Relikty na klasztornym strychu w Staniątkach

Jolanta Białek
Jolanta Białek
Konserwatorzy są pewni, że wiekowe mury w Staniątkach odkryją przed nimi jeszcze niejeden relikt
Konserwatorzy są pewni, że wiekowe mury w Staniątkach odkryją przed nimi jeszcze niejeden relikt Fot. Bogdan Pasek
Zabytki. Remont opactwa Benedyktynek pod Krakowem przyniósł bezcenne odkrycia.

Dzieło budowniczych z czasów średniowiecza znajdowało się w ukryciu od XIX w. To wtedy kościół w Staniątkach został pokryty tynkiem w kolorze cegły. Miał on prawdopodobnie imitować mur z cegieł, bo wyryto także ich zarysy.

- Kiedy usunęliśmy XIX-wieczny tynk ze wschodniej ściany prezbiterium, odsłoniliśmy bardzo cenną rzecz: pierwotną strukturę muru gotyckiego w układzie cegieł i zapraw wapiennych tworzących spoiny o oryginalnej formie. Ceglane ściany prezbiterium kościoła mają już 800 lat! - opowiada Krystyn Kozieł, konserwator zabytków opiekujący się obiektem.

Rajem dla miłośników historii i sztuki okazał się też ogromny klasztorny strych. Kiedy po raz pierwszy od wielu lat dokonano przeglądu technicznego więźby i podziurawionej blachy na dachu kościoła, natrafiono na cenne zabytki.

- Przy więźbie nad korpusem świątyni natknęliśmy się na drzemiące bez mała od 400 lat w zapomnieniu bezcenne relikty ściennych dekoracji malarskich. Powstały one w pierwszej połowie XVII w. Takie malowidła pokrywały wówczas najprawdopodobniej całe wnętrze kościoła w Staniątkach - mówi konserwator.

To odkrycie wielkiej wagi, bowiem o takim wystroju staniąteckiego kościoła nie ma śladu w żadnych historycznych źródłach. Tak samo jak o historycznej barwie elewacji klasztoru. - W XVII wieku pomalowane były one w odcieniu ciepłej bieli, zdobione geometrycznym wzorem fryzu w kolorach błękitnym, pomarańczowym i brązowym. Odkryliśmy to podczas prac na strychu, gdzie zachował się fragment pierwotnej elewacji - wyjaśnia Krystyn Kozieł.

Odkrycie reliktów pozwoliło odtworzyć dawny wygląd murów opactwa, pokrytych obecnie - prawdopodobnie od XIX w. - farbą w kolorze różu. Przywracanie klasztorowi historycznej barwy już się rozpoczęło.

Klasztorny strych to m.in. także unikatowa więźba dachowa o konstrukcji storczykowej; belki w niej są połączone drewnianymi kołkami. Obecnie trwają badania mające określić czas jej powstania.

Strych opactwa zostanie udostępniony zwiedzającym. Swoista trasa turystyczna powiedzie także przez odnowioną wieżyczkę z kręconymi schodami - z kruchty północnej kościoła. Otwarcie „szlaku przez strych” najpewniej w przyszłym roku.

Hipotetyczna data rozpoczęcia budowy kościoła i klasztoru w Staniątkach to rok 1216. W 1238 r. nastąpiła konsekracja prezbiterium świątyni, w którym już wtedy odprawiano nabożeństwa. Opactwo św. Wojciecha jest najstarszym klasztorem benedyktynek w Polsce, w tym roku mija 800 lat od jego powstania.

Konserwatorzy zabytków są pewni, że wiekowe mury odkryją przed nimi jeszcze niejeden relikt. - Historię benedyktynek w Polsce dopiero poznajemy, a jest to możliwe właśnie dzięki opactwu w Staniątkach - mówi Krystyn Kozieł.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
molir
I takiego debila jak ty
///
///
m
mieszkanka
Kiedyś w jednym z klasztorów żeńskich po lokalnej powodzi to się dopiero ciekawostek napatrzyłam.
J
Janek
Stworzył również księdza pedofila, debili którzy zostali biskupami i czarną mafię pazerną na pieniądze za sakramenty. Tego Bóg chciał ?
c
czytający
''Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.'' (Pismo Święte; Dzieje Apostolskie 17, 24 ,25).
ś
śmieciarz
Kogo obchodzą jakieś rupiecie na strychu. Ja wszystko wywożę to na wysypisko śmieci. Nie jeden kościółek już tak wyczyściłem na zlecenie tam urzędujących.
m
matole
bedziesz pierwszy w Polsce, nie beda musieli cie grzebac
i
innowacja
wysadzić ten obiekt, to dopiero pokazałoby się mnóstwo bezcennych ciekawostek, które tradycyjnym sposobem nie wygrzebie się nigdy.
Dodaj ogłoszenie