinny strzelać tylko i wyłącznie "ślepakami". Inaczej mogą się wszyscy pozabijać.
Dodaj ogłoszenie