Renata Knapik-Miazga: Nie wiedziałam, że dzień jest taki długi…

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Renata Knapik-Miazga, szpadzistka AZS AWF Kraków Andrzej Banaś
Renata Knapik-Miazga, szpadzistka AZS AWF Kraków, która ma już wywalczoną kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Tokio, nie może prowadzić normalnych przygotowań do najważniejszej imprezy jej życia.

Jak pani teraz trenuje?

Tak jak wszyscy sportowcy, obserwuję w internecie co robią. Moja praca w głównej mierze polega na treningach w domu, na ergometrze. Wykonuję też ćwiczenia siłowe, podtrzymujące formę. Wszyscy idziemy na przetrzymanie, czekamy na decyzję MKOl-u w sprawie igrzysk. Mamy nadzieję, że się odbędą. Teraz głównym celem jest to, by skupić się na własnym zdrowiu. Mimo, że nie jesteśmy objęci kwarantanną, wraz z mężem Damianem zostajemy w domu, by nie narażać siebie i innych. Mam nadzieję, że wszyscy tak odpowiedzialnie podchodzą do życia.

Ale pobiegać, z dala od ludzi chyba pani może?

Mam ku temu możliwość, w odosobnionych miejscach. Póki jest jeszcze na to szansa, bo być może np. za tydzień już tego nie będzie można robić. Skoro można, to trzeba się przecież dotlenić. Większość ludzi jest odłączona od swojej normalnej pracy, to nerwowa sytuacja dla wszystkich.

Te olimpijskie przygotowania zostały bardzo zaburzone?

Tak, teraz powinniśmy wracać z Uzbekistanu z zawodów Pucharu Świata. Mieliśmy spędzać czas w Moskwie i Taszkiencie. Niestety, jest to niemożliwe. W naszym środowisku szermierzy już wykryto przypadki zachorowań, nie w Polsce, ale np. u zawodników z Korei Południowej i Chin. Wiem o tym, choć takimi informacjami nie afiszują się. Nie mieliśmy nic wspólnego z nimi, choć startowałam w Budapeszcie na PŚ. Pojechałam tam własnym samochodem, by ograniczyć ryzyko. Szkoda, że nie ma testów, po powrocie przydałoby się je zrobić, tak dla pewności.

Mówi pani o siłowych treningach, a co z tymi specjalistycznymi, ze szpadą w ręce?

Treningu specjalistycznego nie ma, ale zamówiłam sobie manekina i tarczę, by móc przeprowadzać takie zajęcia. Stworzyć sobie taką namiastkę walki. Mam męża, którego już trochę uczyłam szermierki więc mam w kogo trafiać (śmiech). W ogóle zrobiłam sobie tygodniową przerwę, ale teraz już regularnie trenuję. Trzeba skupić się na najważniejszych rzeczach, a więc na podtrzymaniu formy, z tym, że zdaję sobie sprawę z tego, że jeżeli potrwa to zbyt długo, będziemy długo w zamknięciu, to nie jesteśmy w stanie podtrzymać wypracowanych rzeczy przez dłuższy czas. Nie jesteśmy wytrzymałościową dyscypliną, jak biegacze. Pływacy też mają dużo gorzej. My szermierze możemy szybciej wrócić do formy. Bo to przede wszystkim sport techniczno-taktyczny, nie tylko motoryka ma znaczenie. Najważniejsze, by ta izolacja nie odbiła się na równowadze psychicznej, by nie doszukiwać się choroby tam, gdzie jej nie ma. Trzeba się cieszyć z tego, że mamy jakieś możliwości. To wszystko, co możemy teraz zrobić. Najbardziej boję się nie tego, że mogłabym zachorować, ale o zdrowie moich najbliższych.

Mówi pani o psychice. Próbuje pani robić coś innego niż zwykle? Jest teraz trochę czasu na rzeczy, których normalnie pani by nie robiła.

Najgorzej mają osoby, które się nudzą, narzekają na nią. Wyjście do sklepu traktują jako atrakcję. Ja sobie jakoś radzę. Zamówiłam kilka książek z dziedziny sportu i treningu mentalnego, by sobie odciążyć głowę. Nauka języka obcego też wchodzi w grę. W ogóle ciężko się zmotywować i nie dziwię się osobom, które są uziemione w domu. Jeśli chodzi o mnie, to jest ciężko o motywację, bo przez ostatnie dwa lata miałam cel – igrzyska i trening był nastawiony na wynik. Mało było form rekreacyjnych, bo z koleżankami z drużyny walczyliśmy o ranking i kwalifikacje. Trudno teraz rekreacyjnie podejść do treningu. Dopiero chyba w ten weekend zaakceptowałam tę trudną sytuację i tak trzeba do tego podejść. Etap obaw mam już za sobą, trzeba sobie poukładać rzeczywistość domową.

Wierzy pani w to, że igrzyska odbędą się w terminie?

Myślę, że większość ludzi w to nie wierzy. Liczę na to, że igrzyska zostaną przesunięte. Jesteśmy w zawieszeniu. Mamy kwalifikację, a nie wiemy, czy impreza się odbędzie. Z kolei Radek Zawrotniak, zawodnik i trener AZS AWF Kraków, czeka na to, czy będzie turniej kwalifikacyjny, czy zostanie zwiększona liczba miejsc. My kwalifikujemy się przez drużynę. Najbardziej chciałabym, by wszystko wróciło do normy i żeby impreza odbyła się w terminie. Ale jesteśmy nie tylko my. W Polsce sytuacja może być dobra, ale są inne kraje, we Włoszech, Hiszpanii czy Francji jest dużo gorzej, myślę, że świat na to nie pozwoli, żeby w sytuacji takiej tragedii ludzkiej impreza, która ma jednoczyć, odbyła się w terminie. Jeśli miałaby być przełożona, to wolałabym, by odbyła się jeszcze w tym roku, a nie za rok. Na razie nie myślę o tym, żyje dniem dzisiejszym, a tak na marginesie, to nie wiedziałam, że dzień ma aż tyle godzin... Czasem udawało mi się zrobić wiele rzeczy w ciągu trzech dni, a teraz widzę, że w życiu bez presji czasu ciężko się odnaleźć.

Ma pani już kwalifikację, inni walczą o nią. Żal gdyby igrzyska zostały odwołane byłby większy. Kiedyś się jednak odbędą i tej kwalifikacji nie stracicie.

Mam taką nadzieję. Czytałam, że w ciągu miesiąca MKOl ma podjąć decyzję w sprawie igrzysk. Trzeba utrzymywać się w dobrej formie, by z jak największą łatwością wejść w normalny trening. Trzeba zadbać o zdrowie i tyle. Niektórzy są w gorszej sytuacji, a u nas jest w miarę w porządku. Możemy modlić się za tych, którzy zachorowali i za służbę zdrowia, by dała radę.

Prowadzicie państwo Tarnowską Akademię Fechtunku. Musieliście ją zamknąć czasowo.

Po powrocie z Budapesztu w ogóle nie pojawiałam się na zajęciach. Jeszcze nie ogłoszono pandemii, ale zanosiło się na to, że zajęcia zostaną zawieszone. Mamy 20 osób trenujących. Zdrowie jest najważniejsze. Muszę coś opublikować, by zapewnić rodziców, że jestem zdrowa. Owszem podróżowałam, ale wszystko jest OK. Dbam o siebie, muszę uspokoić opinię publiczną.

Czytaj także

Euro 2020 przełożone na kolejny rok!

Wideo

Materiał oryginalny: Renata Knapik-Miazga: Nie wiedziałam, że dzień jest taki długi… - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3