"Republika - narodziny legendy". Czarno-biała historia legendarnego zespołu w dokumentalnym filmie

Paweł GzylZaktualizowano 
„Republika – narodziny legendy” to tytuł pierwszego, od śmierci Grzegorza Ciechowskiego, filmu dokumentalnego poświęconego słynnemu polskiemu zespołowi rockowemu.

Jeżeli spojrzymy wstecz na historię rodzimej muzyki popularnej, to nie ulega wątpliwości, że jednym z najbardziej oryginalnych i znaczących wykonawców był zespół Republika. Jego dwie płyty z pierwszej połowy lat 80. – „Nowe sytuacje” i „Nieustanne tango” – opisują ówczesną rzeczywistość PRL za pomocą post-punkowej muzyki i niebanalnych tekstów utrzymanych w poetyce prozy George’a Orwella i Kurta Vonneguta.

Mimo upływu czasu, materiał z tamtych lat nadal zachowuje świeżość i jest inspiracją dla młodszych następców toruńskich muzyków. Nic więc dziwnego, że w końcu doczekaliśmy się pierwszego od zakończenia działalności zespołu dokumentu poświęconego Republice.

- Jako młody chłopak brałem udział w nowofalowym boomie muzycznym skupionym wokół klubu Od Nowa w Toruniu. Słuchaliśmy wtedy takich zespołów jak Rejestracja czy Bikini, ale największy sukces osiągnęła Republika. Najpierw zrobiłem „Ziggy’ego Dusta”, opowieść o losach wokalisty tej drugiej grupy. Zabranie się za Republikę było więc naturalną tego konsekwencją. Chciałem utrwalić fenomen tej grupy, bo powoli ludzie czy miejsca związane z jej działalnością odchodzą w niepamięć – wyjaśnia Ryszard Kruk, reżyser filmu.

Jak przystało na dokumentalistę, toruński twórca zaczął od zbierania dokumentacji. Dotarł do żyjących muzyków formacji – i namówił ich na udzielenie wyczerpujących wywiadów. Nie było to proste: zajmują się już dzisiaj czymś innym i nie zawsze chcą rozmawiać o dawnych czasach. Tym razem było jednak inaczej – muzycy obdarzyli realizatora zaufaniem. Przed kamerą pojawili się Paweł Kuczyński i Sławek Ciesielski oraz ówczesny menedżer zespołu Andrzej Ludew i wdowa po Grzegorzu Ciechowskim – Anna Skrobiszewska.

- Historia zespołu zaczyna się w 1976 roku, a wtedy trudno było o materiały zdjęciowe czy filmowe. Początkowo działał on jako Res Publica, której liderem był Wiesław Ruciński - Jan Castor. Udało mi się przekonać jego brata Zbigniewa Rucińskiego, gitarzystę zespołu Res Publica, do udostępnienia domowego archiwum, dzięki czemu w filmie po raz pierwszy można zobaczyć jak wyglądali tworzący wtedy grupę muzycy i posłuchać jej nagrań. Tych zdjęć nie było w żadnej dotychczasowej publikacji – podkreśla reżyser.

Jakby tego było mało, Ryszardowi Krukowi udało się dotrzeć również do nagrań Res Publiki. Powstały one w studiu bydgoskiego radia w 1978 roku. To sześć utworów, które prawdopodobnie nigdy nie były udostępniane w radiu czy telewizji. Na ścieżkę dźwiękową filmu trafiły fragmenty trzech kompozycji. Jedna z nich zamyka obraz – i nosi znaczący tytuł „Odejdę”. To zupełnie inna muzyka niż grała potem Republika – art rock w stylu Jetrhro Tull z elementami folku wprowadzanymi za sprawą fletu.

- To było niesamowite znalezisko. Największym rarytasem jest utwór nagrany tylko we dwóch muzyków – Grzegorza Ciechowskiego i Zbyszka Rucińskiego – bossanova na gitarę i flet. Reszta zespołu poszła wtedy na obiad, a oni dwaj zostali w studiu i zarejestrowali swoją improwizację. Potem ustalili, że firmuje ją projekt o nazwie... Symboliczna Łapka Misia. To jedyne jego nagranie, jakie przetrwało do dziś – podkreśla reżyser.

Film Ryszarda Kruka opowiada historię toruńskich muzyków od 1976 do 1986 roku. To właśnie w tym czasie Res Publica zamieniła się w Republikę, nagrała dwie wspomniane wcześniej płyty i odniosła ogromny sukces artystyczny i komercyjny. Potem drogi tworzących zespół muzyków rozeszły się. Grzegorz Ciechowski zaistniał jako Obywatel GC – i pomimo, że w 1990 roku reaktywował Republikę, to była to już zupełnie inna historia.

- Pierwsza połowa lat 80. to najważniejszy okres w działalności zespołu. Wtedy ukształtował się jego oryginalny styl, a w grupie panował największy ferment twórczy. Te niespełna sześć lat od 1981 do 1986 roku tworzy spójną historię, która ma bardzo uniwersalny charakter. Pokazuje bowiem, jak czterech chłopaków mogło dzięki ciężkiej pracy i talentowi stworzyć coś wielkiego i odnieść sukces. I choć ich muzyka zwycięża, jak pokazał pamiętny koncert grupy w 1985 roku w Jarocinie zagrany przeciw niechętnej publiczności, to potem przez błahe kwestie finansowe, wszystko idzie w rozsypkę – tłumaczy reżyser.

Występujący w filmie muzycy Republiki są już dziś po sześćdziesiątce – i praca nad filmem była dla nich wielkim wyzwaniem emocjonalnym. Potem oglądali go ze łzami w oczach. Być może dlatego, że Ryszardowi Krukowi udało się w swym dziele cofnąć w czasie. Stało się to możliwe dzięki prostemu, ale sugestywnemu zabiegowi – zrealizowaniu obrazu na czarno-białej taśmie. Z jednej strony to ukłon w stronę wizualnej estetyki Republiki, której znakiem rozpoznawczym były czarno-białe pasy, a z drugiej – oddaje to nastrój i klimat czasów stanu wojennego w PRL.

- Sukces Republiki w latach 80. miał kilka przyczyn. Ciechowski i koledzy trafili wtedy na dobrą koniunkturę – boom na nową falę rocka. Ale mieli też coś ciekawego do powiedzenia: muzykę, którą trudno porównać do czegokolwiek co grano wtedy na Zachodzie oraz ponadczasowe teksty, opisujące nie tylko ówczesną rzeczywistość, ale też różne sfery życia człowieka w pomysłowy sposób. Republikanie byli pracowici – i nieustannie dążyli do perfekcji. Do tego mieli menedżera z prawdziwego zdarzenia, który pomysłowo zadbał o ich wizerunek – tłumaczy reżyser.

Film „Republika – narodziny legendy” obecnie jest pokazywany na różnych festiwalach filmowych – choćby na ubiegłorocznej edycji Cameraimage czy Festiwalu Filmu Polskiego w Ameryce. Film o Republice został zakwalifikowany do konkursu dokumentów o muzyce na Szczecin Europen Film Festiwal. Znalazł się w finałowej siódemce filmów z całej Europy. Reżyser prowadzi też rozmowy z kilkoma stacjami telewizyjnymi na temat jego ewentualnej emisji. Jest również szansa, że zobaczymy film w którymś z krakowskich kin.

https://www.facebook.com/republika.narodziny.legendy/

ZOBACZ KONIECZNIE:

Wideo

Materiał oryginalny: "Republika - narodziny legendy". Czarno-biała historia legendarnego zespołu w dokumentalnym filmie - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3