Rektorski flet

Redakcja
Powoli V Kurs Interpretacji Muzycznej w Nowym Sączu dobiega końca. Uczestnicy przygotowują się do koncertu finałowego. Zanim to jednak nastąpi, pod czujnym okiem ćwiczą wybrane utwory. Uczą się innego spojrzenia na partytury. Przez tydzień zajęcia z młodymi flecistami prowadziła rektor Akademii Muzycznej w Krakowie, prof. Barbara Świątek-Żelazny.

V Kurs Interpretacji Muzycznej

 - Jest Pani po raz pierwszy na Kursie Interpretacji Muzycznej w Nowym Sączu. Są tu młodzi ludzie, którzy marzą o karierze artystycznej. Jak Pani ocenia tę inicjatywę?
 - Zawsze takie spotkania przyjmuję z ogromną radością. Myślę, że młodzież, zwłaszcza ze szkolnictwa I i II stopnia, wymaga szczególnej opieki. Jest to naprawdę najważniejszy okres ich studiów. Bardzo często jakby nie postrzegany w ten sposób. Ja, jako nauczyciel akademicki, cenię to ogromnie. To, co zrobi się tu, u podstaw, kontynuujemy na studiach. Natomiast rzeczy zaniedbane przynoszą potem złe efekty. Dlatego ta inicjatywa w Nowym Sączu jest znakomita. Dyrektorowi PSM w Nowym Sączu należą się wielkie słowa uznania.
 - Udział w zajęciach bierze sporo młodzieży z Polski, innych krajów i miejscowych...
 - Jest to niezwykle ważne dla młodzieży z Sądecczyzny, która ma dość ograniczony kontakt z wielką sztuką. Nie ma tu orkiestry symfonicznej ani zespołów. Stąd spotkanie z nauczycielami akademickimi przybliża im tempo pracy i wymagania, jakie za chwilę wobec nich będą zastosowane. Myślę, że ten czas pracy skraca się tutaj. Poznają się nawzajem. Również sami nauczyciele się konfrontują, wzbogacają. To dotyczy pedagogów i uczniów. To wspaniała wymiana doświadczeń. Zresztą takie spotkania z młodymi muzykami z Francji, Włoch, Izraela pokazują, iż nie powinniśmy mieć kompleksów.
 - Prowadzi Pani zajęcia z flecistami. Jest to chyba nieco mniej popularny instrument wśród młodzieży?
 - Nie zgadzam się z taką tezą. Flet cieszy się naprawdę bardzo dużym wzięciem. Jest obecny w muzyce poważnej, rozrywkowej, nie mówiąc o jazzie. To instrument - król. Miałam kilka dziewcząt z PSM w Nowym Sączu i muszę powiedzieć, że jest to znakomita klasa, bardzo dobrze prowadzona. A bazą do sztuki jest dobry warsztat.
 - A jak współczesna młodzież dobiera repertuar? Woli klasykę czy też muzykę XX wieku?
 - Obowiązkiem każdego nauczyciela jest przybliżać epokę w której żyje. Każdy muzyk musi żyć sztuką, od malarstwa począwszy, a na poezji skończywszy. Co będzie grał - to zależy od wielu czynników. Czasami jest to przypadek. To sprawa gustu i wyboru. Ale naszym obowiązkiem jest nauczyć języka muzycznego swojej epoki.
 - Jaką więc mamy młodzież?
 - Wspaniałą. Trzeba tylko nad nią pracować, stworzyć warunki do pracy otoczyć opieką, aby nie miała kompleksów. Aby znała swoją wartość i rozkwitała pod naszymi skrzydłami.

Tekst i fot.: (JEC)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie