Reprezentacja Polski bez najlepszych

BK
Niewiele wywalczyła reprezentacja Polski w trialu rowerowym podczas MŚ, które rozegrane zostały w Szwajcarii. W rywalizacji drużynowej biało-czerwoni zajęli 5 lokatę, a indywidualnie najwyżej na 7 miejscu była wśród kobiet zawodniczka Aquili Wadowice Stefania Staszel.

Stefania Staszel spisała się najlepiej z reprezentantów Polski podczas MŚ w Szwajcarii. Na zdjęciu z ojcem (z lewej)i prezesem Aquili Andrzejem Kramarczykiem. Fot. Bogusław Kwiecień

KOLARSTWO. W ekipie biało-czerwonych na starcie MŚ w trialu rowerowym znów zabrakło Rafała Kumorowskiego

W elicie na małych rowerach (20 cali) Karol Serwin, na co dzień zawodnik Championa Świdnik był 11, a Paweł Reczek (także Champion) na rowerach 26-calowych ukończył rywalizację na odległym 20 miejscu.

Andrzej Kramarczyk, prezes Aquili Wadowice, klubu, którego zawodnicy zawsze stanowią trzon kadry narodowej, twierdzi, że w aktualnej sytuacji trudno było o lepszy występ polskiej reprezentacji. Podkreśla, że drużyna narodowa pojechała na MŚ bez najmniejszego wsparcia ze strony Polskiego Związku Kolarstwa. Zawodnicy na własny koszt i pod opieką rodziców pojechali do Szwajcarii.

Poza tym w Champery, gdzie odbył się tegoroczny championat, w ekipie biało-czerwonych zabrakło najlepszych zawodników. Po raz drugi w tej najważniejszej imprezie sezonu nie wystarował najbardziej utytułowany polski specjalista w trialu rowerowym Rafał Kumorowski. Przed rokiem nie pojechał do Kanady, bo PZKol nie znalazł pieniędzy, by pokryć jego przelot za ocean, a wcześniej nie chciał finansować startów i przygotowań. W tym sezonie sytuacja się powtórzyła. Lider polskiej ekipy, nie mając warunków, aby dobrze się przygotować, nie miał zamiaru narażać na szwank reputacji wielokrotnego medalisty MŚ i ME. Przypomnijmy, że w swoim dorobku zawodnik Aquili ma m.in. tytuł mistrza świata i Europy. Do tego doszły zaległości w związku z kontuzją, jakiej nabawił się w okresie przygotowawczym, a potem w trakcie sezonu podczas zawodów w downhillu, w którym od pewnego czasu próbuje swoich sił. Jak powiedział niedawno, w aktualnej formie ciężko byłoby mu powalczyć z najlepszymi, a i z awansem do finałowej "ósemki" przy coraz większej konkurencji mógłby być problem.

Z powodu kontuzji do Szwajcarii nie pojechał również Filip Mrugała, utalentowany junior, który zdaniem prezesa Kramarczyka miał szansę powalczyć nawet o tytuł mistrza świata juniorów. W rozegranych w czerwcu ME we Włoszech wywalczył brązowy medal, potem plasował się wysoko w zawodach PŚ. Pod koniec lipca podczas zawodów Pucharu Polski w Rabce zerwał więzadła kolanowe i ten sezon ma z głowy. Do nieobecnych dopisać trzeba również Sonię Klich.

Andrzej Kramarczyk jest przekonany, że w pełnym składzie Polska w rywalizacji drużynowej mogła powalczyć o brązowy medal, który poza satysfakcją miał także wymierną korzyść w postaci stypendiów dla zawodników. Przypomnijmy, że w tej konkurencji biało-czerwoni przywozili regularnie medale, nie licząc sukcesów indywidualnych Kumorowskiego. W dorobku polskiej ekipy w ciągu minionych 20 lat jest kilkadziesiąt krążków medalowych w imprezach rangi MŚ i ME. Kiedy będą następne?

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie